Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40273 miejsce

Smak zdrady, czyli "Upadłe anioły" w Och-Teatrze

Sztuka Noëla Cowarda pokazuje, że zakazany owoc smakuje najlepiej. Przekonały się o tym dwie mężatki - Julia i Jane.

Magdalena Cielecka (Julia), Maja Ostaszewska (Jane) / Fot. Luka Łukasiak, Och-TeatrSpektakl "Upadłe anioły" w reżyserii Krystyny Jandy to opowieść o dwóch przyjaciółkach - Julii (Magdalena Cielecka) i Jane (Maja Ostaszewska), które przed laty zakochały się w tym samym mężczyźnie. Każda z nich spędziła z Mauriciem (Tomasz Drabek) niezapomniane chwile podczas wakacji we Włoszech. Jedna na Capri, druga w Pizie.

Pewnego dnia dowiadują się, że ich ukochany pojawił się w Londynie i odżywają w nich dawne uczucia. Postanawiają się z nim spotkać, mimo że mają kochających mężów, którzy na dodatek się ze sobą przyjaźnią. Wyniknie z tego cała masa nieporozumień i zaskakujących sytuacji. Panie nie unikną także scen zazdrości...

Maja Ostaszewska (Jane), Magdalena Cielecka (Julia), Marta Chyczewska (Saunders) / Fot. Luka Łukasiak, Och-TeatrJeśli chodzi o grę aktorską, to największe brawa należą się paniom. Magdalena Cielecka wcieliła się w Julię, znudzoną mężatkę, dla której zdrada nie byłaby niczym bezdusznym, Maja Ostaszewska zagrała Jane, mężatkę targaną skrajnymi emocjami, która z jednej strony uważała spotkanie z byłym kochankiem za kuszące, a z drugiej strony się bała konsekwencji oraz Marta Chyczewska jako Saunders, przemądrzała pokojówka, która swoim pedantyzmem i perfekcjonizmem doprowadzała do szału swoją pracodawczynię - Julię.

Magdalena Cielecka (Julia), Tomasz Drabek (Maurice), Maja Ostaszewska (Jane) / Fot. Luka Łukasiak, Och-TeatrOczywiście podobali mi się także panowie. Cezary Kosiński jako zazdrosny mąż Julii, Wojciech Kalarus jako zazdrosny mąż Jane, a także Tomasz Drabek jako Maurice, były kochanek obu pań, który namieszał w ich życiu.

Warto wspomnieć także o scenografii Macieja M. Putowskiego - salon Julii wypełniony meblami stylizowanymi na art déco oraz kostiumach Tomasza Ossolińskiego - kreacje stylizowane na lata 20.

Sztuka powstała w 1925 roku i nic nie straciła na swojej aktualności. Wszak temat zdrady jest ponadczasowy. Nie dziwi więc, że jest bardzo ceniona i wielokrotnie wystawiana w teatrach całej Europy. Spektakl ten polecam miłośnikom komedii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Kto by chodził i sprawdzał? Gdzie i po co? Chyba pan żartuje. Przeczytałam tyle pana autoprezentacji w pana komentarzach, że nie wiadomo co jest prawdą. Zwłaszcza gdy pan podaje ogromne osiągnięcia, a nie spełnia zasad poprawności. Czemu nie ma pan hasła w Wikipedii?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podstepne pytanie kogoś kto nie chodzi i nie sprawdza po gazetach twórczości jakiegokolwiek reportera filmowego, nawet autora 1000 wywiadów z ludźmi polskiego kina, recenzenta filmowego, operowego, teatralnego. Dokładnie już wiemy kim jest ///
...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A niektórzy żyją tylko wspomnieniami czy konfabulowaniem życiorysu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak ten czas leci, zdaje mi się że jako korespondent festiwalu w Gdyni calkiem niedawno widziałem radosć i triumf w oczach debiutującej wtedy gl rolą filmową mlodziutkiej Magdaleny Cieleckiej - najlepsza wowczas rola żeńska -a tu prosze gra już postać mężatki po wielu przejściach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Koniecznie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawa fabuła. Do tego dobra reżyseria i dobrzy aktorzy. Trzeba się wybrać!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.