Facebook Google+ Twitter

Smak świadomości – „Blogotony” Ingi Iwasiów

Ostatnimi laty często powtarzamy, że czytelnictwo spada, że ludzie kupują coraz mniej książek. Wspomina o tym także sama Inga Iwasiów w swoich „Blogotonach”. Tymczasem można by rzec, że jedynie zmienił się „profil” czytelnika.

Co ciekawe – cyfryzacja przyniosła także zmianę statusu społecznego autora, pozwalając czytelnikowi zajrzeć za kulisy.

Tak jest w przypadku Ingi Iwasiów - dla jednych profesorki literaturoznawstwa, krytyczki literackiej, dla innych pisarki, matki, robiącej niechętnie zakupy kobiety. Dla wszystkich – szczecinianki. Swemu miastu poświęca wiele uwagi. W swoich powieściach „Bambino”, „Ku Słońcu” i „Na krótko” ima się wielu tematów. I tak, jak różnorodne powinno być spoglądanie na osobę Iwasiów, tak właśnie wieloaspektowość charakteryzuje jej twórczość. Książka „Blogotony” jest papierową wersją pomieszkiwania Iwasiów w blogosferze, zcentralizowanym – już nie szczecińskim, ale światowym adresem autorki. Być może strona WWW miała być świadomym (!) zejściem Iwasiów pomiędzy czytelników, a jej nagie, elektroniczne blogowe zapiski wystawione na entuzjastyczne lub wijące się z bólu pełne jadu komentarze. Bo w blogosferze łatwiej niż gdziekolwiek indziej o wywyższenie lub strącenie przez każdego użytkownika Internetu, posiadającego do tego lub – niestety częściej – nie, stosowne kompetencje. Tylko szczery względem swojej pracy twórca potrafi zdecydować się na taki krok.

Pewność przekonań i klarowne stanowisko Iwasiów nadają porządek książce. Początkowe jej części przedstawiają stanowisko literaturoznawczyni, feministki, podróżniczki tak, by poźniej przejść płynnie do interpretacji świata, spraw wielkich i małych, spraw ważnych. To, co uderza z „Blogotonów”, to świadomość i precyzja użytych na książkowych kartach słów. Fenomenalny intelektualny tygiel, ale jednocześnie bezkompromisowość, których doświadcza czytelnik w obecnym anturażu braku konkretności tak w słowie pisanym, jak i mówionym, sprawia, że chce się poznać twórczość Iwasiów głębiej. I choć autorka wspomina – nie, nie – raczej otwarcie pisze o degradowaniu wysiłku umysłowego, to swoim blogowych zapiskom nadaje ton wysokiego poziomu pracy prowokującej o tyle, że chce się dyskutować z tym zuchwale i zawadiacko zapisanym papierem...

Inga Iwasiów
„Blogotony”
Wyd. WIELKA LITERA
Warszawa 2013

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.