Pozycja materiału w rankingach:
Religia i wiara są częstymi celami ataków i prześmiewczych akcji. W uderzeniach przodują grupy racjonalistów i zwolenników nauki, jednak najbardziej spektakularny dowcip jest dziełem... miłośników "Gwiezdnych wojen".
W 2001 roku grupa fanów serii Georga Lucasa z kilku krajów anglojęzycznych zaapelowała, aby podczas najbliższego spisu powszechnego określać się jako wyznawcę religii jedi. Początkowo miał być to dowcip połączony z wyrażeniem swojego umiłowania do filmowej serii. Wiele osób potraktowało jednak apel dużo poważniej – jako manifestację sprzeciwu wobec samej idei spisu i obecności religii w życiu publicznym.
Odzew był większy, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać - w Australii jako wyznawców religii jedi określiło się ponad 70 tys. osób, czyli 0,37 proc. obywateli. Jeszcze wyższe wyniki osiągnięto w Anglii i Walii oraz Nowej Zelandii. Wśród wyspiarzy znalazło się 390 tys. zwolenników fikcyjnej religii, co stanowi 0,7 proc. społeczeństwa i zagwarantowało religii jedi czwarte miejsce wśród najliczebniejszych wyznań. Najwyższy wynik, 53 tys. przeliczane na 1,5 proc., osiągnęli Kiwisi, wśród których jedi stanowią drugą co do wielkości grupę religijną, wobec 59 proc. chrześcijan na pierwszym miejscu. Również w Kanadzie do dowcipu przyłączyła się grupa licząca 20 tys. osób. Efektem, z początku niewinnego, dowcipu była wielka konsternacja wśród zwolenników przenikania się religii i sfery publicznej.
Prawdziwymi specjalistami w wyszydzaniu religii są jednak miłośnicy nauki i racjonalizmu. Prześmiewcze akcje są najczęściej reakcją na antynaukowe działania fundamentalistów protestanckich, głównie kreacjonistów podważających teorię ewolucji. W maju 2005 roku Bobby Henderson wysłał list otwarty do Kansas Board of Education, w którym zażądał nauczania w szkołach, obok teorii ewolucji i inteligentnego projektu, jego teorii, według której świat został stworzony przez złożonego z makaronu i kulek mięsnych Latającego Potwora Spaghetti. Pastafarianie, bo tak nazywają się jego wyznawcy, wierzą w niebo pełne piwnych wulkanów i striptizu oraz we wpływ spadającej liczby piratów na globalne ocieplenie. Czyn Hendersona miał być protestem przeciw wprowadzaniu kreacjonizmu do szkół i obecnie często używany jest w dysputach przez zwolenników państwa świeckiego, w tym tak znakomitych, jak Richard Dawkins.
Na podobnych podstawach oparte jest działanie zwolenników Teorii Inteligentnego Spadania. Teoria ta, znana już w czasach Isaaca Newtona, mówi, że ciała nie spadają dzięki siłom grawitacji, ale dlatego, że jakiś inteligentny byt popycha je w dół. Jej głosiciele w debacie publicznej posługują się argumentami będącymi parodią tych wysuwanych przez kreacjonistów - mówią o "kryzysie teorii grawitacji", a ich postulatem jest "wprowadzenie do szkół alternatywy, co ma dać uczniom wybór".
Kreacjoniści, chcąc zwiększyć swoją wiarygodność, prowadzą listę popierających ich naukowców. Dotychczas zebrali kilkaset podpisów. Analogiczną listę, zawierającą listę zwolenników ewolucji, prowadzi National Center for Science Education, inicjator Projektu Steve. Na liście znajduje się również kilkuset naukowców, z tym, że dopisać mogą się do niej tylko osoby, które mogą potwierdzić swoje kompetencje doktoratem z nauk przyrodniczych i których... imię to Stephen lub jego nieanglojęzyczny odpowiednik. Ogranicza to grupę docelową do 1 proc. populacji.
Religia często pada ofiarą dowcipów i humorystycznych akcji społecznych. Wierzący nie powinni się jednak obrażać. W końcu jest ona, jako doktryna oparta nie na wiedzy, a na wierze, z założenia nieracjonalna i jest naturalnym celem ataków dla propagatorów kierowania się w życiu jedynie rozumem i przeciwników bardziej romantycznego spoglądania na świat. Dodatkowo, wymienione wyżej akcje nie są ofensywne. Ich celem była obrona przed fundamentalistami, próbującymi narzucić innym swe przekonania. Wyeliminowanie z debaty tej małej, krzykliwej grupy, zdecydowanie pomogłoby żyć w zgodzie miłośnikom nauki oraz metafizyki. Paradoksalnie więc, ataki te mogą doprowadzić do sojuszu z umiarkowanym religijnym "mainstreamem".
Warto zobaczyć:
http://en.wikipedia.org/wiki/Jedi_census_phenomenon
http://www.idrewthis.org/d/20050516.html
http://www.geocities.com/intelligentfalling/intelligent-falling.html
http://www.ncseweb.org/resources/articles/3541_project_steve_2_16_2003.asp
Zobacz także:
Artykuły
(48)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(3.87)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: "Polska jest idealnym krajem do prowokacji. Nie trzeba nic wielkiego robić, wystarczy być sobą, a dookoła będzie wielki kanał." - Maciej Maleńczuk
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Chadryś 15.03.2007 09:05
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,3979000.html
Salvatore Jurkowski 15.03.2007 02:15
super! pozatym smiech przejawem nietolerancji tez jest
Urszula Agata Marczewska 14.03.2007 19:14
W skrócie: żyjmy i dajmy żyć innym. Moi najbliżsi znajomi to w dużej części umysły ścisłe, zajmujące się różnie pojęta nauką - wierzący stanowią wśród nich dość sporą grupę, więc to jest różnie.
Nie lubię bardzo narzucania religijności i związanych z nią zasad. Niestety faktem jest, że wielu katolików to robi. I na odwrót: wielu niewierzących usiłuje narzucić ludziom swój ateizm (co dla mnie jest zupełnie bez sensu).
Wielki zlot starych samochodów w Chudowie. Fotogaleria
(odsłon: +498)