Facebook Google+ Twitter

Słoń, a sprawa polska

W sezonie ogórkowym telewizornia czyni wszystko, by znaleźć tzw medialną wiadomość. Jeśli wydarzy się jakaś katastrofa czy inna powódź jest super. Reklamodawcy pchają się ze zleceniami, kasa puchnie.

Najlepiej, gdy trafi się na temat, który może przynieść spór ideologiczny. Oczywiście podparty misją spełniania powinności informacyjnych. Sam smak. I tak zwykłe epizody urastają do rangi Wydarzeń Światowego Formatu.

Wystarczy na przykład na okrągło pokazywać "obrońców krzyża". Podsuwać mikrofon protestującym paniom i panom, by wywnętrzali bebechy i żarem wypowiadali wiekopomne słowa w imieniu Narodu. Tak się porobiło, że jeśli jakiś typ (polityk, facet za barem, hodowca szynszyli...) ma sposobność, by przemówić do sitka w sprawach ideologicznych, czyni to zaraz w imieniu Nas Wszystkich.

Nie musi podpierać się żadnym racjonalnym wywodem, żadnym argumentem. Wystarczy to jedno słowo - klucz. Naród żąda, oczekuje, pragnie, nie pozwoli się policzkować, sponiewierać, odebrać wartości itp. W ten sposób powstaje mit o "podziałach narodowych" lub "jedności narodu" (jak kto woli), a de facto jest mnożeniem bytów ponad miarę. Najczęściej zaś, cały ten z emfazą i patosem przywoływany naród, swobodnie mieści się na zestawie wypoczynkowym bez kanapy.

Wystarczy, że wetknie ktoś w kupę symbol narodowy i już afera (prawda zaś jest taka, że facet babra się w gnoju, co nie jest estetyczne).

Jeśli namawia do spożywania zimnego piwa marki Lech, znaczy ma gdzieś żałobę narodową. Na tej zasadzie człowiek z przedziałkiem na środku głowy będzie kojarzyć się z obrzydliwym demonstrowaniem upodobania do seksu przedmałżeńskiego.

Kolejne implikacje doprowadzą do tego, że należy typa odizolować, bo chce wyniszczenia całej naszej populacji ze wszystkimi moralnymi autorytetami włącznie.

Wyprasowane śródmózgowie charakteryzuje się tym, że tworzy imaginacje nierzeczywiste dające impuls do działania w realnym świecie. Stosowne nagłośnione zachowania typu emocjonalnego (często chorobowego)wywołują lawinę nieoczekiwanych zdarzeń. Patrz: chłopcy w krótkich majtkach przynoszą krzyż przed pałac.

Zlecono kiedyś uczonym napisanie książki o słoniu. Niemiec dwutomowe dzieło opatrzył tytułem: "Prolegomena do wiedzy o słoniu", Francuz - "Nocne igraszki słonia na sawannie", Polak zaś - "Słoń, a sprawa polska". Dowcip stary ale ciągle aktualny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Ratomirze, można wymyślić 100 sposobów na usunięcie czy też przeniesienia krzyża, a on i tak będzie tam stał, jeśli nikt fizycznie tego nie zrobi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

...Po za tym chyba nie do końca. Jak jest z innymi samowolami np. budowlanymi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to zasądzić taką wysokość mandatu by ten raz wystarczył... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomirze, to nie tak. Mandatem można ukarać tylko raz, jeśli okaże się nieskuteczny, sporządza się wniosek o ukaranie w sądzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W końcu jednak usunęli protestujących... Czyli można było? Można... Czemu nie od samego początku tego rozdmuchiwanego przez media ekscesu? Ja miałbym natomiast jeszcze lepsze rozwiązanie - wysłałbym tam patrol składający się z policji i straży miejskiej z zapytaniem kto jest właścicielem tegoż krzyża. Jeśli nikt konkretny by się nie przyznał wówczas patrol powinien wziąć krzyż pod pachę i wynieść. Jeśli właściciel by się znalazł, ujawnił to należałoby go spisać i nakazać usuniecie samowoli budowlanej w przeciągu np. 24 godzin pod groźbą finansowego mandatu (jeśli by po 24 godzinach krzyż nie zniknął wyegzekwował bym mandat i nałożył kolejny z przydzieleniem kolejnych 24 h na usuniecie krzyża) . Od razu by się sprawa rozwiązała...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wołałam , mpwiłam, że nikt by sprawy nie uznał za afery gdyby nie media. Prosiłam nawet o policzenie ile artykułów , dywagacji, tekstów , reportaży oraz komentów powstało tylko tu u nas. Ile p i a n y nabiliśmy my obywatelscy? A przecież tu nie pisze się dla kasy. "Igrzysk i chleba" dostarczają dziennikarze...media

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dajemy się mediom wodzić za nos. Coraz więcej ludzi odbiera wydarzenia przez pryzmat tego jak pokażą je media. Serwisy informacyjne, a szczególnie zawodowi komentatorzy i religijni przywódcy staja się protezą myślową bardzo wielu obywateli. Niezdolni do własnych ocen, chłoną propagandowe hasła, bezkrytycznie się z nimi utożsamiając. Mentalność stada owiec.
Nawet najbardziej bzdurne teorie trafią na podatny grunt. Wystarczy, że wypowie je polityczny/religijny guru, a media nagłośnią...
Aż strach się bać....
+5

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.08.2010 20:05

Mądry tekst.

Zbyt mądry, Aleksandrze...Nie dotrzesz nim pod strzechy i nie wzbudzisz refleksji u kołtunów... :(

Mimo tego, proszę o więcej...

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

I tu jest pogrzebany tak zwany pies: krzyz przyniesli chłopcy w krótkich spodenkach, a do wyniesienia sie jakoś nie kwapią. A sklerotyczny(?) huligan babrzacy sie w g..., przyciaga uwagę telewizji na cały dzień.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.08.2010 17:16

Ośmielę się ocenić styl, formę i treść artykułu na 5 z plusem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.