Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7306 miejsce

Słodka śmierć - "Arszenik i stare koronki" w Teatrze Słowackiego

Najsłynniejsza sztuka Josepha Kesselringa to opowieść z dreszczykiem i dużą dozą humoru. Choć od jej powstania minęło 75 lat, przetrwała próbę czasu - nadal bawi i intryguje widzów.

Anna Polony (Abby Brewster), Urszula Popiel (Marta Brewster) / Fot. Teatr SłowackiegoSpektakl "Arszenik i stare koronki" w reżyserii Krzysztofa Babickiego to czarna komedia z wątkiem kryminalnym w stylu Agathy Christie. Sztuka w latach 40. była broadwayowskim przebojem. Doczekała się 3 ekranizacji, z których najsłynniejsza (w reżyserii Franka Capry) pochodzi z 1944 roku oraz licznych adaptacji teatralnych. Powstała także polska wersja telewizyjna w reżyserii Macieja Englerta z Ireną Kwiatkowską i Barbarą Ludwiżanką w rolach głównych.

To historia dwóch sympatycznych staruszek - sióstr Brewster, które postanowiły ulżyć samotnym mężczyznom w ich cierpieniu. Makabryczny proceder Abby (w tej roli Anna Polony) i Marty (w tej roli Urszula Popiel) polega na częstowaniu panów winem porzeczkowym z domieszką arszeniku, a następnie zakopywaniu ich w piwnicy. Pomaga im w tym nieświadomy bratanek Teddy (w tej roli Sławomir Rokita), który ma lekkie zaburzenia psychiczne.

Tadeusz Zięba (doktor Epstein), Tomasz Wysocki (Mortimer Brewster), Krzysztof Jędrysek (Jonatan Brewster) / Fot. Teatr SłowackiegoSytuacja komplikuje się, gdy w ich domu zjawia się bratanek Mortimer (w tej roli Tomasz Wysocki), który poznaje mroczny sekret cioteczek i próbuje go zatuszować. Jego plany burzą jednak posterunkowy O’Hara z pisarskimi zapędami (w tej roli Grzegorz Łukawski) oraz drugi bratanek Jonatan (w tej roli Krzysztof Jędrysek) z niecodziennym towarzyszem - doktorem Epsteinem (w tej roli Tadeusz Zięba)...

Jeśli chodzi o grę aktorską, to na największe brawa zasłużyły Anna Polony jako Abby Brewster, która nie widzi nic złego w zabijaniu oraz Urszula Popiel jako Marta Brewster, jej niemniej utalentowana w tej dziedzinie siostra. Obie panie były wprost genialne - takie z pozoru niewinne staruszki, które pomagają przejść na tamten świat i uważają, że to nic takiego.

Wojciech Skibiński (pastor Harper), Urszula Popiel (Marta Brewster), Maciej Jackowski (Teddy Brewster), Tomasz Augustynowicz (posterunkowy Klein), Anna Polony (Abby Brewster) / Fot. Teatr SłowackiegoPodobali mi się także Tomasz Wysocki w roli Mortimera, bratanka zszokowanego zachowaniem swych cioteczek, a zarazem krytyka teatralnego, który nie chodzi na całe przedstawienia i pisze niepochlebne recenzje; Tadeusz Zięba jako doktor Epstein, przywodzący na myśl doktora Frankensteina i wywołujący ciarki na plecach; Maciej Jackowski jako zwariowany Teddy Brewster, który myśli, że jest Napoleonem i podkreśla to swoim ubiorem, wypowiedziami i zachowaniem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ja byłam dopiero na pierwszej komedii kryminalnej w tym teatrze. Wcześniej widziałam "Tango Pizzolla", sztukę napisaną do muzyki tego niezwykłego kompozytora argentyńskiego :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Teatrze Słowackiego kryminalne komedie grane są z dużym powodzeniem, a i upodobaniem!

Komentarz został ukrytyrozwiń

To rzeczywiście niezapomniane przeżycie. Mam nadzieję, że jeszcze będę okazję Ją zobaczyć na scenie, jak będę w Krakowie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zobaczyć Annę Polony na scenie - niezapomniane doznania. Miałem te przyjemność w "Chłopcach" w Starym Teatrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.