Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18037 miejsce

SŁOWA DO DRZEW na Kriegsgefangenenlager Czersk

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2013-12-08 22:40

Szukałem grobów trzech przyjaciół. Zabrał ich nam obóz jeniecki Kriegsgefangenenlager Czersk. Znalazłem las na cmentarzu i lasy pełne grobów. Moja rodzina nie umarła z głodu, bo trzej jeńcy kupieni z obozu ciężko pracowali jako niewolnicy.

POZDRAWIAM WAS DRZEWA, żywiciele leśnych zwierząt i biednych ludzi. Pozdrawiam was drzewa piękne i smutku najpełniejsze, wyrosłe na zapomnianych mogiłach z prochów synów, ojców i braci wygnanych na wojnę.
Nie posadziła was przyjazna dłoń, tylko zasiał wiatr. Siał was przez 99 lat zapomnienia. Nie wyrywała was niczyja dłoń, choć tu wyrastałyście korzeniami z serc opłakiwanych synów. Było tak i jest nadal w czerskich lasach pełnych bezimiennych mogił i na cmentarzu obozu jenieckiego, nazwanym "Russen-Friedhof". Spytajcie ludzi, czemu dziś powtarzają "rosyjski cmentarz", jakby nie wiedzieli, że leżą tu liczni Polacy, katolicy wcieleni w 1914 do armii rosyjskiej z zaboru rosyjskiego i ich przyjaciele z kilkunastu narodów? Przypomnijcie swoim szumem i śpiewem ptaków tęskne pieśni, które tu nucili przyjaciołom prawosławni, muzułmanie i katolicy, gdy trzymając się za ręce odchodzili w bólu.
Spytajcie czemu ludzie ciągle mówią "rosyjski cmentarz", choć nie ma już wojska mówiącego po niemiecku, choć w szkołach i kościołach wolno już mówić po polsku, choć Unia połączyła w prawdzie i przyjaźni narody dawniej wrogie? Spytajcie ludzi, czemu unikają tego miejsca i lasów pełnych mogił, jakby bali się czegoś?

Dziękuję wam drzewa, które żywiłyście pracujących jeńców ostatnimi liśćmi. Dziękuję wam za utracone istnienie leśne trawy, zbierane dla umierających towarzyszy. Dziękuję, że posiliłyście tych, co umierali z wycieńczenia pracą i przez choroby niszczące ich setkami w niejednej nocy w nieludzkich warunkach życia w obozie. Dziękuję, że zanim oni umarli, wy dzieliłyście się z nimi wszystkim co miałyście. Dziękuję, że postępowałyście inaczej niż ludzie, którzy tak jak dowództwo obozu, armia cesarska i bank czerski, czerpali dochody z niewolniczej pracy jeńców umierających z wycieńczenia.
Drzewa, które tu czerpałyście życie z serc tysięcy młodzieńców zabranych rodzinom, szeptajcie swym szumem przechodniom, że tu spoczywają Polacy z Rosjanami, Ukraińcami, Rumunami, Anglikami, Belgami, Francuzami, Ormianami, Sybiriakami, Serbami, Tatarami i Włochami, na miejscu nazwanym na tysiącach pocztówek "Kriegsgefangenenlager Czersk".

Pamiętam o waszej dobroci ukochane drzewa, które zamiast ludzi dziś nadal towarzyszycie szumem swych liści Zmarłym przez nas zapomnianym...

PS: Trzej jeńcy z Ukrainy pracowali jako niewolnicy w warsztacie ceramicznym mojego Pradziadka ŚP Augustyna Budzińskiego w Kościerzynie. w aby wyżywić dwoje starych ludzi, 5 synowych i 3 córki pozostawione w domu moich pradziadków, gdy wszystkich 6 braci mojej ŚP Babci przymusowo wcielono do armii pruskiej na początku 1 wojny światowej. Jeńcy pracowali aby przetrwać i wrócić do swych rodzin, ale nikt z nich nie wrócił.

Piszę jakbym mówił do drzew, bo ludzie udawali, że nie słyszą.

O Polakach pogrzebanych w czerskiej ziemi pisał 23.7.1939 czerski ksiądz Franciszek Smagliński w artykule „Utuliła ich Pomorska Ziemia” w 30 numerze „Przewodnika Katolickiego”. Ksiądz Franciszek przypomniał to miejsce, aby jego wspomnienie było "cichym wyrzutem sumienia dla tych, co jeńców w Czersku krzywdzili" i abyśmy wiedzieli, jak wiele narodów pochłonęła ta ziemia w której prawosławni, katolicy i muzułmanie zostali jako bracia w cierpieniu.
W 1947 r ks Franciszek został pochowany na czerskim Cmentarzu Honorowym, który przedtem poświęcił, aby uczcić pochowanych tam czerszczan, zamordowanych przez dawnych sąsiadów podczas okupacji hitlerowskiej. Ich ciała zebrano z mogił ukrytych w okolicznych lasach i wsiach, aby nie spełniła się wola morderców wymazania ich z pamięci ludzkiej.
Na pomniku cmentarza pruskiego obozu jenieckiego w Czersku z 1 wojny światowej, który dziś stał się lasem, napisano cyrylicą „ОТЧЕ НАШЪ ДА БУДЕТЪ ВОЛЯ ТВОЯ” - „OJCZE NASZ NIECH BĘDZIE WOLA TWOJA”. Tylko zaufanie woli Bożej pozostawało tym, którzy odeszli i tym co tu jeszcze żyli.
GPS cmentarza obozu: 53.778604° N, 17.947224° E. Więcej informacji po wpisaniu w Googlach:
archiwum UM Czersk.
(Marek Piechocki)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.