Facebook Google+ Twitter

Słupsk: rozpoczął się XXVIII Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej

W słupskim kościele pw. św. Jacka zainaugurowane zostały koncerty XXVIII Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej. Ławy świątyni z trudem pomieściły melomanów, a potężne dźwięki organowych piszczałek perfekcyjnie uzupełniło trio smyczkowe.

 / Fot. Ryszard K. HetnarowiczSłupskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne, które od początku organizuje ten cykl letnich koncertów, zadbało o okazałość inauguracji tegorocznych czwartkowych spotkań z muzyką. Festiwal otworzyła wyjątkowa osobowość artystyczna, jaka niewątpliwie jest Mirosława Semeniuk-Podraza. To nie tylko uczennica wiedeńskiego profesora Hansa Haselböcka, laureatka licznych konkursów organowych i autorka opracowań, ale także wykładowca na kursach mistrzowskich w Polsce, Holandii, Niemczech, Szwajcarii, Meksyku, USA, Anglii i RPA. W 2001 roku odbyła podróż koncertową „Dookoła świata”, występując z recitalami organowymi na wszystkich kontynentach. Jej trasa prowadziła przez Meksyk, USA, Argentynę, Urugwaj, Brazylię, Australię, Japonię, Wielką Brytanię, Włochy (Sardynia) i RPA. M. Semeniuk-Podraza jest również dyrektorem artystycznym krakowskiego festiwalu „Letnie koncerty organowe”.

Mirosława Semeniuk-Podraza podczas koncertu w Słupsku / Fot. Ryszard K. HetnarowiczW czwartkowy wieczór artystka zaprezentowała pełną gamę swych instrumentalnych możliwości. Mistrzowsko zabrzmiała „Suite du 2n ton” Louisa Nicolasa Clerambault, pełna barokowej – typowej dla klawesynu - ornamentyki powiązanej z organową polifonicznością. W kościelnych wnętrzach szczególne wrażenie na melomanach zrobiła ta część sonaty (basse de cromorne), która wydobywała z organ najgłębsze, majestatyczne dźwięki. Kończący Sonatę kaprys stylistycznie znakomicie zapowiedział muzykę Jana Sebastiana Bacha, bo bez niej trudno byłoby wyobrazić sobie udaną inaugurację festiwalu. I zarówno w „Preludium chorałowym”, jak i „Fantazji G-dur” tego kompozytora, maestria artystki pozwoliła na wydobycie z słupskiego instrumentu pełni ich możliwości. A że organy w kościele pw. św. Jacka w Słupsku należą do jednych z najlepszych w Polsce i chętnie grywają na nich najwybitniejsi organiści, publiczność mogła cieszyć się harmonią brzmień i ich różnorodnymi strojami.

W drugiej części koncertu wystąpiło trio smyczkowe, które tworzą muzycy młodzi, ale mający już na swoim koncie wiele sukcesów i nagród. Tak indywidualnych, jak i zespołowych. Anna Maria Staśkiewicz (skrzypce), Katarzyna Budnik-Gałązka (altówka) i Marcin Zdunik (wiolonczela) zagrali rzadko goszczące w repertuarze kameralistów „Trio smyczkowe h-moll” Sergieja Taniejewa, wybitnego nauczyciela i kompozytora rosyjskiego, ucznia takich mistrzów jak Piotr Czajkowski czy Nikołaj Rubinstein.Anna Maria Staśkiewicz (skrzypce), Katarzyna Budnik-Gałązka (altówka) i Marcin Zdunik (wiolonczela), czyli Trio smyczkowe. / Fot. Ryszard K. Hetnarowicz Program ich występu uzupełniło „Trio smyczkowe D-dur” Ludwiga van Beethovena. W tych utworach, odległych od siebie o blisko sto lat, ale tak samo tchnących klasyczną wirtuozerią i romantyczną fantazją, wioliniści mieli okazję zaprezentować nie tylko swoje indywidualne nieprzeciętne umiejętności instrumentalne i interpretacyjne, ale i wzorowe niemal zgranie. Niewątpliwą zaletą ich koncertu była radość, która płynie z ich wspólnego muzykowania i bliskiego kontaktu z melomanami.

Dobrze się stało, że Słupskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne utrzymało dotychczasową formułę festiwalu i mimo dużych trudności finansowych nie ograniczyło jej do muzyki organowej. Dzięki temu słupskie koncerty są jedną z niewielu okazji do zaprezentowania kameralistyki - tak kompozycji tworzonych z myślą o małych składach, jak i zespołów odnoszących sukcesy poza granicami kraju, a u siebie wciąż pozostających w cieniu wielkich orkiestr i filharmonii. Następny koncert już w najbliższy czwartek (16 lipca), a pełny program festiwalu można znaleźć na stronie STSK.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Na pewno będzie to interesująca impreza. Ciekawa relacja. /5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawie przekazana relacja z Festiwalu, jak zwykle u tego Autora,
nie może być inaczej: 5+

"A z wierszy napisanych chyba ten nie umrze, co nie bał się stać prawdą lub stał się muzyką."
/ks. Jan Twardowski/

Komentarz został ukrytyrozwiń

fajne Panie Ryszardzie

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.07.2010 17:57

A w Warszawie na Pradze jest dopiero III Festiwal, za to jaki!
http://www.dailymotion.pl/video/xdxg37_3-praski-festiwal-muzyki-kameralnej_shortfilms
Najbliższy koncert w sobotę i niedzielę

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.