Facebook Google+ Twitter

Śmierć 2,5-letniej Dominiki. O co chodzi Owsiakom?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2013-03-05 18:12

Takie pytanie zadałem sobie, kiedy usłyszałem fragmenty ich wypowiedzi z programu "Fakty po Faktach". TVN rozdmuchała sprawę, wciągnęła w to nawet ministerstwo zdrowia. O co tak naprawdę chodzi?

 / Fot. Pawel998/CC 3.0"Tragiczna śmierć 2,5-latki", "Śmierć 2,5-letniej Dominiki winą lekarzy", "Rada Ministrów zajmie się tą sprawą", "2,5-latka zmarła, bo nie przyjechała karetka?" - to tylko niektóre z wielu tytułów i nagłówków, które można znaleźć w serwisach internetowych i na paskach stacji newsowych. Tabloidy skutecznie rozdmuchały sprawę. Za nimi podążyły największe stacje informacyjne. Efekt jest taki, że zgon pojedynczego pacjenta skomentował już minister i wiceminister zdrowia, wicepremier, politycy partii rządzącej i opozycji, a także rzecznik praw pacjenta. W tej chwili nie mówi się już o przyczynach śmierci dziewczynki. Coraz odważniej wskazuje się natomiast winnych jej śmierci i coraz częściej wskazywani są lekarze.

Swoje 3 grosze dorzucili również Lidia i Jurek Owsiakowie. W "Faktach po Faktach" Owsiak, niczym lekarz specjalista medycyny ratunkowej wypowiadał się o zdrowiu i życiu dziewczynki, tak jakby miał przed sobą wyniki sekcji i znał przyczyny jej śmierci. Mówił też o zmianach w systemie ratownictwa. Niestety, bardzo ogólnie, nie podając szczegółów. "Mała Dominika dojechała do szpitala, świetnego szpitala, ale ten szpital za późno otrzymał pacjenta. Gdyby wcześniej miał kontakt z Dominiką myślę, że te szanse byłyby znacznie znacznie zwiększone. To jest absurd, że kupując bardzo nowoczesny sprzęt nie dajemy szansy, aby to dziecko mogło do tego sprzętu dotrzeć. Ten system należy zmienić, minister to zapowiedział. A my nie ustąpimy" - powiedział. Twórca WOŚP rozmawiał z lekarzem, który przyjmował Dominikę na SOR w Łodzi, prof. Andrzejem Piotrowskim. To on zgłosił sprawę do prokuratury. "To się nie zdarza. Środowisko lekarskie musi to zrozumieć" - mówił Owsiak. Dodał też, że należy "dyskwalifikować tych lekarzy, którzy są źli i psują opinie innym". Jak to zrobić, nie powiedział. Nie podał również gotowego przepisu na zmianę "złego systemu udzielenia pomocy przedmedycznej". Ale PR-owo wyszło super - najpierw komunikat w eter "nie będziemy pomagać", a potem sprostowanie "będziemy, i zmienimy system".

Kto zawiódł?

W tej medialnej nagonce na lekarzy i dyspozytora łódzkiej stacji pogotowia na próżno szukać informacji o tym, na co chorowała dziewczynka, a chorowała podobno od końca stycznia. W niedzielę 24 lutego rodzice stwierdzili u córki osłabienie i drgawki. Pojechali do szpitala w Skierniewicach, a tam dziecko przebadał pediatra, lekarz nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej. Lekarz zdiagnozował przeziębienie, przepisał leki i odesłał ich do domu. W poniedziałek stan Dominiki gwałtownie się pogorszył.

Skoro media spekulują, kto jest winien, kto odpowie za śmierć tego dziecka, kto powinien zostać dyscyplinarnie zwolniony, ja również pozwolę sobie na odrobinę spekulacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 09.03.2013 17:53

Pani Jadwigo, to jest bardziej skomplikowane. Dziecko zachorowało pod koniec stycznia, a my nie wiemy, czy rodzice byli u lekarza z dzieckiem czy dopiero kiedy stan był krytyczny (drgawki gorączkowe, 40 st. gorączki, omdlenie) pojechali do szpitala, a potem wezwali karetkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja chciałabym wiedzieć, co sie działo z dzieckiem przez te 20 dni: między wizytą u lekarza, który przepisał leki, a telefonem do pogotowia. To chyba ustali prokurator, co wraz z wynikami sekcji, da odpowiedź o prawdziwej przyczynie zgonu.
Kto i do czego wzywa karetki i jakimi kryteriami wzywajacy oceniają stan swojego chorego - mogą powiedzieć tylko pracownicy pogotowia z dyspozytorami na czele.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polityka tego naszego państwa jest jedna chorzy,renciści i emeryci nie mają prawa bytu tutaj tylko ludzie zdrowi do 50 roku życia są przydatni reszta to balast dla państwa ludzie niepotrzebni przypomina mi to selekcję w obozach koncentracyjnych nazistowskie praktyki się szerzą jak zaraza ospy w średniowieczu Polska to już nie państwo to obóz koncentracyjny,ktoś z rządu może się obrazić tylko na co na to że pogotowie jedzie z prędkością karawanu do chorego.
Ja to bym na 15 lat wiezienia skazał winnych śmierci tej dziewczynki a tu co system zawiódł się mówi nie człowiek tylko kto stworzył ten system? no kto ludzie

Komentarz został ukrytyrozwiń

A wszystko to dlatego, że kolejne rządy za wszelką cenę chcą z naszego kraju zrobić mniejszą kopię USA. W tamtym kraju 1/4 społeczeństwa nie ma w ogóle dostępu do jakiejkolwiek pomocy medycznej tylko media się tym nie zajmują tak jak u nas. Wszystko u nas zmierza dokładnie w tym samym kierunku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Janku, z braku danych nie wyrokuję w tej konkretnej sprawie, ale doskonale rozumiem rozgoryczenie i emocje, jakie wywołała - po prostu stała się kroplą, która przepełniła czarę. Prędzej czy później następuje taki moment. Proszę spojrzeć:

"Mieszkaniec Niepołomic, mimo że mieszkał 250 metrów od szpitala, musiał poczekać na karetkę z Nowej Huty. Niestety, na reanimację było już za późno."

"Stoję i myję przed szpitalnym garażem naszą karetkę. Drogą obok, na sygnale, pędzi zespół z sąsiedniego powiatu, bo nasz system małopolskiego ratownictwa akurat przestał widzieć. My mieliśmy do pacjenta pięć kilometrów, oni 50. Po tym, jak na Podhalu zmarła pacjentka, bo karetka nie dojechała na czas, ratownikom puściły nerwy: kupili nam tablety, które padają po czterech godzinach, wyposażyli w przestarzałe mapy, system łączności z dyspozytornią zawodzi! - opowiada jeden z ratowników."

"30-letni mieszkaniec kolonii wsi Orzechowo k. Dobrego Miasta zmarł w niedzielę po południu. Wezwani przez rodzinę ratownicy, którzy jechali karetką, nie dali rady dojechać do zabudowań, więc do chorego wysłano pogotowie lotnicze. Gdy załoga helikoptera dostała się do pacjenta, ten już nie żył. Chwilę potem do zabudowań dotarła pieszo załoga ambulansu."

Przepracowani dyspozytorzy, zbyt mało karetek, stary sprzęt, nienaprawiane drogi... I wspólny mianownik, sprecyzowany przez posła Piechę, z którym po raz pierwszy muszę się zgodzić: liczenie zamiast leczenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.03.2013 10:35

Panie Rafale, pisze pan "dochodzi do takich sytuacji". Do jakich sytuacji? Ludzie umierają. Dzieci również. Czy jeżeli okaże się, że przyjazd karetki i hospitalizacja nic by nie dały to nadal pozostanie pan przy swoim?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Lech Polak
Dlaczego pan tak krytykuje WOŚP który jako fundacja robi to co trzeba i jeżeli chodzi o rozliczenia finansowe to podają rok w rok ile wydali na dany cel,ile na utrzymanie fundacji itp. Natomiast jakoś nigdy nie udało mi się dotrzeć do tego ile Caritas wydaje na swoje utrzymanie i na cele statutowe. Tak samo nikt pana nie zmusza do tego,żeby wrzucił pan cokolwiek do puszki,to jest pana wybór. Natomiast Owsiakowie mieli prawo do takiej a innej wypowiedzi bo skoro dochodzi do takich sytuacji to nie ma większego sensu zbieranie pieniędzy na sprzęt ratujący życie, zresztą dlaczego w kraju gdzie każdy musi płacić składki na służbę zdrowia,sprzęt jest tak archaiczny, że strach z niego korzystać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marta Jenner

Nie mogę się z Pani tokiem myślna zgodzić. Przecież to państwo:Rzeczpospolita Polska miało być lepszym państwem dla swych obywateli od Polski Rzeczpospolitej Ludowej.
W tej nowej
W Polsce zrobiono furtkę, wręcz wrota dla takich fundacji. Pamiętamy jaką reklamę mu robiła przecież telewizja publiczna czyli TVP 1, TVP2 OCZYWIŚCIE ZA DARMO.
Fundacja Owsiaka i inne fundacje istnieją przede Zyskowskim dla dla nich. Cel jest jeden żyć doskonale i coś trzeba zrobić z tymi pieniędzmi, które należy przecież wydać, najlepiej na szczytne cele. W przeciwnym wypadku DOSKONAŁE ŹRÓDŁO DOCHODÓW nie będzie miało prawa bytu.

Dlatego istnieją te rozmaite fundacje by dodatkowo i opodatkowywać Polaków. Już jest presja, nie dałeś na fundację Owsiaka? Jesteś złym bo nie wspomagasz takiej fundacji, przecież robi tyle dobrego.
To ja die pytam: GDZIE BYŁY WSZYSTKIE RZĄDY, GDZIE JEST TEN RZAD. Skoro od dwudziestu lat taka fundacja ma dotować służbę zdrowia. To po jaka cholerę jest rząd.
Do czego jest potrzebny rząd?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto - nasze władze uważają inaczej. Ich zdaniem składki do budżetu to rodzaj podatków, a ludzie mają sobie radzić sami. Ta tendencja pojawiła się dość dawno temu i konsekwentnie jest realizowana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Lech Polak
Oczywiście, że to państwo, a nie fundacje, powinno zapewnić obywatelom godziwą opiekę zdrowotną - temu mają służyć płacone do budżetu składki. Mnie też się nie podoba, że jako obywatele wyręczamy państwo i po raz wtóry dokładamy się do służby zdrowia, wspierając fundacje, ale nie wińmy za to twórców tych fundacji. I nie wypominajmy im, że część wpłat muszą przeznaczać na koszty obsługi, których nie da się uniknąć. (Pisałam o księgowości, bo trzeba ją powierzyć fachowcowi, który wolontariuszem nie jest.)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.