Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

65165 miejsce

Słupsk. Wybrzmiały festiwalowe organy

Osiemnasta edycja słupskiego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej dobiegła końca. Każdy z czwartkowych koncertów zgromadził w kościele pw. św. Jacka komplet słuchaczy. Wykonawcy spełnili oczekiwania melomanów.

Prezes Stanisław Turczyk zamyka festiwal organowy i zaprasza na Festiwal Pianistyki Polskiej / Fot. Ryszard K. Hetnarowicz- Festiwal jest naturalną kontynuacją dawnych Letnich Koncertów Organowych, które cieszyły się dużym zainteresowaniem zarówno mieszkańców miasta, jak i zjeżdżających nad morze turystów – mówi Wiadomościom24.pl Stanisław Turczyk, prezes Słupskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego, organizatora festiwali. - W tym roku udało nam się, mając tylko jednego sponsora w postaci Miejskiego Zakładu Komunikacji w Słupsku i finanse przekazane przez samorządy miasta i województwa pomorskiego, zorganizować pięć koncertów. I to z wybitnymi osobowościami artystycznymi. Ale za największy nasz sukces poczytujemy sobie kontynuację idei prezentacji bardzo ciekawych zjawisk polskiej kameralistyki.

Inauguracja festiwalu należała do Mirosławy Semeniuk-Podrazy (organy) i Trio Smyczkowego w składzie Anna Maria Staśkiewicz (skrzypce), Katarzyna Budnik Gałązka (altówka), Marcin Zdunik (wiolonczela), których koncert stał się intrygującą zapowiedzią kolejnych wydarzeń. Józef Serafin podczas słupskiego koncertu festiwalowego / Fot. Ryszard K. Hetnarowicz Ciekawym spełnieniem oczekiwań koneserów stał się popis organowo-wokalny Marcina Armańskiego, Michała Dąbrowskiego i Bogumiły Dziel-Wawrowskiej (sopran). Pieśni Moniuszki i Chopina śpiewane przy akompaniamencie organów w sposób szczególny brzmiały we wnętrzach słupskiej świątyni.

Mistrzowskim popisem był koncert wirtuoza i nauczyciela gry na organach Józefa Serafina oraz Harmonium Duo, tworzonego przez Huberta Giziewskiego i Rafała Grząkę. Miał on wybitnie organowy charakter, bo i akordeoniści zaproponowali melomanom program złożony z transkrypcji literatury pisanej na ten królewski instrument. Nie po raz pierwszy okazało się, że akordeon ma wyjątkowe walory brzmieniowe, a w rękach wirtuozów tworzy muzyczne nastroje skalą równe organowym piszczałkom. Takie utwory jak bachowska Toccata d-moll czy chorały Cesara Franka wywołały długotrwałe owacje publiczności. Tym bardziej zasłużone, że z powodu temperatury i nadkompletu słuchaczy, wykonawcom przyszło grać niemal w saunie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.