Pozycja materiału w rankingach:
Masz ochotę na wyjątkową kolację poza domem, ale przerażają cię wysokie ceny w restauracjach, brakuje ci towarzystwa, albo po prostu chcesz przeżyć przygodę kulinarno-towarzyską? Poszukaj w swoim mieście klubu kolacyjnego i umów się!
W krainie dobrego jedzenia, czyli niezbyt odległych Włoszech, narodziła się ponoć już na przełomie XIX i XX wieku moda na kluby kolacyjne, czyli wędrowne restauracje, przyczajone w domach amatorskich kuchmistrzów. Zasada ich funkcjonowania była prosta w mieszkaniu jegomościa, któremu sekrety kuchni nie były obce, odbywały się proszone kolacje, na które przychodzili bliżsi lub dalsi znajomi, a czasami zupełnie przypadkowe, obce osoby. Zobacz także:
Sortuj komentarze:
fvppkpgkwl 13.07.2011 13:31
XUBSHH <a href="http://qbjmsfaxudsn.com/">qbjmsfaxudsn</a>, [url=http://yudsdlqytebu.com/]yudsdlqytebu[/url], [link=http://ebbguvabwpcg.com/]ebbguvabwpcg[/link], http://fjurooynatqp.com/
piotr kierzyk 18.04.2011 09:30
witam,
zapraszam również do Krakowa . znajdziecie nas na fb molekuła supper club oraz krakowski klub kolacyjny
pozdrawiam piotr
Artur Wojnowski 17.04.2011 18:42
Prosta zasada zdrowego odżywiania mówi o częstych, nieprzekraczających 400- 500 kcal posiłkach.
Tak więc pamiętajcie, prawdziwa klasa to zapłacić i nie zjeść więcej. Poza tym to prawdziwa sztuka :)
Adam Stankiewicz 17.04.2011 17:08
Świetny materiał. Naprawdę.
Sam staram się prowadzić slowfoodowy klub kolacyjny i mogę tylko potwierdzić, że...nie może być tanio.
Tanio znaczy, że produkty są z supermarketu i przeważnie mrożone, próżniowo paczkowane itp., tak jak to się robi w znakomitej większości "normalnych" knajp. Co wcale nie jest naganne, jednak mniej smaczne. Po prostu.
Żeby klub slowfoodowy był OK, to np. kura musi być "prawdziwa", od "baby" na targu, polędwica od znajomego (sprawdzonego) rzeźnika, ryby, mięso itp świeże tzn. nie rozmrażane, warzywa też świeże, prosto z targu itp. Ponadto wina winny być zawsze dobierane w stosownej harmonii do potraw, a od francuskich serów supermarketowych (tzn. wielkoprzemysłowych) trzymać się z daleka.
A to ma swoją cenę. Nie ma przeproś.
Zapraszam na fejsbuka: KLUB KOLACYJNY "BURGUNDZKI STÓŁ".
Pozdrawiam
Marta Gwizdak 13.04.2011 11:10
Tekst porusza bardzo interesujący temat, ale zgodzę się z Beatą, że powtarzanie "przerażają Cię wysokie ceny w restauracjach" konkretnie w tym temacie się nie sprawdza. Jestem pewna, że w restauracji zapłaciłabym zdecydowanie mniej niż 100zł za osobę jeśli zdecydowałabym się na podobne menu ;-)
Ewa Szafranowicz 13.04.2011 09:59
Kluby kolacyjne mają zaspokoić głód na kilku poziomach. Smakowym, to oczywiste. Głód doznań przynależności czy uczestnictwa w pewnym niedostępnym dla wszystkich i nie powtarzalnym wydarzeniu. KK mogą być snobizmem, modą albo sposobem na standardową "gastronomię". Czy Uczta Babette to nie KK?
Co do cen to za oferowane menu w KK a w standardowej restauracji Beato, kluby są tańsze. Tylko takie porównanie można robić. Nie rachunek a menu. Inaczej zawsze znajdziemy coś tańszego.
Ewa Masny 12.04.2011 23:52
To prawda, kluby kolacyjne funkcjonują w Polsce lepiej w wersji rodzinno-przyjacielskiej, ale widzę dla nich szansę wśród ludzi, którzy zmieniają miejsce zamieszkania i w nowym mieście nie mają znajomych, nie znają jeszcze godnych uwagi miejsc. Ale sytuacja ta dotyczy przede wszystkim Warszawy, w innych miastach to może być raczej jednorazowa przygoda.
Wojciech Arciszewski 12.04.2011 17:46
Wydaje mi się, że to co dla Francji, Anglii, USA i Argentyny okazało się tak egzotyczne i atrakcyjne, nie musi sprawdzić się w Polsce. Pamiętajmy, że w tamtych krajach goszczenie w domu należy raczej do rzadkości, a spotkania odbywają się w restauracjach, barach i pubach. Taka jest tam norma, odwrotnie niż u nas, gdzie większość rodaków jada i przyjmuje gości w domu. Domowe jedzenie nie jest więc czymś wyjątkowym, a jeżeli do tego trzeba będzie na nie wydać więcej niż w dobrej restauracji to zjawisko slow food pozostanie marginalną modą w kilku dużych aglomeracjach....
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +7377)