Pozycja materiału w rankingach:
Za nami III Dolnośląskie Onkoigrzyska Dzieci i Młodzieży. Nie zabrakło sporej dawki przyjacielskiej rywalizacji, mnóstwa pozytywnej adrenaliny i żołnierskiej grochówki, rozdawanej ochoczo wyczerpanym śmiałkom. A i sam Krecik się zjawił.
Najmłodszym nie w głowie były oczywiście jakiekolwiek boje, przez co tutejsze wolontariuszki miały pełne ręce roboty - a to buzie trzeba było w kwiatki pomalować, a to kredkami zabawić, w piłkę pograć. Na szczęście trafił im się nie lada pomocnik - otóż aż z Czech przyjechał dziś do nas sam Krecik - jeden z najpopularniejszych bohaterów dziecięcych kreskówek, cieszący się sławą w ponad sześćdziesięciu krajach i wciąż rozpoznawany przez kolejne pokolenia. Krecik ani przez chwilę się więc nie obijał, dzieci dzielnie zabawiał, a i we wszystkich konkurencjach brał udział. Co prawda futra w basenie nie ośmielił się moczyć, ale łapami w powietrzu i tak solidnie machał.
- Lekarze nie dają nadziei. Oni zajmują się tylko leczeniem - mówi jedna z matek. - To dlatego tak bardzo liczy się wiara w dobre zakończenie, w to, że to dziecko kiedyś znowu będzie zdrowe. Te wszystkie imprezy i akcje wolontariuszy naprawdę bardzo nam pomagają. Dzieci nabierają sił do życia, są szczęśliwe i pełne energii. A od tego już tylko krok do wyzdrowienia. Zobacz także:
Artykuły
(75)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.46)
Wiek: 26 | Miejscowość: Chojnów | Kraj: Polska
O mnie: Robię w literaturze. ;) Kontakt: joanna.pachla@gmail.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Joanna Pachla 13.06.2010 21:25
Też mi się wydaje, że nazwa niepotrzebnie podkreśla ich chorobę. I brzmi tak okrutnie...
Henryk Kokot 13.06.2010 16:26
Doskonały materiał i bardzo cenna inicjatywa. Tylko te "Onkoigrzyska" mnie nie przekonują, budzą jakiś wewnętrzny sprzeciw. Nazwałbym to Igrzyskami Nadziei!!!
Ewa Krzysiak 13.06.2010 16:05
Czasem się zdarza, że sobowtóry się zjawiają. Ale wiem, że ten Krecik lubi dzieci i podróże. I nawet upał mu nie przeszkodził dotrzeć na III Dolnośląskie Onkoigrzyska Dzieci i Młodzieży. Brawo dla Krecika i dla wszystkich uczestników.
Joanna Pachla 13.06.2010 15:45
Co do Krecika zaś - Ewo, przecie on jeden na świecie jest, to skąd te wątpliwości? ;)
Joanna Pachla 13.06.2010 13:44
Spełnione życie to chyba takie, w którym spotkało nas wszystko, czego sobie życzyliśmy. :) Obyśmy wszyscy mogli to kiedyś powiedzieć... ;-)
Piotr Wierzbicki 13.06.2010 07:53
Jeszcze o uśmiechu.
To było około 40 lat temu w Kłocku k/Sieradza. Kobieta w wieku 83 lat, pani Balcerzak. Była kobietą zapracowaną na gospodarstwie rolnym. Kiedy miała chwilę czasu na rozmowę, ciągle w czasie tej rozmowy uśmiechała się. Zainteresowało mnie to, może to chwilowe? Okazało się że nie. Zacząłem drenować temat aż w końcu powiedziała: "Miałam spełnione życie".
Co to znaczy, mieć spełnione życie?
Ewa Krzysiak 13.06.2010 07:43
5*. Takie zawody są bardzo potrzebne dla chorych dzieci, bo poprawiają ich samopoczucie. A widzę, że i Krecik zawitał...ciekawe czy to ten sam link
Piotr Wierzbicki 13.06.2010 07:40
Żeby umieć się cieszyć, każdy powinien zobaczyć film: "Grek Zorba", choć to zbyt mało żeby w sobie nosić radość życia. Zależy to od zbyt wielu czynników. Smutno, kiedy idąc ulicą widzi się samych ponuraków. Ostatnio, może to wpływ Wiosny, kobiety więcej się uśmiechają a to motywuje do życia. Śmiech bawiacych się dzieci na placach zabaw i kobiet jest dobrym symptomem
wskazującym pomyślność społeczeństwa. Bez tego wszechobecnego śmiechu, nawet największe bogactwa tego Świata są nic warte. Tak jak teraz patrzę na Isabell Degen a ona uśmiecha się i jest miło.
Isabella Degen 13.06.2010 06:20
Jeżeli chce się stawić czoła chorobie, to przede wszystkim należy żyć w miarę normalnie i cieszyć się życiem. Takie imprezy są wręcz konieczne dla zachowania integracyjności w środowisku i możliwości wiary w siebie.
Wielki zlot starych samochodów w Chudowie. Fotogaleria
(odsłon: +498)