Facebook Google+ Twitter

Słów kilka o przyszłości motoryzacji i samochodach elektrycznych

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-04-09 16:12

Obecnie na rynku sprzedaje się coraz więcej samochodów z plakietką "przyjazny dla środowiska". Skłoniło mnie to do głębokiej refleksji nad przyszłością motoryzacji i zacząłem się zastanawiać, czy wkrótce zaczniemy jeździć wyłącznie autami na prąd.

Toyota Prius. / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:TOYOTA_Prius.jpg&filetimestamp=20050515033557W ostatnich miesiącach za sprawą trzęsienia ziemi w Japonii, znowu zrobiło się głośno o katastrofie ekologicznej, a fani Greenpeace coraz liczniej zaczęli wychodzić na ulicę protestując przeciwko budowie kolejnych elektrowni (w tym także tych atomowych). Skutki kataklizmu były naprawdę ogromne, setki tysięcy ofiar, jeszcze więcej bez dachu nad głową, a praktycznie cała wyspa została napromieniowana w skutek awarii jednych z głównych japońskich elektrowni. Najgorsze jest to, że już nikt nie lubi kraju kwitnącej wiśni. Ludzie boją się importować ryby, jeść wasabi i pić sake. Blady strach padł również na klientów, którzy ubóstwiali do tej pory Toyotę, Lexusa czy Mazdę.

Potęga Japonii i Toyota Prius


Wydawać by się mogło, że cały świat czeka zagłada przez jedno niszczycielskie trzęsienie ziemi. Jednak jeden z najzdolniejszych narodów na świecie już kilka dni po trzęsieniu wstał, otrzepał się z kurzu i zaczął się odbudowywać. Tak jakby nic się nie stało. Możemy śmiało odetchnąć z ulgą, za kilka miesięcy wszystko produkcji japońskiej znów będzie takie jak kiedyś.

Nie chcę jednak pisać o kataklizmach, bowiem gdy mówię wyraz "toyota", mam na myśli hybrydowy model Prius. Gdy myślę "lexus", w mojej głowie rysuje się najnowszy RX400h. Mało kto wie, ale Japonia w 1997 roku, jako jedno z pierwszych państw na świecie zdecydowała się wyprodukować pojazd z napędem dwusilnikowym. Co miała na celu ta innowacja? Przede wszystkim miała służyć ochronie środowiska poprzez znacznie mniejszą emisję dwutlenku węgla, oraz śmiesznie niskie spalanie paliwa na poziomie motoroweru. Pojazd spodobał się na tyle, że stał się popularny nie tylko w rodzimej Japonii, ale spodobał się także obywatelom USA, gdzie przeciętny samochód pali 25 litrów na 100 km, oraz u nas w Europie, zwłaszcza wśród celebrytów dbających o swój "eko" wizerunek.

Toyota Prius sprzedała się w wielu milionach egzemplarzy, a od 2009 roku produkowana jest już jej trzecia generacja. W ostatnich kilku latach za sprawą kryzysu ekonomicznego oraz propagandowej teorii o globalnym ociepleniu, dwa słowa: "ekonomia" i "ekologia" stały się niezwykle popularne. Ludziom się to spodobało i coraz więcej koncernów zdecydowało się na produkcję samochodów hybrydowych, a nawet o samym napędzie elektrycznym. Ale zaraz, chwila moment... Czy czegoś takiego nie było wcześniej?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 10.04.2011 21:46

Ciekawy patent. Słyszałem też, że niektóre państwa miały by dokładać komuś, gdyby nosił się z zamiarem kupienia elektrycznego jeździdełka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"...Głównie dlatego, że pomimo średniej krajowej pensji na wysokości blisko 3500 złotych, mało kogo stać na elektryczny wynalazek, a potem dalsze jego utrzymanie...."

3500 zł to kwota brutto, a 90% osób zarabia do 2000 zł brutto. To też dane GUS.
90% ceny auta to właśnie akumulatory. Peugeot oferuje coś na zasadzie leasingu - właścicielem auta jest jego producent. Bierzesz auto na 3 lata, a w ramach jednej opłaty to producent martwi się i o auto i o baterie. Tylko rata miesięczna to ok 500 euro. Po 3 latach masz prawo do zamiany na nowe auto.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.