Facebook Google+ Twitter

Slowdive i Jesus and Mary Chain na Off Festivalu 2014

Gitara to podstawa. Off Festival proponuje nam nostalgiczną wyprawę w czasy narodzin shoegaze'u z dwoma ikonami gatunku, dodając do tego fantastycznych The Notwist i całą masę innych artystów.

 / Fot. offSlowdive jest kanonem. Odkrywa się ich w różnym wieku, w dziwnych okolicznościach, dzięki czemu zawsze brzmią inaczej - czasami słyszę w "Pygmalionie" głównie neurotyczny romantyzm i bolesną emocjonalność, czasami znacznie łatwiej wpadają mi w ucho niekończące się labirynty instrumentalno-elektronicznej koronkowej roboty, jak w "Trellisaze", którego minimalizm ociera się o geniusz. Wreszcie nierzadko zdarza się w nich uchwycić coś z jazzowej post-rockowości rodem z Tortoise (patrz" "Rutti"). "Souvlaki" weszły już na stałe do listy koniecznych płyt, na których rosła awangarda lat 90-tych, obok dokonań Godspeeda czy MBV. A jednak sam zespół zostawał gdzieś w cieniu spektakularnych sukcesów innych grup - jestem więc pozytywnie zaskoczona ilością entuzjastycznych reakcji, jaką został otoczony ich zupełnie nieoczekiwany powrót. Marzyliśmy o Slincie i o Slowdive jak o czymś, co i tak nigdy się nie wydarzy - i oto równym krokiem, w tym samym roku, wkraczają na sceny. Gdzieś między 1 a 3 sierpnia 2014 roku odbędzie się w Dolinie Trzech Stawów prawdziwa komunia.



Zgoła inną estetykę wybrali sobie Jesus and Mary Chain, choć są także uznawani za jednych z pionierów shoegazu - zaczynali kilka lat wcześniej niż Slowdive (1984 rok) i odnieśli większy komercyjny sukces. Ich "Psychocandy" bardzo sprawnie połączyło zimnofalową surowość z upodobaniem do przesterów, pogłosów i efektów wszelkiej maści i popową subtelnością, dzięki czemu "Just Like Honey" mógłby znieść przeciętny słuchacz zetki. Zdarzały im się też utwory, którymi ewidentnie fascynowali się tacy muzycy jak Olivier z A Place to Bury Strangers, zmieniając je kosmetycznie: mniej wyraźnych wokali, bardziej ekstremalna głośność, więcej przesteru. A jednak ich koncert na Primaverze w ubiegłym roku trochę zawiódł, bo był on mało shoegaze'owy. To raczej alternatywny rock, raczej Black Rebel Motorcycle Club, surowość unikająca rozmytego hałasu. Liczę na to, że zdecydują tym razem przywieźć ze sobą więcej pedałów. Na bójki nie ma co liczyć.

The Notwist. Tu stronniczość moja sięga apogeum, i nie raz dawałam o niej bezwstydnie znać w różnych zapowiedziach. Zagrają w Polsce po raz pierwszy, po setkach odwołań i jeszcze większej liczbie skandalicznych przeoczeń i niezaproszeń. Nie znam powodu i trudno mi go sobie wyobrazić - prawdopodobnie ilość fanów zespołu nie została sprawnie oszacowana w kraju. Po wydaniu nakładem Sub Popu ostatniej płyty The Notwist stali się gwiazdami stuprocentowej skuteczności, ich koncerty wyprzedają się na pniu, a grają bez przerwy. Sukces ten, choć zaskakujący, był zasłużony, choć i trochę przypadkowy - ich najwybitniejsze dzieło, "Neon Golden", przeszło stosunkowo cicho, później zdarzył im się znacznie bardziej komercyjny "Devil, you and me", który odbił się równie umiarkowanym echem, aż wreszcie to dziwne, eksperymentalne, pokręcone i niełatwe "Closer to the Glass" wynosi ich na pantałyk dzisiejszej alternatywy. The Notwist są moim zdaniem w świetnej formie, na wiedeńskim koncercie w lutym wypadli naprawdę dobrze, blendując charakterystykę nowego grania z tym, co stworzyli od 2004 roku, czyli jest świeżo, ale i retrospektywicznie. Konieczność.

W tej turze może jeszcze słowa dwa o Black Lips, zaśniedziałym rocku sprawnie udającym brzmienia zespołów z lat 60-tych: ten specyficzny, nieco przeciągający wokal, skandujące chórki, lubieżne riffy, klasyczna surowość, skrojone są na sukces pokroju The Black Keys, jakimś cudem jednak zostają w alternatywie. A jak wpadną w rockabilly...



1-3 sierpnia w Katowicach, głównie w Dolinie Trzech Stawów, totalnie offowy festiwal Off Festival.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.