Facebook Google+ Twitter

Śmieci i rozdeptane trawniki na Dzień Ziemi

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-04-28 11:00

Wczoraj w Warszawie, na Polu Mokotowskim odbył się Dzień Ziemi. Tłumy warszawiaków wyległy ze swoich domów, aby wspierać proces ochrony środowiska. Przynajmniej tak by się mogło wydawać.

Jeden z wielu samochodów zaparkowanych na trawniku. / Fot. Rafał Andrzej SmentekDzień Ziemi to impreza, która ma na celu promowanie postaw ekologicznych w społeczeństwie i uświadamianiu zagrożeń dla natury związanych z globalizacją. Cel jest szczytny, ale jak to zwykle bywa - gorzej jest z realizacją. Zacznę od tego, co poruszyło mnie w największym stopniu, a mianowicie widok samochodów zaparkowanych, gdzie się tylko da m.in. na trawniku i między drzewami. Takie zachowanie już chyba najdobitniej świadczyło o celu przybycia na Pole Mokotowskie, a przynajmniej wykluczało jedną z możliwości - ochronę środowiska. Było to także świadectwo pełnej hipokryzji tych ludzi.

Przepełniony kosz na śmieci / Fot. Rafał Andrzej SmentekKolejną zauważalną rzeczą były przepełnione kosze na śmieci, z których odpadki wysypywały się na ziemię, a następnie były rozkopywane przez ludzi na wszystkie strony. W wielu miejscach na trawnikach leżały pozostawione plastikowe kubki i reklamówki. Był to efekt sprzedaży, wspaniałych skądinąd, ekologicznych specjałów z różnych regionów Polski, które były, sądząc po tłumach kupujących, główną atrakcją imprezy. Warto przy tym podkreślić dość osobliwy fakt, iż znaczna większość towarów sprzedawana była w plastikowych opakowaniach, a nie, jak podpowiadałby rozum, w opakowaniach przyjaznych środowisku.

Kończąc mój krótki wywód pragnę jeszcze podkreślić, iż skupiłem się w nim wyłącznie na spostrzeżeniach negatywnych. Nie znaczy to jednak, że na Dniu Ziemi nie było aspektów pozytywnych. Owszem były - straż miejska w miarę możliwości "kasowała" źle zaparkowane samochody, zorganizowano zabawy dla dzieci, można było zakupić pyszne regionalne specjały, dowiedzieć się o ofertach agroturystycznych, zobaczyć wypchane zwierzęta i przepięknego, żywego już, sokoła. Była to po prostu kolejna wielka impreza w stolicy, na której, jakby przy okazji, poruszano problem ochrony środowiska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

eee tam, zawsze tam jest taki bałagan i zawsze jest to wysprzatane co do każdego plastikowego kubeczka. przyznam racje z tymi samochodami - ale przyznasz, że było mnóstwo osob na rowerach i pieszo oczywiście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) "Tłumy warszawiaków wyległy ze swoich domów, aby wspierać proces ochrony środowiska" ;-)
Też mam niemiłe wspomnienia po akcji "Dzień Ziemi". Ale organizatorzy zadowoleni - impreza odhaczona, punkty zebrane, w TV byli... I do następnego roku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo za trafne spostrzeżenia i za położenie akcentu na hipokryzję.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.04.2008 13:49

Haha, dobre. Wreszcie ktoś pokazał hipokryzję ekoszajbusów . Na polach bywam tylko jak muszę czyli bodaj z 5 razy w życiu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

skąd my to znamy, na moim osiedlu mam non stop takie "akcje" ( zamiast wypchanych zwierząt są "bezpańskie" psy).

Komentarz został ukrytyrozwiń

plus za wrazliwość
ale te wypchane zwierzęta, brrrr

pola omijałam wczoraj szerokim łukiem, nie lubię tam bywać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za dostrzeżenie tego na co inni przymakaja oko opisujac przebieg tego dnia.
Strywializowane to Swieto Ziemi okrutnie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.