Facebook Google+ Twitter

Słoweńcy mają dość. Wybory parlamentarne wygrała partia politycznego debiutanta

Zmęczeni kryzysem i aferami korupcyjnymi wyborcy w Słowenii liczą na uczciwość Miro Cerara, debiutanta na scenie politycznej. Drugie miejsce zajmuje partia przebywającego w więzieniu byłego premiera.

 / Fot. EPA/IGOR KUPLJENIKSłoweńcy najwyraźniej dość mają tradycyjnych ugrupowań w parlamencie. Prawie połowę miejsc w tej instytucji przekazali nowo powstałym partiom. Dotychczasowe ugrupowania rządzące tracą zaufanie wyborców ze względu na głośnie afery korupcyjne. W ciągu trzech lat dwa razy rozpisano przedterminowe wybory. Frekwencja również nie zachwyciła, była najniższa w historii w wyborach parlamentarnych - wyniosła nieco ponad 50 procent.

W związku z niedzielnymi przedterminowymi wyborami, w środę prezydent Słowenii Borut Pahor powiedział, że nowy rząd może zostać utworzony w drugiej połowie września. Będzie go tworzyć nowa, centrolewicowa Partia Miro Cerara (SMC). Według prezydenta potrzebny będzie cierpliwy dialog między partiami i ich klubami. Oficjalne wyniki wyborów zostaną ogłoszone 29 lipca, a na początku sierpnia ma się zebrać parlament i prezydent będzie miał 30 dni na nominowanie nowego premiera.

SMC zdobyła 34,61 procent głosów, czyli 36 z 90 mandatów do parlamentu. Jest to więcej niż jakakolwiek inna partia od uzyskania niepodległości przez Słowenię w 1991 roku. Cerar już w przyszłym tygodniu ma rozpocząć rozmowy w celu utworzenia koalicji ze wszystkimi partiami, które weszły do parlamentu. Zapowiedziano tylko jeden wyjątek: centroprawicową SDS Janszy (byłego premiera przebywającego w więzieniu). Pomimo znacznego poparcia, SMC nie będzie mieć sama większości parlamentarnej. Potrzebuje jednej lub dwóch partii do współpracy, ale Cerar zapowiedział, że chciałby utworzyć dużą koalicję, która wprowadzi potrzebne reformy.

Kim jest Miro Cerar? Jeszcze niedawno nawet świat słoweńskiej polityki go nie znał. Jest 50-letnim profesorem prawa bez doświadczenia politycznego. Udzielał się jedynie jako doradca prawny w parlamencie. Jego partia SMC została założona 2 czerwca, a 13 lipca już wygrała wybory. Słoweńcy dobrze znają jego ojca - Miroslava Cerara. Był jednym z najlepszych gimnastyków świata, zdobywcą złotych medali na olimpiadach w Meksyku i Tokio. Nie są jeszcze znane wszystkie poglądy Cerara, dlatego trudno sprecyzować, w jakim dokładnie kierunku poprowadzi swój kraj. Póki co wiadomo, że chce ponownie rozważyć planowaną sprzedaż operatora telekomunikacyjnego Telekom Slovenia i głównego portu lotniczego Aerodrom Ljubljana. Cerar jest niechętny prywatyzacji dużych firm państwowych. Specjaliści wskazują, że może to zaowocować przyrostem długu publicznego, a to już może zaniepokoić całą strefę euro, do której od 2007 należy Słowenia. Globalny kryzys boleśnie odbił się na słoweńskiej gospodarce. W tym roku zadłużenie tego państwa może sięgnąć 80 procent PKB. To właśnie dług będzie dużym wyzwaniem dla nowego rządu.

Niedzielne wybory były przedterminowe. W maju rezygnację złożyła premier Alenka Bratuszek po utraceniu przywództwa w Partii Pozytywnej Słowenii. Jej miejsce zajął poprzednik na tym stanowisku, burmistrz Lublany, Zoran Janković. Funkcję lidera partii oddał rok wcześniej Bratuszek z powodu zarzutów o korupcję. Bratuszek była pierwszą kobietą na stanowisku premiera Słowenii. Jej rządy chwalono za uratowanie zagrożone bankructwem słoweńskie banki bez skorzystania z pomocy zagranicznej. Krytykowano ją z kolei za duży deficyt budżetowy i prywatyzację państwowych przedsiębiorstw. Krytykował ją również sam Janković. W tych wyborach Pozytywna Słowenia nie przekroczyła progu wyborczego, natomiast założonej w ostatnim dniu maja tego roku partii Sojusz Alenki Bratušek udało się wejść do parlamentu.

Drugie miejsce z wynikiem 20,6 procent zajęła Słoweńska Partia Demokratyczna (SDS). Co ciekawe, jej kampanię prowadził były premier Janez Jansza z… więzienia. Skazano go za korupcję w związku z wielkim kontraktem na zakup broni z fińską firmą Patria. Jansza uważa, że proces był motywowany politycznie i nie przyznaje się do zarzutów. W 2010 roku prokuratura oskarżyła go o współudział w oferowaniu oraz przyjęciu łapówek lub obietnic łapówkarskich w zamian za mediację podczas negocjowania kontraktu wartości 278 mln dolarów.

Trzeci wynik, 10,2 procent i 10 mandatów, zdobyła Demokratyczna Partia Emerytów Słowenii (DeSUS). Po 6 mandatów zdobyły Zjednoczona Lewica i Socjaldemokraci, 5 Nowa Słowenia , a 4 wspomniany wcześniej Sojusz Alenki Bratušek.

Źródła:
gazeta.pl
tvp.info
euroactiv.pl
byly

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.