Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7770 miejsce

Słowacki wielkim autokreatorem?

Rok 2009 ogłoszono Rokiem Juliusza Słowackiego. I słusznie, nie ulega wątpliwości, że był to genialny twórca. Zadajmy sobie jednak pytanie – ile tak naprawdę wiemy o tym poecie?

Portret poety. / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Juliusz_S%C5%82owacki_1.PNG&filetimestamp=20071204193315Na hasło „Słowacki” większość ludzi myśli: „Balladyna”, „Kordian” i romantyzm. Sporo osób potrafi też podać kilka wierszy, parę osób może parę poematów. Odrębną kategorię stanowią uczniowie, którzy słysząc nazwisko tego poety, łapią się za głowę twierdząc, że nie znoszą romantyzmu. Ja natomiast romantyzm uwielbiam, podobnie jak Słowackiego, dlatego też postanowiłam zaprosić Was do wędrówki w świat tego twórcy. Odpuszczę sobie jednak wykład na temat jego twórczości (choć robię to z trudem, bo jest o czym mówić!) i odsłonię dla Was, chociaż niestety tylko częściowo, jego osobowość, którą można poznać dzięki… listom. Głównie mam na myśli listy pisane do matki.

Kompleks Edypa


Relacje Juliusza Słowackiego z matką są, według mnie, fenomenem. Nie natknęłam się jeszcze w literaturze na taką zażyłość matki i syna. Czytając listy Słowackiego popadałam w coraz większe zdumienie – gdyby nie tytuł książki byłabym przekonana, że poeta pisze do swej ukochanej. To spostrzeżenie zachęciło mnie do przyjrzenia się stosunkom tych dwojga ludzi. Interesujący pogląd na ten temat ma Gustaw Bychowski (słynny psychoanalityk), który postanowił zbadać twórczość Słowackiego w niezwykły sposób – za pomocą psychoanalizy, którą stworzył Freud. Bychowski uważa, że dzięki analizie m.in. dzieciństwa naszego poety, możemy zrozumieć niektóre jego zachowania. Duży nacisk kładzie na kontakty z matką. Słowacki był jedynakiem – wychuchanym i uwielbianym przez czułą matkę. Bychowski uważa, że miało to wpływ na wykształcenie się u poety kompleksu Edypa. Z czasem, jak zauważa inny badacz, Szafrański, Salomea Becu przestaje być dla Słowackiego ukochaną kobietą, a „zbliża się do obrazu Matki Boskiej”. Następuje jej apoteoza, uczucia poety pogłębiają się i stają coraz silniejsze, wręcz obsesyjne. Czytanie listów natomiast staje się męczące, strony uginają się od wyznawanych uczuć, opisów tęsknoty i pragnień szybkiego spotkania się. To wszystko jest oczywiście bardzo wzruszające i może uwierzyłabym w tę bezgraniczną miłość, gdyby nie pewne nieścisłości w zachowaniu poety. Po pierwsze: mimo chęci przebywania z matką nie chciał z nią podróżować, nie odwiedzał jej też zbyt często. Po drugie: zapewniając ją o swej miłości bardzo często natychmiast przechodził do próśb o… pieniądze. Zazwyczaj były to tylko aluzje, ale spostrzegawcza matka natychmiast wiedziała, o co chodzi i zapewniała synowi środki niezbędne do życia. Słowacki potrafił się pięknie odwdzięczyć: „Kochana Mamo, nie jest to miejsce, abym Ci tu moją wdzięczność [wyrażał] za dobroć, z jaką moje chęci przewidziałaś. Gdybym Ci, kochana Mamo, [chciał] opisywać, jak mnie rozczuliło odebranie wekslu na Drezno, ten sp[osób] delikatny oddalenia mnie od niebezpieczeństwa, wzięłabyś może, kocha[na] Mamo, wyrazy wdzięczności za przypochlebiania się [synala, który], wyjeżdżając za granicę chce od dobrej Matki pieniędzy dostać.” W co uwierzyć? Oceńcie sami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

droga Ulu, a może Agata po prostu wyszła z założenia, że każdy szanujący się Polak zdążył się zorientować, dlaczego rok 2009 jest rokiem Słowackiego? tym bardziej, że mamy już czerwiec.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.06.2009 21:24

To już tylko moja dobra wola, czy przeczytam inne teksty, czy nie. Od każdego jednego wymagam, by był rzetelny. Jako czytelnik chyba mam prawo do takich zachcianek? I "tobyś", "tobyś"!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Ulu, gdybyś czytała także inne teksty, to byś wiedziała, że nie muszę powtarzać tego oczywistego powodu:) I nie chwal się, że wreszcie nauczyłaś się dat jego życia, bo egzamin już niedługo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.06.2009 20:16

A dlaczego ogłoszono rokiem Słowackiego? Ha, warto byłoby wspomnieć o datach jego życia - że w tym roku wypada 160. rocznica jego narodzin, a zarazem 200. śmierci...!
"Artykuł" może być. Piątki bym za niego nie dała:P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słowacki, osobnik zapewne podłej reputacji, albowiem jego imieniem nazwano najkoszmarniejszy wyjazd z Gdańska. Taki dłuuuuuuuuuugi korek, ale w znacznej części wśród zieleni - to odzwierciedla dwoistość natury patrona. Ruch, korek, zieleń. No i dwa wielkie centra handlowe: na początku i na końcu.
Od marności do marności. Słowackiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niezły trening przed "romantycznym" egzaminem :) A tak w ogóle, to na dniach premierę będzie miała książka Jana Zielińskiego pt. "Słowacki. SzatAnioł". Kiedyś na wykładzie wspominał o niej i zapowiada się całkiem nieźle ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.