Czy jeżeli we współczesnym kinie coś nie spełnia norm kina mainstreamowego, to nie jest godne polecania? Nie. Dowodem na to są "Służące", które od niedawna możemy oglądać w naszych kinach. Bez fajerwerków i napięć, ale za to z klasą.
Film Tate Taylora opowiada o służących, czarnoskórych paniach, które pracują w domach białych rodzin. Tłem do wydarzeń przedstawionych w filmie są lata 60. w Ameryce, gdzie panuje segregacja rasowa. Kolorowi, mimo że żyją razem z białymi, są od nich odseparowani. Zamożne rodziny decydują się często na kosztowne wybudowanie dodatkowej toalety, specjalnie dla służby. "Kolorowi" to określenie, które pada w filmie, bo klasyfikuje ono członków ówczesnego społeczeństwa.Zobacz także:
Artykuły
(43)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.58)
Wiek: 24 | Miejscowość: Płock/ Łódź | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Martyna Brudzeńska 17.11.2011 21:55
Każdy jest inny i ma inne gusta, w tym także filmowe, dlatego przyjmuję tę opinię, mając jednak w zanadrzu swoją. Film jest poprawny, co nie oznacza, że nudny i niewarty obejrzenia;) Tak myślę;)
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +3107)