Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

87130 miejsce

Śmierć 16-latka. Winne państwo Tuska

Los chłopca targającego się na swoje życie nie wpłynie na sumienia polityków montujących genderową ideologię w prawie rodzinnym.

Donald Tusk / Fot. PAP/Tomasz GzellWszyscy pytają, kto zawiódł: nieporadna matka, dyrektor ośrodka dla młodzieży, instytucja MOPS? Wreszcie pojawiły się głosy, że to sam Donald Tusk jest winien samobójstwa Sławka.

Chłopcu oznajmiono, że zostanie odebrany rodzicom. Mało tego, że zostaną mu zabrane siostry i bracia. Był to cały jego świat. Miał pozostać sam, w obcym środowisku. Nie wytrzymał.

Nie można już dłużej mówić, że nikt nie jest winien takim przypadkom albo że patologia tkwi w rodzinie.

Najpierw z tego poletka winowajców wykluczmy więc matkę. Miała prawo być nieporadna i zagubiona. Zadaniem państwowych ośrodków było wspieranie jej. Nie zastępowanie. To właśnie stygmatyzacja i bieda patologizują wielodzietne rodziny i samotne matki. Setki badań pokazują, że równy materialny status życia dzieci skutkuje wyrównaniem edukacyjnym i wychowawczym.

Skąd się więc wziął diaboliczny pomysł na rozwiązywanie choćby i najgorszych syndromów bezradności w drodze rozdzielania rodzin? Urzędnicy, także ci z najwyższego szczebla, nie konstruują sobie ich sami. Ściągają je skądś a najczęściej są one im narzucane, przemycane, wkradają się z uczonych podręczników i koncepcji życia społecznego.

Są dwie takie koncepcje. Jedna mówi: państwo dla rodziny. Druga: rodzina dla państwa. Ingerencję państwa w w więzi rodzinne upodobały sobie totalitarne ideologie: faszyzm, marksizm, neomarksizm, socjalizm, teraz gender. Wszystkie fiksowały się, albo robią to nadal, na edukowaniu i wychowaniu dzieci w oddaleniu od biologicznych rodziców.

Idea stawiania państwa ponad rodziną wciela się w tysiące drobnych przepisów okrążonych nowomową. Wszytko dla dobra ludzkości: żebyśmy byli równi, tolerancyjni, żeby działo się dobrze między nami.

Żadne jednak zewnętrzne programy nie nauczą człowieka odpowiedzialności, jak uczy rodzina.

Rząd Tuska skierował masę energii na obronę i promocję wyimaginowanych praw i przywilejów, min. mniejszości seksualnych. Uwaga rządu nie jest podzielna. Za nią podążają ostatnie zasoby. Nie ma ich wiele. Żeby komuś dać, drugiemu trzeba zabrać. Trafiło na rodzinę, która została zaniedbana do tego stopnia, że brakuje pieniędzy na dzieci, choć nie brakuje ich na programy równościowe, antydyskryminacyjne, antyhomofobiczne. Strumień ograniczonych zasobów przechodzi przez ślepy filtr antyrodzinnej w swej istocie filozofii społecznej, fundowanej i wykorzystywanej przez anonimowe centra władzy, jak pisał o nich Jan Paweł II w pośpiesznie zapomnianym testamencie "Pamięć i tożsamość".

Finał proponowanej przez zacietrzewiony gender selekcji kapitału społecznego jest porażką demografii, ale i taką porażką jest powieszenie się nastolatka z północy Polski. Projektowane priorytety musiały przynieść ze sobą chaos społeczny. Zainfekowani - wyższością: edukacji seksualnej nad wychowaniem do miłości, treningu poznawczego sześciolatków nad ich emocjonalną ścieżką rozwoju, opozycją płci nad współdziałaniem i uzupełnianiem się mężczyzny i kobiety - urzędnicy mieli tylko jedną receptę na bolączki suwalskiej rodziny: przekazać jej prerogatywy państwu. Jest to obraz polityki Tuska bez retuszu. Na tyle jest ona bezwolna wobec wielkiej globalnej machiny, że oddaje w jej tryby najbardziej bezbronnych. Tusk nie ma wystarczająco silnej woli, żeby odwrócić się plecami do największych absurdów naszych czasów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (80):

Sortuj komentarze:

gdyby pan Darek wiedział, że jest przechylony i w którą stronę byłoby łatwiej. jak mawiał jesienin "najgorzej rozmawia się z ludźmi mających się za neutralnych".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, czego Pani oczekuje od ideowo odchylonych antygenderystów? Rzeczowości? Od kogoś kto jak hitler i stalin uważa, że kto nie z nami ten przeciwko nam? Czy na tym polega chrześcijańska troska o bliźniego? Przecież ten pan i ta pani to piata kolumna w kościele, pod płaszczykiem troski o ludzi, o rodzinę, o wartości chrześcijańskie promują nienawiść wykorzystując co się da, co jest modne, a że modny jest gender więc na gender atak. Aby tylko ludzi zbałamucić i poróżnić. Od tych ludzi Pani oczekuje rzeczowości? Ta para tak jest zaślepiona swoją wielkością i nieomylnością, tak zacietrzewiona, że zamiast jak Pani radzi kolejno i zrozumiale wytłumaczyć to atakują, obrażają, oskarżają o jakieś odchyłki które sami przed światem skrywają. Zaczynam podejrzewać, że gdyby to wszystko przeciwko czemu knują napisali zrozumiale to ludzie by nie byli tak na anty nastawieni, i dlatego bronią się przez zrozumieniem genderu przez pospólstwo. I tym szkodzą sprawie o którą rzekomo walczą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może zamiast wycieczek personalnych pożyteczniej byłoby wytłumaczyć ostro przechylonemu Panu Darkowi, do czego zmierzają genderyści, jak to robią i co w tym złego?
Zwięźle, konkretnie i jasno, bez abstrakcji, terminów naukowych i słów obcojęzycznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

- Przepraszam za tak ostry przykład. Nie chciałbym Was urazić, a tylko uzmysłowić, że nie uwzględniacie podstawowych związków przyczynowo-skutkowych

Pan Darek pod maską zatroskania (min. o zrozumiałość wywodu autorki) i obiektywizmu (rzekomego dystansu do stron konfliktu) skrywa ostry liberalno-gejowski przechył i ma głęboko gdzieś związki przyczyno-skutkowe - liczy się promocja hałaśliwych mniejszości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

poziom nafaszerowania obcą terminologią w tym artykule jest taki sobie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zastanawiam się Panie Grzegorzu, czy żyjemy w tej samej rzeczywistości. Może nie jestem oczytany tak jak Pan, z zasady nie plotkuję więc wiedza maglowa jest mi nieznana, ale dla mnie Cyganie są i byli Cyganami, podobnie jak dla wielu moich znajomych, a nazwa Romi to tylko taki zamiennik i tyle. A termin Sinti to pierwszy raz słyszę.

Ale idąc Pańską sugestią mogę się domyślać, że wszelkie wulgaryzmy stosowane przez dzisiejsza młodzież, które są tak modne, to efekt cichej kreciej roboty jakichś sił genderowych, bo przecież nigdzie tego nie zapisano a są.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo! A kto dostarczył, do jakich instytucji i w jakiej postaci nakaz/okólnik/zarządzenie, że Cyganów należy nazywać Romami i Sinti, bo poprzednia nazwa tej grupy ludności podobno źle się kojarzy? Nie wiadomo, nie ma, nikt nie słyszał? A jednak działa!

Zachodni odłam całej postępowej ludzkości po prostu od wielu pokoleń działa o wiele sprytniej i skuteczniej niż wschodni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu, onegdaj udało mi się przebrnąć przez kilka akademickich pozycji z socjologii, ale tam takiego słownictwa nie spotkałem. Ich autorzy jakoś umieli pisać bez nafaszerowania trudną i niezrozumiałą terminologią. Być może nasza autorka tego nie potrafi, albo - jak zauważył jeden z autorów poradnika o pisaniu prac naukowych - trudnozrozumiałą pisownią chce dodać swoim tekstom powagi i pozorów naukowości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Wasiluk - z całym szacunkiem: nie dowie się Pan ode mnie, że deportacja cyganów itd.....to wynik nadużyć, bo pamiętam osobiście czasy, kiedy powojenne tabory cygańskie przeganiane były kamieniami przez doświadczonych okrutnym losem wojennym Polaków, a w wieku lat 12. straciłam dalekiego kuzyna, który ...powiesił się w lesie, oskarżony przez nauczyciela o kradzież jakiejś drobnej części rowerowej.
I dalej - przyłączam się do pytania pana Darka "co nakazuje ideologia gender"? - gdzie i kto dostarczył do instytucji opiekuńczych rozkazy/nakazy/instrukcje wykonawcze na temat "genderowego" postępowania z rodzinami i gdzie zostały one opublikowane? Chętnie przeczytam i w przeprosinach zamiotę rajerem ziemię u Panskich stóp.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Darku, dzięki za cenną sugestię. Uwzględnię ją niebawem. Co do trudnego, naszpikowanego angielską łaciną języka naszej nieocenionej Pani Marii całkowicie się zgadzam. Może z tym zastrzeżeniem, że bez niego czasem trudno jest przedstawić pewne kategorie socjologiczne, którymi ona regularnie się posługuje. Oczywiście najłatwiej jest krytykować, a najtrudniej zrobić to znacznie lepiej. Zatem...

Na razie jednak oddam się poszukiwaniom w innej dziedzinie - obiecałem wszak miniartykuły o Rzymianach - oraz wybieraniu co smakowitszych starych filmów oraz kawałków z el-muzyki. Odpocznijmy trochę od otaczających nas koszmarków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.