Facebook Google+ Twitter

"Służby specjalne" wgniatają w kinowy fotel

Dobry polski film to rzadkość. Jeśli dodatkowo nie jest komedyjką ani przesyconym tragedią dramatem, można już mówić o sukcesie. Nowa produkcja Patryka Vegi to ten chlubny wyjątek.

 / Fot. oficjalny plakatBiorąc pod uwagę sukces "Pitbulla", można się było tego spodziewać. Tylko, że w serialu nie było Olgi Bołądź - aktorki, która praktycznie sama zrobiłaby ten film. Służą jej jednak pomocą liczni mężczyźni, w tym Andrzej Grabowski, tym razem w nietypowej dla siebie roli zakonnika.

Film ogląda się niczym dokument. Co chwilę na ekranie pojawiają się kolejne przypisy, wyjaśniające nam slangowe określenia używane przez aktorów. A jeśli do tego dodamy intensywne puszczanie oka do widza poprzez umieszczenie w filmie nieco podkoloryzowanych, brutalnych i rzeczywistych wydarzeń, można niemniej kolokwialnie powiedzieć, że wsiąkliśmy.

Vega porusza sprawy kontrowersyjne i niewyjaśnione. Wokół których powstają teorie spiskowe. Co bowiem stało się w łazience Barbary Blidy podczas jej zatrzymania? Czy Andrzej Lepper rzeczywiście popełnił samobójstwo, czy ktoś mu "pomógł"? Reżyser nie podaje żadnych nazwisk, ale tajemnicza posłanka zatrzymywana nad ranem w swoim domu czy polityk ubrany w krawat w biało-czerwone pasy kojarzą się jednoznacznie.

Na sensacyjnych wątkach się nie kończy. Każdy z funkcjonariuszy ma własne problemy: główna bohaterka nie radzi sobie w związkach, pułkownik zmaga się z rakiem w postaci guza wielkości pięści, a kapitan z bezpłodnością, która może zniszczyć jego marzenia o rodzinie.

Nie ciekawiej jest w sferze zawodowej. To zimni profesjonaliści. Nikt nawet nie próbuje im podskoczyć, ale... czyżby padli ofiarą bardziej precyzyjnego ataku? Czy ktoś ich wystawił i tylko pociągał za odpowiednie sznurki w celu osiągnięcia własnych korzyści? Odpowiedź w kinie.

A wybrać się zdecydowanie warto. Choćby po to, żeby przekonać się, że kobieta w polskim kinie nie musi być jedynie blondynką wzdychającą do Piotra Adamczyka, czy innego Karolaka. Że ma kto grać wielowarstwowe role. A i Janusz Chabior udowadnia, że jego umiejętności nie ograniczają się do popularnych seriali telewizyjnych.

Całość jest przemyślana, konsekwentna i na odpowiednim poziomie. Nie ma krwawej jatki - jest kino psychologiczne, osadzone w realiach tajnych służb specjalnych. Szczypta kryminału i obrazu wojny. Słowem - naprawdę dobry film.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Po takiej recenzji to po prostu muszę się wybrać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Realia służb specjalnych", to realia służb, w tym metod operacyjnych, itp - będę się upierał. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Realia" rozumiane jako elementy tworzące tło społeczne. Kino psychologiczne osadzone w świecie tajnych służb - powiedzieć, że Vega to tylko sugeruje to zdecydowanie za mało :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłem, widziałem.

/...jest kino psychologiczne, osadzone w realiach tajnych służb specjalnych./

Autorka jest ze służb, że to wie? Czy może jej tak powiedzieli? ;)

Przyznam, że ogląda się z ciekawością, co nie zmienia faktu, że w kilku miejscach moim skromnym zdaniem scenariusz się przysłowiowej kupy nie trzyma.
Na przykład w momencie kiedy pani doktor dzwoni do jednego z bohaterów na koniec z info, że trzeba jeszcze zrobić tomografię, choć kilka dni wcześniej postawiła diagnozę: wyleczony. Jakaś amnezja na potrzeby filmu ? ;)

Albo to zestawienie cynicznych profi ze swego rodzaju rozbrajającą "naiwnością" w życiu prywatnym... każdy jest "tylko" człowiekiem, ale ten rozdźwięk w przypadku każdego z bohaterów....

W sumie jednak własnoręcznym podpisem zaświadczam, jakby to kogokolwiek interesowało rzecz jasna, że warto się wybrać ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.