Pozycja materiału w rankingach:
Czytelnika dwudziestego pierwszego stulecia lektura Bogów, co to krwi łaknęli (Anatole France, Les Dieux ont soif, 1912) nie może nie wprawiać naraz i w zdumienie i w zachwyt.
Czytelnika dwudziestego pierwszego stulecia lektura Bogów, co to krwi łaknęli (Anatole France, Les Dieux ont soif, 1912) nie może nie wprawiać naraz i w zdumienie i w zachwyt; nakłaniać do bogobojnego niemal korzenia się przed powieściopisarzem, który zdołał nie tylko zedrzeć kolejną kurtynę przesądów, stereotypów i obiegowych niby-prawd (co wedle Kundery jest powołaniem powieści), udostępniając spojrzeniu to, co skutecznie się za nią skrywało jak długo pozostawało niedostrzegalne - ale w dodatku sporządzić, dla użytku nie narodzonych jeszcze czytelników, narzędzia do cięcia na strzępy kurtyn, których jeszcze, gdy pisał, nie utkano - a które tkać się zacznie grubo po wydrukowaniu powieści, a najgorliwiej tkać się będzie już po jego śmierci…Zobacz także:
Artykuły
(4)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.57)
Wiek: 87 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: socjolog, filozof, eseista
Ostatnie artykuły autora:
Agnieszka Wojewoda 12.10.2009 20:52
Ależ nie oceniajmy pod razu kondycji psychicznej, w zasadzie prof. Bauman, w tekście powyższym, kierowanie się Rozumem i li tylko Rozumem zdecydowanie neguje - Anonim zatem doskonale wpisał się w temat dyskursu. Uważam, ze to bardzo inteligentny, taki bardziej performerski komentarz - odważne i jakże rozważne zarazem zademonstrowanie działania rozumu pozbawionego.
Rafał Gdak 12.10.2009 20:44
Fakt, biorąc pod uwagę kondycję psychiczną rzeczonego - nie podejrzewałbym go o stawianie gwiazdek ;)
Dominik Tomaszczuk 12.10.2009 20:42
A ja myślę, że raczej jakis absolwent Nitzsche'go ;]
Agnieszka Wojewoda 12.10.2009 20:40
Myślę, że zrobił to Nietzsche, no zirytował się po prostu, mimo że Profesor naprawdę kulturalnie podważa jego teorie.
Dominik Tomaszczuk 12.10.2009 20:11
Widzę, że szaleje tu jakiś erudyta, na tyle oczytany by być w staniu ocenic tekst Baumana (i to na 1), ale coś nie umiejący sformułować argumentów;]
Brawo