Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1623 miejsce

Ślub Jerzego Filara - bez fleszy i rozgłosu

24 sierpnia br. we Włoszech w położonej w północnej części Lacjum malowniczej miejscowości Stimigliano odbył się ślub znanego kompozytora i wokalisty Jerzego Filara z Lidią Danelczyk. Para pobrała się po pięciu latach narzeczeństwa.

Jerzy Filar / Fot. AKPACichy ślub, na który zaproszono jedynie 12 najbliższych przyjaciół odbył się w parafii św. Kosmy i Damiana w Stimigliano. Ceremonia była bardzo skromna. Para zrezygnowała nie tylko rozgłosu, ale też, z fleszy, marszu weselnego i typowej weselnej pompy.

Państwo młodzi duchowo czują związani się z Zakopanem, dlatego na ślubnym kobiercu zdecydowali się stanąć w typowych zakopiańskich strojach. Panna młoda zastąpiła welon białą szatką od chrztu, którą miała też przy sobie podczas pierwszej Komunii Św. Pan młody zrezygnował natomiast z fraka na rzecz lnianej tuniki i zakopiańskiego kapelusika bez piórka, które jak nakazuję zakopiańska tradycja noszą tylko kawalerowie.

Jednym ze świadków na ślubie był Jacek Cygan, wieloletni przyjaciel i współpracownik Jerzego Filara. To on odczytał „Hymn o miłości” św. Pawła.

Sakramentu małżeństwa Jerzemu i Lidii udzielił ks. Mirosław Szajda, proboszcz parafii w Stimigliano. Jak się okazało ks. Mirek 20 lat temu jako młody wikariusz pracował w rodzinnej parafii panny młodej w Ostrowie Mazowieckiej. Lidia miała wówczas osiem lat, był to rok jej pierwszej Komunii Św. Przyznała, że ks. Mirka nie pamięta jednak ogromną radość sprawiła jej wiadomość, że kapłan udzielający jej ślubu w odległym kraju jest w jakimś sensie bardzo bliski. Ks. Mirek podkreślił, że to ogromny zbieg okoliczności, gdyż od blisko 20 lat sprawuje swoją posługę kapłańską we Italii.

Po błogosławieństwie kończącym uroczystość przed ołtarzem stanął Jacek Cygan, aby zapowiedzieć prezent jaki wraz z panem młodym przygotował dla Lidii. Jerzy Filar w prezencie ślubnym zaśpiewał żonie „Piosenkę dla Lidki”, do której skomponował muzykę, słowa zaś napisał Jacek Cygan. Panna młoda była wzruszona, łezka w oku pod wpływem pięknych słów i nostalgicznej melodii zakręciła się też w oku niejednego gościa.

Po kościele nowożeńcy wraz z gośćmi udali się do Forano, gdzie w rustykalnej restauracji włoskiej, wspólnie zasiedli do obiadu. Podobnie jak ślub, wesele było skromne, ale jedzenie, składające z prostych, typowo włoskich dań było wyśmienite. Podczas biesiady, ku radości i uznaniu przypadkowych klientów restauracji
nowożeńcy i goście przy akompaniamencie gitary śpiewali piosenki z repertuaru Jacka Cygana i Jerzego Filara, m.in. "Sambę sikoreczkę", do której podczas obiadu wymyślono nowe zwrotki.

Jerzy i Lidia Filar poznali się w Łomży. Jerzy Filar brał udział w kabaretonie Hanki Bielickiej, Lidia, która pasjonuje się śpiewem wystąpiła jako wokalistka założonego wraz z przyjaciółmi zespołu. W czerwcu br. para wzięła ślub cywilny.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

no nic dziwnego, że bez rogłosu, jak nie wiadomo kto zacz;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.