Facebook Google+ Twitter

Śmieci mogą ukraść naszą tożsamość

W co trzecim worku na śmieci w Warszawie można znaleźć dokumenty zawierające dane osobowe, wynika z badań przeprowadzonych przez Annę Macyszyn socjologa z Uniwersytetu Wrocławskiego.

fot. Edyta Piotrowska/Cenne dokumenty można znaleźć na osiedlowym śmietniku– Znaleźliśmy bardzo dużo dokumentów, które mogą zaszkodzić nie tylko firmom ale też osobom prywatnym. Wyrzucając faktury z banku często nie pomyślimy, że nasze dane mogą zostać wykorzystane przez fałszerzy – przyznaje Anna Macyszyn, socjolog z Uniwersytetu Wrocławskiego, autorka raportu dotyczącego warszawskich śmieci. – Powinniśmy pamiętać o podarciu takiej korespondencji – radzi.

Z sondażu przeprowadzonego przez Anna Macyszyn wynika, że w większości ankietowani pracownicy rozumieją problem kradzieży tożsamości. Blisko 75 procent badanych zapewniło, że w ich biurze ważne dokumenty są chronione.

Teroretyczne deklaracje pracowników najlepiej jest poprzeć empirią. Dlatego też, grupa badawcza pod przewodnictwem Anny Macyszyn w poszukiwaniu cennych dokumentów odwiedziła trzy stacje Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania Miasta. W ponad 1200 workach z odpadami znaleziono prawie 1500 dokumentów, które jeśli dostałyby się w niepowołane ręce, mogłyby zostać wykorzystane w celu np. zaciągnięcia kredytu.

fot. Edyta Piotrowska/Cenne dokumenty można znaleźć na osiedlowym śmietnikuWiększość, bo aż 70 proc. znalezionych śmieci pochodziło z biur, a niecałe 10 procent – z domowych koszy. I bez wątpienia były to cenne znaleziska. – Trafiliśmy na schemat rozmieszczenia kamer i instalacji alarmowych w budynku, kserokopie dowodów rejestracyjnych pojazdów wraz z umowami ubezpieczeniowymi, zdjęcia z przebiegu operacji wraz z dokładnym opisem, historie rachunków klientów banków, dokumenty uczelni, dotyczące opłat za studia czy terminu obrony pracy magisterskiej, polecenie przelewu na konto z danymi nadawcy i odbiorcy – wylicza Anna Macyszyn.

Choć z badań wynika, że nasza świadomość dotycząca kradzieży tożsamości polepszyła się (w zeszłorocznych badaniach przeprowadzonych we Wrocławiu zaledwie połowa ankietowanych przyznała, że rozumie termin “kradzieży tożsamości”), nadal nie wszystkie firmy dbają o ochronę danych personalnych. – Największym problemem są małe firmy, które często ze względu na koszty nie niszczą dokumentów – mówi Anna Macyszyn.

AS

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

AS musial być wyjątkowym durniem, jeśli wyrzucił swoje fotki na najbliższym śmietniku. Takie rzeczy pali się, drze i rozrzuca z pędzocego pociągu albo zakopuje w kniei...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy temat. Było już kilka śmieciowych afer np. bank wyrzucił stare wydruki na śmietnik (z danymi klientów oczywiście).
A pamiętacie sprawę śmieci Andrzeja S.?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ha, niezła teraz wyszła czołówka, co? Twój artykuł o kradzieży tożsamości, mój o kradzieży dowodów i wyłudzaniu kredytów... czytelnicy w24 pewnie już przeszukują kosze i biegną wyrobić nowy dowód;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli w śmieciach mogą byc dane pożądane przez złodziei to przecież listonosze mają te same dane, a koperty bywają także niepolecone. To straszne - wystarczy pogadac z panem od listów, dać mu w łapę, a on otworzy naszą kopertę i przepisze dane.
A co da złodziejowi znajomość mojego konta? Wpłaci na nie swoją krwawicę? To mogę tu zamieścić ten numer...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.