Facebook Google+ Twitter

Słubice: Relacja z widowiska "Kasia z Heilbronn – Próba ognia”

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-10-12 16:35

W sobotni wieczór na łąkach przy ul. Folwarcznej w Słubicach odbyło się polsko-niemieckie widowisko teatralne pt. "Kasia z Heilbronn – Próba ognia”. Na wydarzenie tłumnie przybyli mieszkańcy Słubic, jak i Frankfurtu nad Odrą.

Martin Wilke (z lewej) oraz Ryszard Bodziacki. / Fot. Roland SemikPierwotnie widowisko w reżyserii Hansa-Joachima Franka miało się odbyć na łąkach zalewowych nad Odrą w Słubicach, ale plany te pokrzyżował wysoki stan wody w rzece. Drugą scenę liczącego już 200 lat dramatu Heinricha von Kleista pt "Kasia z Heilbronn” wystawiono więc na tzw. placu cyrkowym przy ul. Folwarcznej. Dwujęzyczne przedstawienie zostało zorganizowane w ramach corocznego Festiwalu Kleista (Kleist-Festtage), przy współpracy Messe und Veranstaltungs GmbH, Muzeum Kleista i Słubickiego Miejskiego Ośrodka Kultury.

Płonący zamek. / Fot. Roland SemikWydarzenie poprzedził występ orkiestry dętej oraz nabożeństwo ekumeniczne poprowadzone przez pastor Katharinę Falkenhagen i ks. Andrzeja Maciejewskiego. O godz. 20 głos zabrali dyrektor SMOKa Tomasz Pilarski, burmistrz Słubic dr Ryszard Bodziacki oraz nadburmistrz Frankfurtu dr Martin Wilke. W tłumie ludzi przechadzało się kilka osobistości związanych z partnerskimi miastami np. były nadburmistrz Frankfurtu Martin Patzelt, którego żona Katharina wcieliła się podczas sztuki w rolę Kunegundy von Thurneck.

Płonący zamek. / Fot. Roland SemikPotem już tylko rozbrzmiały chóry i rozpoczęło się teatralne widowisko. Reflektory skierowane były na scenę oraz na wzniesiony specjalnie na potrzeby sztuki 8-metrowy zamek. Wokół zamku rozbłysły liczne pochodnie, a na koniach przemknęła grupka kilku rycerzy. Przy tej okazji o mało co nie doszło do tragedii, ponieważ na słabo oświetlonym kawałku łąki, przez które przejeżdżali wspomniani jeźdźcy, bawiły się dzieci. Tylko czujność pierwszego z jadących aktorów i zatrzymanie rozpędzonych koni zapobiegły nieszczęściu. Wszystkie konie zostały na tę okazję użyczone przez ośrodek jazdy konnej "Rancho” w Drzecinie.

Aktorzy w trakcie spektaklu. / Fot. Roland SemikWidowiskowymi momentami przedstawienia były z pewnością: pożar średniowiecznego zamku oraz wypuszczenie w powietrze ognistych kul. W polskojęzyczną rolę hrabiego Friedricha Wettera von Strahl wcielił się Grzegorz Sobczak, natomiast w jego wasala, rycerza Flamberga - Bartek Borula. Całe wydarzenie zwieńczył pokaz sztucznych ogni. Oby więcej takich wydarzeń w Słubicach!

Autor: Roland Semik.
Tekst pierwotnie opublikowany na gazetalubuska.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Ciekawe wydarzenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.