Pozycja materiału w rankingach:
Amnesty International wezwała władze Słowacji do zakończenia segregacji w szkołach, w których romskie dzieci celowo kieruje się do klas o niższej jakości nauczania, w tym do klas dla dzieci z "umiarkowaną niepełnosprawnością umysłową".
Problem romskiej społeczności zamieszkującej Słowację jest bardzo skomplikowany. Niedawno także do Polski dotarła informacja o słowackim osiedlu, na którym Słowacy oddzielili się od Romów murem, ograniczając im tym samym wolność i prawo korzystania z podstawowych usług socjalnych. Mur ten stał się dobitnym symbolem głębokich społecznych podziałów u naszego południowego sąsiada, które spowodowały, że nawet w systemie edukacyjnym dzieci dzielone są podług pochodzenia.Zobacz także:
Artykuły
(344)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.34)
Wiek: 25 | Miejscowość: Tarnów | Kraj: Polska
O mnie: Solidarny liberał, eurorealista z poczucia obowiązku względem Ojczyzny, alterglobalista z rozsądku.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Osuch 11.09.2010 16:58
A skoro już zarzucamy cytatami, to Monteskiusz powiedział także, że "im mniej ludzie myślą, tym więcej mówią"... To się tyczy także pisania. Skończ doktorze, wstydu oszczędź... Sobie.
Tomasz Osuch 11.09.2010 16:56
Cyceron mawiał też, że "jest cechą głupoty dostrzegać błędy innych, a zapominać o swoich".
Nakwaska Barbara 11.09.2010 14:00
"Gniew jest zaczynem niedorzeczności" mawiał Cyceron. Tylko w ten sposób mogę skomentować Pańską wypowiedź. Niech Pan zacznie myśleć...
Tomasz Osuch 11.09.2010 12:43
Pan Spiszak nie rozumie tekstu, który czyta. Pani/Pan(?) zresztą też. I to właśnie dzięki takim ludziom, jak Pani, Pani Nakwaska Hitler doszedł do władzy.
Dobrze wiem kim jest Pan Spiszak, wiem też kim Pani jest... Więcej rozmowy na ten temat nie ma z wami sensu, bo jak już pisałem - nie czytacie ze zrozumieniem. Na szczęście analfabetyzm można leczyć. Rasizmu niestety już nie.
Ani Pani ani Pan Spiszak nie przeczytaliście mojego tekstu, a jeżeli przeczytaliście, to potwierdzają się powyższe słowa o waszym analfabetyzmie... Nie pisałem o romskiej społeczności na Słowacji, ale o raporcie Amnesty International. Sytuacji w żaden sposób nie analizowałem, a jedynie POINFORMOWAŁEM o tym, o czym napisała AI w swoim raporcie.
Napisała Pani, że oparłem się o doniesienia prasowe. Proszę powiedzieć jakie i gdzie się o nie oparłem, bo nie wiem. Kłamstwo ma krótkie nogi, a głupota jest strasznie zaraźliwa...
Nakwaska Barbara 10.09.2010 22:52
Panie Osuch, posunął się Pan za daleko w swych enuncjacjach w stosunku do Pana Spiszaka. Temat jest ważki i ciekawy, ale Pan oparł się jedynie na lekturze prasy, gdy Pan Spiszak najwyraźniej zna fakty, które tutaj przytacza, z autopsji lub dokładniejszej niż Pan to zrobił lektury wiadomości ze Słowacji. Czy był Pan kiedykolwiek w pobliżu osiedla cygańskiego, takiego opisywanego w komentarzu Pana Spiszaka (i proszę nie przytaczać przykładów Romów z centrum Tarnowa, bo ci ludzie są częściowo lub całkowicie zasymilowani z Polakami i nie o takich osobach tutaj mowa)? Czy zadał Pan sobie trud przeczytania ustaw słowackich, bułgarskich lub rumuńskich dotyczących przywilejów, jakimi cieszą się w tych krajach Romowie, a o których pozostała ludność mogłaby tylko marzyć? Obawiam się, że nie, bo nie pisałby Pan takich andronów. Trzeba czasami poznać zycie nie tylko poprzez monitor komputera.
Pani Magdzie Wieczorek mogę zalecić jedynie lekturę francuskiego (by być w klimacie) socjologa Gustawa Le Bona "Psychologia tłumu". Nie zawsze masa ma rację. Używanie takiego argumentu jest absurdalne (zwolenników teorii heliocentrycznej ten tłum również niegdyś potępił).
Szkoda, że zamiast dyskusji na argumenty ograniczacie się Państwo do obrzucania dyskutanta błotem i pomówieniami.
Magda Wieczorek 09.09.2010 19:01
We Francji tysiące osób protestowało przeciw wydalaniu Romów. Jeden z czołowych polityków francuskich powiedział o deportacji Romów" to plama na honorze Francji". Panie Spiszak czy to oznacza, że ci demonstranci to ślepi i głusi ludzie? Skoro ,jak pan tu opisuje,Romowie to moralne dno, to dlaczego protestują przeciw ich wyrzuceniu ci "normalni" i "porządni" Francuzi? Może mi pan to wytłumaczyć, bo nie rozumiem pańskiego rozumowania.
Tomasz Osuch 09.09.2010 18:45
Gdy przed polskim pałacem jeden ksiądz chciał przenieść krzyż, Polacy - nie Romowie - pluli na niego i bluźnili.
Na romskim osiedlu to... na romskim osiedlu tamto... ble ble ble... Centrum Tarnowa zamieszkane jest w znacznej części przez Romów, więcej problemów mamy jednak z nie-Romami, czyli kim? Czyli całą resztą, czyli z Panem także...
Generalizuje Pan, wyrażając swoje poglądy w sposób, w jaki Hitler wyrażał swoje poglądy w "Mein Kampf".
J. Spiszak 09.09.2010 11:51
No cóż jak widzę ma Pan problemy z rozumieniem słowa pisanego. Doszukiwanie się bowiem w moich komentarzach, które jedynie zwracają na istniejące fakty i nieprawdziwość Pańskiego tekstu, nienawieści czy rasizmu, to jakaś fobia czy inna choroba. I jest to w dodatku obrzydliwe pomówienie. Niech więc Pan poprosi kogoś by Panu wyjaśnił co napisałem, a potem niech mnie Pan przeprosi!
To właśnie tacy jak Pan są największymi wrogami Romów. Nie rozumiejąc odmiennej mentalności Romów, pod płaszczykiem walki z rasizmem, szkodzą im na potęgę.
Gdy w najsłynniejszym osiedlu romskim na Słowacji jeden katolicki ksiądz podjął pracę u podstaw - wśród degenerujących się dzieci i młodzieży (choćby przez powszechne narkotyzowanie się) i po wielomiesięcznych staraniach udało mu się przyciągnąć do nauki w osiedlowej szkole ok. 30 dzieci, tacy jak pan zaprotestowali, uważając że rasizmem jest zajmowanie się nauką tak niewielkiej liczby dzieci, skoro na tym osiedlu mieszka ich wielokroć więcej. I zabrali księdzu środki przyznane na opłacanie nauczycieli.
I to owych "obrońców" uspokoiło, bo "rasizm" się skończył, a to że nikt już się nie uczył i wszystkie dzieci mogły "spokojnie" z powrotem zająć się kradzieżami i narkotyzowaniem już ich nie obchodziło.
By leczyć trzeba znać przyczyny, w przeciwnym razie można wielokroć bardziej zaszkodzić, tak jak to robi Pan i Panu podobni.
Tomasz Osuch 08.09.2010 23:35
Tylko, że taka sytuacja się nie zmieni, dopóki tacy ludzie jak Pan, Panie Spiszak po swoim treningu wschodnich sztuk walki, nie zrozumieją, że tylko wyrównanie szans może zmienić sytuację romskich dzieci. Swoją drogą, z Pańskich wypowiedzi aż wycieka nienawiść i rasizm, no ale cóż zrobić?
Przy okazji przypomnę jeszcze wszystkim zapominalskim punkt II, podpunkt 9 Regulaminu W24: "Jeden Użytkownik nie może posiadać w Serwisie więcej niż jednego konta, tj. jednego identyfikatora i hasła pozwalających na korzystanie z Serwisu."
J. Spiszak 08.09.2010 11:17
1. Niezależnie od tego o czym Autor pisze nie powinien wprowadzać Czytelników w błąd. A czymś takim jest cały ten tekst począwszy od wstępu.
2. Nie da się zrozumieć sytuacji dzieci romskich w słowackim systemie edukcji nie znając ogólnej sytuacji i postawy Romów w tym kraju.
Dlaczego nie posyłają dzieci do szkoły mimo że - w przeciwieństwie do "białych" (jak Romowie określają innych Słowaków) - całą "wyprawkę" dostają gratisowo od Państwa, i dodatkowo jeszcze rodzice dostają pieniądze za to że ich dzieci będą chodzić do szkoły, a w niektórych szkołach dodatkowo płaci się jeszcze za samo przychodzenie do szkoły, a całe ich zainteresowanie szkołą kończy się w momencie otrzymania pieniędzy.
Łatwiej to można zrozumieć, gdy się wie np. jak wyglądała budowa osiedla we wspomnianych Michałowcach dla Romów. Mieszkali w skrajnie prymitywnych warunkach więc władze postanowiły wybudować im (za darmo) domy. Ale była to niemal syzyfowa praca, bo niemal codziennie, to co zostało zaintalowane w tych domach było przez nich, przyszłych lokatorów tych mieszkań, wykradane. Samą instalację elektryczną musiano zakładać co najmniej kilkakrotnie. Itp. itd. A taka postawa niszczenia mieszkań które użytkowują (palenie ognisk, palenie całego drewna, wyciąganie ze ścian wszystkich instalacji), aż do ich pełnej dewastacji, takiej że wali się budynek, jest u nich niemal regułą.
Albo to że przyjeżdzające z Zachodu ekipy Samarytanów z darami, pięknie ich witający Romowie i uśmiechający się do nich, okradają ze wszystkiego. Takich przypadków jest tak wiele, że można już to uznać za regułę.
To jest inny świat. Oni inaczej rozumują. Bo jak inaczej Pani wyjaśni tak "wielką" troskę o dzieci, że rodzice potrafią dopiero po 2 dniach zorientować się że gdzieś zniknęlo jedno z nich. Potem okazało się że zostało zamknięte przez rodzeństwo w nieużywanej lodówce i nie żyje. Itp. itd.
Warto najpierw czegoś się dowiedzieć o problemie i dopiero potem pisać, a nie odwrotnie.
Wielki zlot starych samochodów w Chudowie. Fotogaleria
(odsłon: +498)