Facebook Google+ Twitter

Słów kilka o lewicy

Przeszły pochody 1 maja, czas zainteresować się kondycją polskiej lewicy, jej stanem obecnym i przyszłym.

Przeszły pochody pierwszomajowe. W Łodzi liczył 1000 manifestantów, w Warszawie zdaniem organizatorów 3000. Szły sztandary w Gdyni, Płocku, Częstochowie, Krakowie, Lublinie. Wszystkie nieliczne, a zarazem liczne gdy uwzględni się apatie społeczną. Gdy pozostały tylko echa haseł o 8-godzinnym dniu pracy, czy prawach pracowniczych, czas przyjrzeć się reprezentacji politycznej lewicy.

SLD to partia-hegemon sceny politycznej, która wykonuje (a przynajmniej deklaruje) zwrot w lewo (m.in reaktywacja Platformy Socjalistycznej z nowym przewodniczącym Arturem Hebdą). Co może to oznaczać? Formalnie odbudowę sojuszu z OPZZ i ZNP, ale może nie będzie już miejsca dla ludzi pokroju Robert Smoktunowicza, czy Ryszarda Kalisza. Rozpoczęta została także ofensywa medialna pod kierunkiem Tomasza Kality. Obecnie SLD jest rozrywane przez walki frakcji przed nadchodzącym kongresem. Dwóch jest konkurentów: Wojciech Olejniczak, próbujący grać rolę światłego lewicowego europejczyka oraz tow. Grzegorz Napieralski, który idzie z hasłem "przestańmy się wstydzić", deklarując walkę nie tylko o świeckie państwo, ale też o pamięć historyczną wyrażającą cześć dla ludzi PRL. W sondażach wciąż 7 proc., ale wydaje się, sądząc po oczekiwaniach wyborców, że to punkt do skoku w górę. Największym atutem pozostaje zasada, że "Polak lubi to co zna" - a zna właśnie SLD.

Kolejny jest SDPl - Nowa Lewica, zwana partią Marka Borowskiego. Wyprowadzona z sojuszu głównie rękoma Andrzeja Celińskiego, który następnie postanowił zmienić tą frakcję dla tworzonego z Włodzimierzem Cimoszewiczem nowego tworu. SDPl jest mimo swojej mikrości zżerany przez frakcje: dawnych liberałów z UW, oraz młodzież lewicy reprezentowanych przez Michała Syske. Zapewne ten ostatni miał duże szanse być następcą Borowskiego, który zapowiadał, iż nie będzie się ubiegał o dalsze przewodzenie partii, ale w końcu zmienił zdanie. Obecnie jest SDPl partią na rozwidleniu: może iść albo ku silnej lewicy, albo ku centrum. Wydaje się, że wybrało tą drugą opcję.

Unia Pracy, niesłusznie od lat grzebana przez komentatorów politycznych, zdecydowała się wiernie stać u boku SLD. W ostatnim okresie Rada Krajowa partii, do której należał m.in. Aleksander Małachowski, prof.Karol Modzelewski czy Ryszard Bugaj, przyjęła stanowisko w sprawie zmian na lewicy, w którym można upatrywać zarówno ambicji odbudowy samodzielności politycznej, jak też i "trzymania sztamy" z SLD. Jedno jest pewne - Unia Pracy przewodzona przez Waldemara Witkowskiego postanowiła nie dać się wchłonąć Sojuszowi. Choć wydaje się zdominowana przez większego przyjaciela i obdarzona nieprzychylnością mediów, UP wciąż posiada licznych sympatyków i członków, o czym świadczy ich udział w prawie każdym pierwszomajowym pochodzie, czy dyskusji na temat lewicy.

Krytyka Polityczna, choć nie jest partią, ambicje polityczne posiada. Ta organizacja jednego autora, "nadziei lewicy", Sławomira Sierakowskiego. W całym kraju tworzone są Kluby KP. Zapewne jako przyczółki do przyszłej partii z którą mądrze czeka Sierakowski do czasu stworzenia się przychylniejszych wiatrów wyborczych. Jako partia byłaby w radykalizmie PiS-em lewej strony, niosącym sztandar ideologiczny i próbujący wcielać go w życie. Byłaby zapewne podobnie wodzowska. Przyciąga głównie młodych i w średnim wieku przedstawicieli miejskiej inteligencji przy braku robotniczej reprezentacji. Zapewne najbardziej przyszłościowa partia. Zalążkiem jej jest Nowy Nurt jednoczący przedstawicieli młodych ideowców lewej strony sceny politycznej.

RACJA Polskiej Lewicy, po zmianie przewodniczącego na prof. Marię Szyszkowską, przeszła do wyraźniej ofensywy organizując w całym kraju spotkania programowe oraz manifestacje. Realna siła formacji jest w członkach oddanych sprawie, wiernych ideologicznie. Wciąż jednak partia nie może stracić piętna zdominowanej przez antyklerykalizm, także z własnej winy. Zapewne byłaby łakomym kąskiem jako koalicjant, gdyby nie radykalizm zrażający znaczną część wyborców. W przyszłości, postawa kościoła katolickiego w Polsce może doprowadzić do sukcesu partię Szyszkowskiej.

Zieloni 2004 są partią alternatywną. Rozmowy o wejściu jej do budowy wspólnie z SLD i związkami lewicowego frontu podjąć się miała Unia Pracy. Partia reprezentuje wartości bliskie inteligencji miejskiej i pokrewne z Krytyką Polityczną jak walka o prawa zwierząt, naturę, liberalizm światopoglądowy itd.

Na lewo znajdują się także Młodzi Socjaliści, komuniści z LBC, Nowa Lewica Ikonowicza czy Lewicowa Alternatywa. Szeroka menażeria barw i idei czekająca na lepszy politycznie wiatr. Czy powieje?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.