
Pośród pism od życzliwych ludzi, znalazł się jeden, od osoby zadowolonej z wyroku, jaki Knox usłyszała w nocy z 4 na 5 grudnia. W swoim
liście pewien Brytyjczyk życzy skazanej smacznych kluch przez najbliższe 26 lat.
W sobotę rodzina Amerykanki zaprzeczyła rewelacjom medialnym, w których dziennikarze donosili, że Knox uznała swój proces za sprawiedliwy. O sprawie pisaliśmy w
Wiadomościach24.pl. Według rodziny skazanej, Amanda nigdy nie twierdziła, że jej proces przebiegł zgodnie z prawem. W rozmowie z parlamentarzystą Walterem Verinim, cytowanej później przez dziennikarzy, Amerykanka powiedziała jedynie, że "docenia trud i pracę jej obrońców".
Jej słowa zostały źle przetłumaczone - uważają bliscy uwięzionej.
Dziś amerykańskie i brytyjskie media cytują Knox, która po raz pierwszy od swojego uwięzienia spotkała się z dziennikarzami. - Jestem przerażona, ponieważ nie wiem co sie dzieje - powiedziała skazana, komentując zamieszanie ostatnich dni. Według magazynu
People studentce z Seattle nie jest w więzieniu jednak wcale tak źle. Co tydzień ma spotkanie z fryzjerem, do jej dyspozycji jest telewizor i stół do ping-ponga. Nie może jednak wysyłać maili, musi zadowolić się tradycyjną formą korespondencji.