Facebook Google+ Twitter

"Slumdog. Milioner z ulicy"

Film pokazuje piękną, chwilami brutalną, wzruszającą historię – bajkę, która prawdopodobnie nigdy się nie spełni, a szkoda.

 / Fot. PlakatFilm Danny’ego Boyle’a opowiada historię 18-letniego Jamala (w tej roli doskonały Dev Patel), sieroty wychowanej w bombajskich slumsach. Jamal w zaskakujący sposób wygrywa w indyjskiej wersji „Milionerów” i staje się jednym z nich. Realne? Raczej nie, ale chłopak zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Skąd? Z życia. Sytuacje, które miały miejsce w jego życiu w niewiarygodny sposób łączą się z pytaniami w teleturnieju. Jednym słowem chłopak miał dużo szczęścia.

Akcja filmu zaczyna się podczas przesłuchania Jamala, po uprzednim aresztowaniu i oskarżeniu chłopaka o oszustwo. To właśnie podczas niego chłopak opowie historię swojego życia i miłości, oraz wyjaśni skąd tak naprawdę brał odpowiedzi na wszystkie pytania. Film w szokujący sposób, szczegółowo pokazuje życie w bombajskich slumsach.

"Slumdog" zdobył osiem Oscarów i słusznie, bo w pełni na nie zasługuje, nie tylko ze względu na wspaniałą grę kolorów, dźwięków i akcji, ale również na fenomenalny scenariusz i doskonałą grę aktorską.

Moim zdaniem ta nierealna historia ma w sobie coś magicznego, coś co przyciąga ludzi do kin. Historia fikcyjna, jednak osadzona w prawdziwych bombajskich warunkach pokazujących realne życie mieszkańców Indii.
Jednak czy to było kluczem do tak ogromnego sukcesu filmu? Historia ta napawa również pewnym optymizmem, chłopak ze slumsów, niewykształcony, zdobywa fortunę, sławę, a co najważniejsze - miłość swojego życia. Chcieć to móc? A może to było mu pisane? Miał okropne dzieciństwo a teraz los go nagrodził? Można snuć wiele różnych hipotez jednak moim zdaniem film pokazuje piękną, chwilami brutalną, wzruszającą historię – bajkę, która prawdopodobnie nigdy się nie spełni, a szkoda.

Oglądając "Slumdoga" ma się wrażenie, że historia powstała na typowo hollywoodzkim schemacie - tradycyjne zawikłania, problemy, a na końcu standardowy „happy end”. Jednak tło i klimat tej historii pasuje do stylu bollywoodzkiego i może właśnie to urzekło ludzi na całym świecie.

Moje odczucia są mieszane, zobaczyłam inny świat, świat slumsów, biedy i nędznego życia. Byłam zszokowana, że we współczesnym świecie tak wiele ludzi żyje w tak okropnych warunkach. Jedynym sposobem aby zostać bogatym jest stanie się gangsterem, co w "Slumdogu" uczynił brat Jamala. Zauważyłam również brak klasy średniej. W tamtej hierarchii społecznej, istnieje olbrzymi kontrast między domkami z tektury a wielkimi wieżowcami. Myślę, że historia, którą pokazuje ten film jest prosta, fikcyjna i chwytająca za serce, bo każdy podświadomie trzyma kciuki za Jamala i oczekuje wesołego happy endu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

oj rzeczywiście może przesadziłem z krytyką i za ostro potraktowałem Agatę. Mogłem sobie darować ostatni koment - może zły dzień i za to przepraszam :)

Co do meritum - slumsów nie ma w filmie w tym sensie, że gdzieś tam przemykają w tle i jest tam sporo gorzej niż pokazano. Ulice ze Slumdoga nie wyglądały jakoś gorzej niż te z biedniejszych dzielnic Bombaju, które jeszcze nie zaliczają się do slumsu.
Jednocześnie spotykam się z wieloma opiniami, że obraz slumsów w filmie jest szokujący. Moje postrzeganie może być w takim razie wypaczone - mnie się to już opatrzyło, człowiek przyzwyczaja się do takiego widoku.

Liczbę 200 mln klasy średniej powtarzam z pamięci, bodajże z indyjskiego Outlooka z 2006 roku. Dane różnią się znacząco od sposobu w jaki zostały opracowane: raport McKinsey z 2007 roku podaje 50 mln (za to wg tego samego raportu w 2025 roku ma być 583 mln!!), a szanowany dziennik The Hindu 243 mln powołując się na wyliczenia z połowy tej dekady. Wg tych wyliczeń roczna średnia wydatków klasy średniej per capita to ledwo ponad 12 tys RS, co jest z kolei jakimś absurdem. Jak widać liczbami można manipulować w zależności od celu - rząd robi dobry PR, gazety indyjskie boją się posądzenia o brak patriotyzmu.
Ja tutaj chętnie zreflektuję się w szacunkach na 100-125 mln, biorąc pod uwagę niższe koszty utrzymania i może inaczej postrzegany standard życia na Zachodzie i w Indiach. Jedno jest pewne - indyjska klasa średnia jest spora i rośnie.

pozdr

p.s. dalej nie rozumiem sensu pisania n-tej recenzji tego samego filmu. Chyba, że idziemy na masę, portal to tylko forum a artykuły można traktować jak posty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

slums (wym. slams) - nędzny dom zamieszkiwany przez wielkomiejską biedotę,
slumsy (wym. slamsy) - dzielnica biedoty w wielkim mieście.

Jeszcze raz zamieszczam definicję, ponieważ wyżej nie wkleiła się czytelnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogi Pawle(Skawel),

1. Już sam tytuł wskazuje na to, że Jamal jest chłopcem ze slumsów. Gdybyś uważniej obejrzał film zauważyłbyś, że większość scen z młodości Jamala jest kręconych właśnie w slumsach. Może lepiej zastanowić się najpierw nad definicją słowa „slums” pozwolisz, że ją przytoczę:
„slums [wym. slams], slams «nędzny dom zamieszkiwany przez wielkomiejską biedotę»
slumsy [wym. slamsy], slamsy «dzielnica biedoty w wielkim mieście»”

Zatem nie zgodzą się z Tobą, że „tych slumsów prawie w filmie nie ma...” Jeśli się nadal nie zgadzasz, to czekam na kontrargumenty.

2. Z jakich źródeł brałeś dane dotyczące liczebności klasy średniej? Zgoda. Może część Hindusów pracuje w wieżowcach, ale czy według Ciebie np. chłopiec roznoszący herbatę zalicza się do klasy średniej?

3. W jakim stopniu w Twoim rozumieniu należy posiąść wiedzę z zakresy sztuki filmowej do napisania recenzji? (jako, że Ty wiesz o niej wszystko, czekam na cenne wskazówki)


4. Możliwe, że krytyka jest budująca, jednak mi zależało na bardziej merytorycznych uwagach i wskazówkach, które mogłabym wykorzystać w następnych artykułach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Będzie 100 recenzji też puścimy.... A jakość, no cóż niektórzy się uczą, pozwól im to robić u nas. Więcej empatii Pawle... Tobie chyba nie trzeba tłumaczyć, że tolerancja jest ważna...

Komentarz został ukrytyrozwiń

to już chyba czwarta lub piąta recenzja tego filmu w tym serwisie, dlaczego została puszczona?

"Moim zdaniem ta nierealna historia ma w sobie coś magicznego, coś co przyciąga ludzi do kin. Historia fikcyjna, jednak osadzona w prawdziwych bombajskich warunkach pokazujących realne życie mieszkańców Indii."

tych slumsów prawie w filmie nie ma...

"Zauważyłam również brak klasy średniej. W tamtej hierarchii społecznej, istnieje olbrzymi kontrast między domkami z tektury a wielkimi wieżowcami."

ależ klasa średnia pracuje w tych wieżowcach!! Jest ogromna, to prawie 200 mln Hindusów!!

"Myślę, że historia, którą pokazuje ten film jest prosta, fikcyjna i chwytająca za serce, bo każdy podświadomie trzyma kciuki za Jamala i oczekuje wesołego happy endu"

Myślę, że recenzja jest prosta, infantylna i razi brakiem znajomości nie tylko tamtego świata (co jeszcze można zrozumieć) ale przede wszystkim sztuki filmowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.