Pozycja materiału w rankingach:
W co trzecim worku na śmieci w Warszawie można znaleźć dokumenty zawierające dane osobowe, wynika z badań przeprowadzonych przez Annę Macyszyn socjologa z Uniwersytetu Wrocławskiego.
– Znaleźliśmy bardzo dużo dokumentów, które mogą zaszkodzić nie tylko firmom ale też osobom prywatnym. Wyrzucając faktury z banku często nie pomyślimy, że nasze dane mogą zostać wykorzystane przez fałszerzy – przyznaje Anna Macyszyn, socjolog z Uniwersytetu Wrocławskiego, autorka raportu dotyczącego warszawskich śmieci. – Powinniśmy pamiętać o podarciu takiej korespondencji – radzi.
Większość, bo aż 70 proc. znalezionych śmieci pochodziło z biur, a niecałe 10 procent – z domowych koszy. I bez wątpienia były to cenne znaleziska. – Trafiliśmy na schemat rozmieszczenia kamer i instalacji alarmowych w budynku, kserokopie dowodów rejestracyjnych pojazdów wraz z umowami ubezpieczeniowymi, zdjęcia z przebiegu operacji wraz z dokładnym opisem, historie rachunków klientów banków, dokumenty uczelni, dotyczące opłat za studia czy terminu obrony pracy magisterskiej, polecenie przelewu na konto z danymi nadawcy i odbiorcy – wylicza Anna Macyszyn. Zobacz także:
Artykuły
(43)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.66)
Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Podobno odważni nie żyją wiecznie, a ostrożni nie żyją wcale. Ja jestem trochę odważna, bo nie boję się walczyć o swoje marzenia i trochę rozważna, bo podążam za tymi najważniejszymi.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 19.10.2006 18:09
AS musial być wyjątkowym durniem, jeśli wyrzucił swoje fotki na najbliższym śmietniku. Takie rzeczy pali się, drze i rozrzuca z pędzocego pociągu albo zakopuje w kniei...
Jan Kłosovvski 19.10.2006 16:48
Ciekawy temat. Było już kilka śmieciowych afer np. bank wyrzucił stare wydruki na śmietnik (z danymi klientów oczywiście).
A pamiętacie sprawę śmieci Andrzeja S.?
Adam Degler 19.10.2006 16:46
Ha, niezła teraz wyszła czołówka, co? Twój artykuł o kradzieży tożsamości, mój o kradzieży dowodów i wyłudzaniu kredytów... czytelnicy w24 pewnie już przeszukują kosze i biegną wyrobić nowy dowód;))
Mir Nalezińskí 19.10.2006 15:32
Jeśli w śmieciach mogą byc dane pożądane przez złodziei to przecież listonosze mają te same dane, a koperty bywają także niepolecone. To straszne - wystarczy pogadac z panem od listów, dać mu w łapę, a on otworzy naszą kopertę i przepisze dane.
A co da złodziejowi znajomość mojego konta? Wpłaci na nie swoją krwawicę? To mogę tu zamieścić ten numer...