Facebook Google+ Twitter

Śluby? A kto tak powiedział? "Życie Warszawy" przekręciło moje słowa...

W opublikowanym przez "Życie Warszawy" artykule pod tytułem "Chrześcijańskie śluby gejów są już w Polsce" autor dopuścił się nadużyć i przekłamań dotyczących Wolnego Kościoła Reformowanego. Pozwalam sobie odnieść się do nich tutaj.

Wolny Kościół Reformowany jest wspólnotą wyznaniową tradycji protestanckiej w Polsce należącą do Centrum Progresywnego Chrześcijaństwa (The Center For Progressive Christianity). W Polsce działa od 2001 r. na zasadach Misji Wolnego Kościoła Reformowanego na Łotwie.
Szymon Niemiec
Za podstawę wiary w Wolnym Kościele Reformowanym uznaje się Pismo Święte oraz Skład Apostolski, Wyznanie Nicejsko-Konstantynopolitańskie, Wyznanie Waldensów z 1120 r. i Wyznanie Westminsterskie.
Wbrew tezie postawionej przez autora artykułu, WKR nie jest kościołem gejów i lesbijek. Zgodnie z zasadą progresywnego chrześcijaństwa, jesteśmy wspólnotą otwartą dla każdego człowieka. Nie pytamy o orientację seksualną naszych Sióstr i Braci, bo informacja taka nie jest nam do niczego potrzebna.

Obecnie wspólnota posiada dwóch duchownych działających na terenie Polski. Są to:

* pastor Ernest Ivanovs - przebywający na stałe w parafii na Łotwie

* diakon Szymon Niemiec, ordynowany 1 stycznia 2005 r.

Poza nimi, współpracujemy z duchownymi innych denominacji chrześcijańskich.

Wolny Kościół Reformowany nie udziela ślubów parom jednopłciowym. Na prośbę wiernych, w 2003 r. wprowadziliśmy liturgię błogosławieństwa związku partnerskiego, całkowicie różniącą się w wymowie zarówno liturgicznej jak i teologicznej, od liturgii ślubnej. Nie jesteśmy również kościołem, który dąży do supremacji czy "wyciągania" wiernych z innych związków wyznaniowych. Jako ekumeniści nie wymagamy od nikogo formalnej przynależności do naszej grupy.

Jest mi przykro, że w nieautoryzowanym artykule, autor opierający się na luźnej rozmowie podczas demonstracji i telefonicznych odpowiedziach na kilka pytań, zawarł informacje stawiające Wolny Kościół Reformowany w złym świetle.

Naszym głównym celem jest służba człowiekowi i ten cel kieruje nas również do pochylenia się nad problemami osób dyskryminowanych przez inne związki wyznaniowe. Jednak szanujemy drogę, którą obiera każdy człowiek i prosimy o taki sam szacunek wobec naszych wyborów.

""



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Cóż....biblia czy raczej Pismo Swięte nie popiera par i zwiazków homoseksualnych rzeciwiście ale i Pismo swięte karzdy potrafi naciagnąc w tym kjraju dla swych potrzeb cóż...jedni by zmiescić tam bożki z kamienia których biblia jak i sam bóg tak samo nie aprobuje jak par homoseksualnych.
Co mam pisać na temat tego koscioła cóz..wiem iż homoseksualisci w polsce muszą się jakoś bronić i wiem że to dobry sposób by złorzyć swój koscił i w nim błogosławić nawet to czego stwórca nie popiera -wszyscy tak robią z kosciołem katolickim na czele ,wiec dlaczego by homoseksualiści w Polsce mieli robic inaczej??
Gratuluję jednym słowem pomysłu i życzę powodzenia jak i wielu błogosławieństw !?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirku,
Czy Szymon Niemiec jest w tym kraju jakimś dziwolągiem, który został pozbawiony praw publicznych, a przynajmniej zostały mu one ograniczone do roli nic nie robiącej ikonki na postumencie?
Im dłużej przyglądam się dyskusji na temat czegokolwiek, co robię dochodzę do wniosku, że dla mnie osobiście najlepiej byłoby, gdybym wyjechał z tego kraju, a najlepiej z tej planety.
Bo skoro zaczyna mi się odmawiać prawa do życia prywatnego (aktywista nie powinien chodzić do sauny), politycznego (aktywista nie powinien działać w partii politycznej), duchowego (aktywista nie może być duchownym), zawodowego (aktywista nie powinien pracować w mediach) czy artystycznego (aktywista nie powinien fotografować aktów), to co mi zostaje?
Z pełną świadomością zrezygnowałem z bycia aktywistą gejowskim w roku 2005. Mamy 2007, a do ludzi ta informacja jeszcze nie dotarła. Nadal próbuje się zmuszać mnie do podejmowania lub zaniechania określonych działań, w imię tak zwanego dobra środowiska homoseksualnego.
Tyle, że to tak zwane dobro nie jest już moim problemem.
Zostałem politykiem, bo dobrze się realizuję w tym zawodzie, zostałem fotografem, bo lubię robić zdjęcia, zostałem duchownym, bo czuję powołanie.
I dopóki w tym kraju nie będzie to przestępstwem, będę żył wedle własnego uznania.
Są ludzie, którzy chcą iść ze mną moją ścieżką. Są też tacy, którzy wolą iść w drugą stronę. Każdemu wedle potrzeb i uznania.
Nie chcecie, żeby media robiły z mojej twarzy maskę homoseksualistów w Polsce? To sami do tych mediów wyjdźcie. Zacznijcie pisać, tworzyć, działać. Nikt wam tego zabronić nie może.
Przyjmijcie całe dobro inwentarza, które takie ujawnienie za sobą niesie. Być może wtedy docenicie drogę, którą ja wybrałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi Szymonie,
może wyprowadzisz mnie z błędu, ale moim zdaniem, Twoje działania mają niewiele wspólnego z ekumenizmem. Czy nie uważasz, że jawny homoseksualista, gdy przypina koloratkę nie jest jednak śmieszny? Walczysz już kilka lat o równouprawnienie najogólniej rzecz ujmując, czy jednak tym razem nie przesadzasz? Przecież środowisko LGBT, które przez długi czas współtworzyłeś robi wszystko, by oswoić Polaków z gejem/lesbijką jako osobę normalną, która spełnia się w życiu. Przez jaskrawo idącą w poprzek tych działań Twoją postawą, dla zwykłego zjadacza chleba osoby homoseksualne będą się jedynie kojarzyć z dziwolągami z parad gejowskich albo antyklerykałami. Nie zauważasz, że większość z nas (gejów/lesbijek) wierząc w Boga, uczestnicząc w życiu swojej parafii patrzy na Ciebie jako kogoś, kto myśli zupełnie innymi, dziwnymi kategoriami?
Ostatnio rozmawiałem z kolegą hetero, który powiedział, że największe spustoszenie w głowach robią działacze, których metody są skrajne, bo skrajność nigdy nie działa na świadomość pozytywnie. Nie uważasz, że popełniasz błąd, który utrudnić może i tak niełatwy proces akceptacji homoseksualistów w ogóle?
Można oczywiście podchodzić do Twoich działań z pobłażaniem, ale właśnie ze względu na dziennikarzy, którzy myślą, że gejami w Polsce są tylko Szymon Niemiec czy Robert Biedroń powinieneś swoje działania "uspokoić", co nie znaczy, żebyś schodził z piedestału działacza gejowskiego, a może trochę zastanowił się nad działaniami, które są identyfikowane przez pismaków, jako coś, co robi środowisko LGBT w ogóle...
Zastanawiałeś się chociaż nad konsekwencjami negatywnymi swojej postawy nastawionej antyklerykalnie, antybiedroniowo, antyanty?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aha, miłość bliźniego nie (szacunek do współdyskutantów też nie), ekumenizm - nie...
Ale chrześcijaństwo tak? Na których zasadach?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ludzie nie piszcie i nie mówcie bo to obraża uczucia głuchych i ślepych.
Nostradamus jednak miał rację, a ja mu nie wierzyłem, sniemiec spowodowałeś u mnie odrobinę wiary w przepowiednie.
Prekursora ten kościół też ma "niezłego", Henryk VIII nono !!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy stan duchowny nie przeszkadza Panu w zajmowaniu się produkcją filmów i zdjęć erotycznych?


http://www.lgbtpress.pl/dvdart.php

To połączenie wygląda trochę dziwnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje mi się ponadto, ZX, że chrześcijaństwo opiera się na miłości, a nie agresji i pogardzie. Ale mogę się mylić.
Znam iluś ludzi nie akceptujących homoseksualistów. Także głęboko wierzących. Niektórych zaślepiają ich własne poglądy. Inni potrafią przyjąć, że orientacja orientacją, ale znalezienie swojej drogi do Boga jest znacznie ważniejsze - i nie każą od...chodzić od Pisma Świętego tym, którzy żyją inaczej niż zakładają zasady ich własnych Kościołów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ZX: "Jednak szanujemy drogę, którą obiera każdy człowiek i prosimy o taki sam szacunek wobec naszych wyborów."
A także pozwolę sobie odnieść się do słów Jezusa z Nazaretu: "Ew. Jana
Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale aby świat zbawić. "

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Za podstawę wiary w Wolnym Kościele Reformowanym uznaje się Pismo Święte oraz Skład Apostolski, Wyznanie Nicejsko-Konstantynopolitańskie, Wyznanie Waldensów z 1120 r. i Wyznanie Westminsterskie."
A uznawajcie sobie co chcecie, ale od Pisma Świętego to piec kroków w bok! No to już jest szczyt zakłamania powoływać się na Pismo Święte, i to homoseksualiści. Taaa, chciałoby się żeby wszyscy zaakceptowali homosiów, niestety możecie o tym zapomnieć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aczkolwiek chyba najbardziej zaszalał Onet. Nie pamiętam, żeby w ŻW skupiło się na odciąganiu homoseksualistów od Kościoła katolickiego. Coś takiego wystąpiło tam chyba tylko w wypowiedzi jednego z księży, który tak rzecz zrozumiał, aczkolwiek nie mam przed sobą gazety, więc w 100% tego pewna nie jestem. Mam natomiast wrażenie, że ŻW łagodniej niż Onet rozłożyło akcenty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.