Facebook Google+ Twitter

Słowenia - Polska 3:0

Miał być ostatni zryw Polaków, a skończyło się kompromitującą porażką. Polacy w kolejnym meczu eliminacyjnym nic nie pokazali i zasłużenie polegli w Mariborze ze Słowenią 3:0.

 / Fot. PAP/Andrzej GrygielW pierwszym spotkaniu pomiędzy tymi zespołami padł remis 1:1. Dzisiaj miało być zupełnie inaczej. To była ostatnia szansa, aby pojechać na Mundial do RPA. 3 stracone bramki są jednak zasłużoną karą za nieporadność i fatalny styl gry. Czas Leo Beenhakkera się skończył i w najbliższych dniach można spodziewać się dymisji Holendra.

W pierwszych minutach gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie dobrej okazji do zmiany wyniku. Pierwszą groźną akcję przeprowadzili gospodarze w 13. minucie i od razu skończyło się golem. Zlatko Dedic dostał dobre, prostopadłe podanie i mocnym strzałem pokonał Artura Boruca. Przy tej sytuacji lepiej mógł się zachować gracz Celticu, ale również nie bez winy pozostają obrońcy, którzy dopuścili do niebezpieczeństwa pod naszą bramką.

W 22. minucie kolejną dobrą akcję przeprowadzili gospodarze. Na szczęście Milivoje Novakovic nie zdecydował się na strzał, lecz na zagranie do partnera. Niecelne. Wydawało się, że Polacy uspokoili swoją grę i zaczynają grać "swoje" (po ostatnim meczu ciężko zdefiniować, co tak naprawdę to znaczy).

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się wynikiem 1:0, to Słoweńcy wybili polskim graczom marzenia o Mundialu. Akcję przeprowadzili Novakovic z Andrażem Kirmem. Skrzydłowy Wisły Kraków wyłożył piłkę jak na tacy zawodnikowi FC Koeln, który dopełnił tylko formalności.
Niewiele brakowało, aby gospodarze zdobyli jeszcze jedną bramkę, ale Boruc ładnie obronił strzał Kirma.

Po zmianie stron na boisku pojawił się Wojciech Łobodziński. Zapewne wielu kibiców (ja również) zastanawiali się, dlaczego "Łobo", a nie chociażby Robert Lewandowski, który bardzo dobrze zaprezentował się w meczu z Irlandią Północną.

Druga połowa zaczęła się od prób Mariusza Lewandowskiego. Defensywny pomocnik Szachtara Donieck oddał dwa strzały. Oba niecelne. Ze strony gospodarzy próbował Dedic, ale jego uderzenie głową minęło bramkę strzeżoną przez Boruca.

W 61. minucie na placu gry zameldowali się Ebi Smolarek i Robert Lewandowski. Chwilę później Polaków dobił Valter Birsa, który pięknym uderzeniem pokonał Boruca. Pierwszy groźny strzał "biało-czerwoni" oddali w 69. minucie. Jednak bramkarz gospodarzy nie pomylił się przy uderzeniu Ebiego Smolarka. Ten sam zawodnik sześć minut później ponownie uderzał, ale tym razem posłał piłkę nad poprzeczką.

W 76. minucie bliski zdobycia czwartej bramki dla swojej reprezentacji był Kirm. Jednak jego lekkie uderzenie nie sprawiło problemów Borucowi. Polacy próbowali strzelić choćby gola honorowego, ale ich starania spełzły na niczym.

Po takim spotkaniu nie można powiedzieć nic dobrego. Polacy zagrali fatalnie, nie było na boisku chociażby jednego zawodnika, który porwałby resztę kolegów do walki. Chyba w końcu czas na zmiany, bo tak dalej być nie może. Te eliminacje są dla nas przegrane. Czas zacząć budować drużynę na Euro 2012, bo na własnych boiskach nasza reprezentacja nie może być tak bezradna.

W pierwszym dzisiejszym meczu grupy 3., Czesi rozgromili zawodników San Marino aż 7:0. Cztery bramki w tym meczu strzelił Milan Baros. W innym meczu naszej grupy Irlandia Północna przegrała na własnym terenie ze Słowacją 2:0.

W tabeli na czele są Słowacy, którzy mają 19 punktów i awans z 1. miejsca na wyciągnięcie ręki. Po 14 punktów mają reprezentacje Słowenii i Irlandii Północnej. Czesi zajmują 4. miejsce z 12 punktami. Polska ma 11 "oczek" i wyprzedza tylko San Marino.


Słowenia - Polska 3:0 (2:0)
1:0 Zlatko Dedic 13. minuta
2:0 Milivoje Novakovic 44. minuta
3:0 Valter Birsa 62. minuta

Żółte kartki: Dedic, Brecko - Błaszczykowski, Obraniak.

Składy:
Słowenia:
Handanovic - Brecko, Suler, Mavric, Jokic, Birsa (71' Komac), Radosavljevic (89' Pecnic), Koren, Kirm, Novakovic, Dedic (58' Ljubijankic).

Polska: Boruc - Gancarczyk (61' Smolarek), Dudka, Bosacki, Żewłakow, Krzynówek, M.Lewandowski, Roger, Błaszczykowski, Obraniak (46' Łobodziński), Brożek (61' R.Lewandowski).

Na zakończenie ciekawe zdjęcie z portalu demotywatory.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (83):

Sortuj komentarze:

Jestem prorokiem:)
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Leo powinien zachować się honorowo i sam odejść. Nie narażać nas na dodatkowe niezasłużone koszty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

podejrzewam że tak, ale juz pewnie podpisując papiery etc.
Zapomniałam dodac źródło moich "plotek",żeby nie wyszło że jakimś cudem podsłuchałam prywatną rozmowę. Źródło: tvn24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa czyli we wtorek zwolni go po raz drugi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

to może warto zrobić nową ankiete na stronie głównej ;)

własnie, my tu gadu gadu a mało kto ocenił wysiłek Adama...

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale jazda, Lato zwolnil Leo przez tv, po czym tuż przed konferencją podszedł do trenera (byłego?) i.... fanfary, zaprosił go do swojego biura na.... fanfary nr 2, wtorek! Żenada. Kryzys całkowity.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nom, zgadzam się brać Mulego Katzurina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PS. na pytanie kto powinien zostać następnym selekcjonerem najchętniej odpowiedziałbym: Castellani albo Katzurin.
z forum pilka.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.09.2009 23:26

Niemal Ci sami nie grający w klubach piłkarze walczyli jak równy z równym z Portugalią i innymi zespołami z poprzednich eliminacji. Fakt - piłkarzy wybitnych nie mamy. Ale w 40 milionowym narodzie znajdzie się chyba 15 przeciętnych i dobrych zawodników, którzy dobrze zmotywowani potrafią zagrać z najlepszymi. Leo i sztab szkoleniowy - do widzenia.

Czym innym jest oczywiście to, że przez taki PZPN jaki mamy i postawy kolejnych rządów względem kwestii sportu możemy na razie liczyć tylko na przeciętność i walkę w kwalifikacjach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Racja. Rosjanie przedtem nic nie grali, a jednak...
Trener to wiele. Przyszedł Capello do Anglików i 8 wygranych, 0 porażek, 31:5 w bramkach. A wcześniej brak awansu na ME.
Oczywiście potęgą nie zostaniemy, ale z tak słabej grupy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.