Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Media > Słonie, hieny, pasożyty. O kolejności „karmienia” w internecie

Pozycja materiału w rankingach:

4526 miejsce

Dział: Media

Ocena: 17pkt

Oceń:

Słonie, hieny, pasożyty. O kolejności „karmienia” w internecie


Pewnego dnia zamilkną serwisy internetowe prowadzone przez wydawnictwa medialne, a do kiosków nie dotrą gazety. Nie będzie niczego - mawiał pewien kandydat na prezydenta Białegostoku, który „zrobił karierę w sieci”. Tak, nie będzie niczego wartościowego, a portale i agregatory treści niemal całkowicie zamilkną. Niemożliwe? Możliwe, w USA już do tego się szykują...


Infor szacuje straty na milion złotych i od jednej tylko z firm zażąda prawie 100 tys. zł. Czy proces i ewentualny wyrok odstraszy innych? Wątpię bo dla niektórych portali, serwisów, wortali treść wykorzystywania bez zgody właściciela (cóż za eufemizm na określenie kradzieży!) jest podstawą istnienia i zarobków, modelem biznesowym.

A może jednak pobierać opłaty za dostęp do treści?


Czy w polskim internecie można poważnie myśleć o pobieraniu opłat za dostęp do treści? Warto prześledzić tok myślenia jaki prezentuje prof. Jan Błeszczyński, specjalista od prawa autorskiego i prawa własności intelektualnej. W wywiadzie udzielonym "Gazecie Prawnej" mówił m.in.: - Internet otwiera ogromne możliwości korzystania z twórczości, w którym nie zawsze możliwe jest uchwycenie faktu konkretnego korzystania z utworu. Profesor dywagując o próbach ucywilizowania sieci podkreśla, że z (...) punktu widzenia prawa autorskiego sprawa przedstawia się prosto - ustawa powiada, że twórca korzysta z wyłącznej ochrony w zakresie rozporządzania utworem, z wyjątkiem sytuacji wymienionych w ustawie, w szczególności użytku osobistego. Jeżeli do wymiany dochodzi pomiędzy osobami pozostającymi w osobistym związku (np. rodzinnym lub towarzyskim), jest to dozwolone. Jeżeli natomiast wymiana jest realizowana w ramach zorganizowanej akcji, z punktu widzenia prawa autorskiego nie widzę istotnej różnicy pomiędzy taką wymianą a np. najmem lub użyczeniem egzemplarza utworu.

Krąg rodzinny i towarzyski jest częstym argumentem niektórych serwisów. Twórcy JoeMonster tak powołują się w rubryce „Prawa autorskie” na licencję GNU oraz „krąg znajomych”: Większość tekstów, obrazków oraz innych plików multimedialnych wykorzystywany w serwisie pochodzi z przepastnych czeluści ogólnoświatowej sieci Internet i stanowi dziedzictwo oraz dorobek tysięcy bardzo często bezimiennych osób, które napisały/narysowały/zrobiły zdjęcie/fotomontaż/prezentacje czy też inne rzeczy po to by zainteresować czy rozbawić swoich znajomych. My pokazujemy je naszym znajomym, czyli Wam. Kontynuujemy tym samym łańcuszek dobrej woli pozostawiając oryginalnym autorom ich prawa autorskie, a w przypadkach kiedy ich znamy umieszczamy zawsze odpowiednią adnotację i staramy się otrzymać zgodę na publikację.

Agregatory, czyli np. serwisy będące zbiorem linków są grupą osób pozostającą w związku towarzyskim? Rodzinnym? JoeMonster - łańcuszek ludzi dobrej woli? Prof. Błeszczyński nie docenia chyba internautów, pokolenia przyzwyczajonego do tego, że z sieci wszystko można pobrać za darmo: filmy, muzykę. Dlaczego mają nie korzystać za darmo z informacji przygotowanych przez inne serwisy?
 / Fot. http://de.wikipedia.org/wiki/Benutzer:LeonWeber/Bilderliste/Evahejda/Genehmigung  / Fot. Dawid Sobolewski  / Fot. http://www.izbaprasy.pl/
Paweł Nowacki OFFline profil autora

Autor: Paweł Nowacki

Napisz do autora

Artykuły (172) Galerie (3) Średnia ocen (4.12)

Wiek: 50 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Uczę się od innych, obserwuję społeczność :) Redaktor naczelny W24.pl od powstania w 14.06.2006 do 8.09.2009 r.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 31

Sortuj komentarze:

Marcin Kasperski 04.03.2009 18:24

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 50

Mhm.

Tak na boku: zastanawiam się, czy papierowe gazety nie mogłyby się pokusić o specyficzną formę płatnego dostępu do treści. Po prostu publikować jakieś hasła/tokeny/whatever w papierowych wydaniach. Kupujesz papierową Rzeczpospolitą -> przez parę dni możesz swobodnie czytać elektroniczne artykuły.

Sporo ludzi ma instynktowny opór przed płaceniem w sieci, nawet groszowych kwot. W kiosku płaci każdy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Nowacki 04.03.2009 17:22

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 57

Mekk Link poprawiony :) O ten chodziło? http://antyweb.pl/wojna-gazet-z-internetem-sie-rozpoczyna/
To przeoczenie... Przepraszam i dziękuję za merytoryczną dyskusję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Kasperski 04.03.2009 16:59

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 57

Link do wspominanego artykułu Jana Rychtera (powyżej się zepsuł):
http://jan.rychter.com/blog/files/gazety-w-internecie-02-2009.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Kasperski 04.03.2009 16:56

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 51

Padło moje nazwisko (na bazie troszkę wyrwanego z kontekstu komentarza z antyweba), dlatego pozwolę sobie na kilka uwag:

a) O ile jestem zdecydowanie przeciwko kopiowaniu treści, o tyle zupełnie się nie zgadzam z walką z wykopem czy sforą. Serwisy organizujące treść, pozwalające ją oceniać i wyszukiwać są niezbędne i cenne - takżę dla tejże treści autorów. To nie jest żadne pasożytnictwo, może to być pożyteczna symbioza.

b) Jan Rychter niedawno napisał ciekawy artykuł na powiązany temat, z którym całkowicie się zgadzam. Produkowanie masy śmiecia jest coraz mniej użyteczne. Produkowanie **niewielkiej ilości** dobrych, przemyślanych informacji - to jest to, co może robić różnicę. Ja też bym chciał "portalu" który dałby mi 10 newsów tygodniowo. Tylko i wyłącznie tych naprawdę ważnych - i porządnie, do końca, opracowanych.

c) Pisząc artykuł o takim wydźwięku byłoby grzecznie porządnie podlinkować wszystkie źródła (np. podlinkować wspominany artykuł z antyweba, nie tylko główną stronę bloga) ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 04.03.2009 12:47

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 57

Na warsztaty trzeba miec niestety czas i mozliwosc:) Choc oczywiscie sa fajna sprawa, z tego co czytalam.
Co do PAP - fakt, nie zauwazylam jej braku, bo po tego typu newsy zwykle siegam gdzie indziej, tu czytam teksty autorskie. Ale to nie zmienia faktu, ze PAP byla i uzupelniala serwis. W czym nie widze niczego zlego, wrecz przeciwnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sławek Duchowski 04.03.2009 11:01

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 47

@Naczelny

a ile osób jest na tych warsztatach? 20? 30? jaki to jest promil wszystkich autorów na w24?

a Twoje stwierdzenie: "Czy ktoś zmusza do pisania tutaj? Nie. :))" właśnie pokazuje jakie masz nastawienie do autorów... Nie zapominaj, że to właśnie dzięki nim masz pracę...

A może Twoje ostatnie tabloidowo-bończuczne teksty są próbą podniesienia słabnących od pewnego czasu statystyk serwisu...? http://www.alexa.com/data/details/traffic_details/link[]=link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Nowacki 04.03.2009 10:42

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 49

Po namyśle usunąłem pierwotny komentarz. W końcu dyskusja może u nas odbywać się poprzez teksty. Czekam zatem na rcuh Sławka Duchowskiego. Mam nadzieję, że skoro tak ostro krytykuje odkryje przyłbicę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sławek Duchowski 04.03.2009 10:22

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 45

Drogi Naczelny, tak się denerwujesz na serwisy, które żerują na Tobie, a zastanawiałeś się może, że sam żerujesz na dziennikarzach obywatelskich?

Za ile artykułów na swoim serwisie zapłaciłeś? Mogę się założyć, że nawet nie za 1%!!! A przecież prawa do artykułu, który zostanie opublikowany na w24, przechodzą na Polskapresse. Może powiesz ile razy żerowaliście na treściach autorów piszących za darmo i wykorzystaliście je w link czy Waszych gazetach? To przecież nie są serwisy obywatelskie?

Można by rzec: "Przyganiał kocioł garnkowi" i "Najciemniej jest pod latarnią". Przemyśl to, zanim napiszesz kolejny tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Iwaniszyn 04.03.2009 09:30

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 50

Widzę Marcinie,

Ale nie chodziło mi o to że W24 nie korzysta z usług agencji (o jak ładnie brzmi:P), tylko, że nie korzysta z tej jednej konretnej, z PAP-u. Link, który podesłałeś jasno wskazuje, że nie są to depesze PAPowskie, a Radiowej Agencji Informacyjnej;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Nowak 04.03.2009 09:17

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 51

@Marku

link

link

+ Gość dnia, czyli przedruki z gazet

Drzazga w oku, belka w oku

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.