Facebook Google+ Twitter

Słów kilka o książce "Prowadź swój pług przez kości umarłych"

Olga Tokarczuk sama przyznaje, że w "Prowadź swój pług przez kości umarłych" celowo oderwała się od formy i konwencji, znanej z jej wcześniejszych powieści.

Okładka / Fot. merlin.plAutorka postanowiła odetchnąć na chwilę od powieści tzw. poważnej i uraczyć nas czymś co czyta się łatwo, przyjemnie i bez większego skupienia. W rezultacie mamy do czynienia z książką, której może nie można określić mianem thrillera, ale kryminałem już tak. Poruszona kwestia antymyśliwska jest lajtmotivem i jednocześnie tym co najbardziej czytelnika porusza.

Entuzjaści kryminałów z pewnością nie będą mieli problemu z rozszyfrowaniem zagadki jaką zafundowała nam Tokarczuk. Sceneria przez jaką prowadzi autorka bywa - w zależności od pory roku - sielankowa, mroczna i zagadkowa. Całość przeplatana jest cytatami z poezji Williama Blake'a, które doskonale współgrają z całością. Pozostałe złote myśli również nie tak łatwo wyrzucić później z głowy.

Bohaterka powieści Janina Duszejko jest nieco ekscentryczną i oryginalną nauczycielką języka angielskiego, a niegdyś hipiską i inżynier mostów. Jej pasją jest astrologia i numerologia . Kocha zwierzęta. Akcja toczy się w Kotlinie Kłodzkiej, gdzie Janina wiedzie swoje na pozór spokojne życie. Jej harmonię, burzy początkowo śmierć sąsiada a później seria morderstw. Wszystkie ofiary łączyła jedna cecha wspólna - kłusownictwo. Bohaterka jasno i wyraźnie oskarża stręczycieli zwierząt okrucieństwo i hipokryzję. Nie kryje swoich poglądów i bardzo często emocji. Janina ma swoją, dość niekonwencjonalną teorię na temat zabójstw, której konsekwentnie broni i przedstawia miejscowej policji. Okolica wrze od plotek, chociaż znajdują się też entuzjaści domysłów starszej pani.

Cała powieść dotyka znieczulicy i traktowania w sposób przedmiotowy wartości świata zwierzęcego. Niewątpliwie fabuła, jaką stworzyła Olga Tokarczuk skłania do refleksji, a niespodziewane zwroty akcji do ostatniej strony trzymają w napięciu. Poruszony problem nielegalnego kłusownictwa, przypomina czytelnikowi - który wcześniej mógł go nie dostrzegać - że istnieje świat zwierząt, który nie jest ani gorszy, ani lepszy - współistnieje, tworzy całość.

Zagorzali fani twórczości Tokarczuk mogą na początku lektury nie dowierzać, że to Tokarczuk. Autorka chciała się oderwać od filozoficznej myśli, od poezji poważnej - szczególnie po "Biegunach".


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Książkę z czystym sumieniem polecam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawie (5). Ja niestety książki jeszcze nie przeczytałam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.