Facebook Google+ Twitter

Śmierć Eluany powodem ogólnowłoskiej kłótni

Wiadomość o śmierci Eluany Englaro wstrząsnęła opinią publiczną Włoch. W rządzie i parlamencie trwają dyskusje, politycy wzajemnie obarczają się winą. Dziennikarze Canale5 składają dymisje, Watykan mówi o naruszeniu piątego przykazania. Trwają kontrole, przeprowadzona zostanie autopsja, by ustalić czy nie doszło do morderstwa. A rodzice Eluany opłakują córkę w ciszy. W tej samej ciszy, w której ona żyła przez 17 lat.

 / Fot. PAP CardiniEluana wraca samochodem ze spotkania z przyjaciółmi. Jeden ze znajomych jedzie za nią, by upewnić się, że dziewczyna dojedzie szczęśliwie do domu. Jest noc, drogi są pokryte lodem. Eluana wpada w poślizg i uderza w przydrożny słup. Karetka zjawia się kiedy Eluana jest już nieprzytomna. Jej mózg doznał nieodwracalnych uszkodzeń. 18 stycznia 1992 roku dziewczyna zapada w miesięczną śpiączkę. Po przebudzeniu nie reaguje.

Lekarze przeprowadzają serię badań w celu ustalenia realnego stanu. Rodzice i przyjaciele nie opuszczają jej pokoju. Po dwóch latach lekarze wydają werdykt - Eluana jest w stanie wegetatywnym. Nic nie można dla niej zrobić.

Dziewczyna zostaje przewieziona do domu opieki prowadzonego przez siostry zakonne. Od tej chwili wszystkie jej dni są takie same. Mama, która codziennie relacjonuje rodzinne życie. Tata, który po zakończeniu pracy przychodzi się z nią przywitać. Siostry, które o piątej nad ranem ją myją. Fizjoterapeuta gimnastykuje jej ciało. I codzienne podłączanie rurek, przez które przepływa pokarm i woda.

Ona nie chce tak żyć

Po trzech latach ojciec Eluany porzuca pracę i rozpoczyna batalię o umożliwienie jej godnej śmierci. Jego córka zawsze była osobą samodzielną. Określała siebie „aniołem wolności”. Już w wieku 10 lat mówiła rodzicom, że to jej życie i sama wie co ma z nim zrobić.

Jak twierdzi ojciec, Eluana podczas jednej z rodzinnych rozmów powiedziała, że nigdy nie chciałaby żyć w takim stanie, podłączona do maszyn, od których zależy jej życie. W rodzinie Eluany dochodzi do kolejnej tragedii – matka Eluany dowiaduje się, że ma raka piersi. Kobieta przeszła operację, ale - niestety - nowotwór powrócił. Po kolejnej operacji zaczęła mieć problemy z kręgosłupem. Wielki dramat rodziny rozgrywał się na oczach wszystkich.

W 1996 roku ojciec zostaje nominowany legalnym tutorem córki i teraz może dążyć do spełnienia jej woli. Pierwszy wyrok w sprawie odłączenia córki od sztucznego odżywiania zapadł w 1999 r. Był negatywny. Ojciec odwołał się do Sądu Najwyższego i tym razem wyrok był pozytywny.

Opinia publiczna oraz różne instytucje zaczynają się sprzeciwiać. Sam minister zdrowia Maurizio Sacconi wydał dekret zabraniający jakiejkolwiek placówce służby zdrowia we Włoszech wykonania tego typu procedury. Ojciec Eluany, Beppino Englaro nie poddaje się i szuka dalej kliniki. W końcu jedna z nich, znajdująca się na północy Włoch, w mieście Udnie podejmuje się rozpoczęcia procedury prowadzącej do śmierci głodowej. Eluana trafia tam 3 lutego. Trzy dni później ściśle według określonej procedury lekarze z kliniki „La Quiete” stopniowo odłączają jej sztuczne odżywianie. Jest piątek - 6 lutego 2009. Mówi się, że po 12 dniach Eluana umrze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Trudno o tym mówić zawsze jest jakieś ALE i niewiadomo co lepsze .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry, obiektywny materiał (+) Jestem stanowczo za odłączaniem osób, u których stwierdzono śmierć pnia mózgu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+
Artykuł dobry, cała sytuacja - oburzająca. Ratujący "życie" to dla mnie neobarbarzyńcy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) dla Ciebie za niebanalne podejscie do problemu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

rzeczywiście sprawa jest zawiła, a postawione na końcu pytanie jest kwintesencją problemu, Porządne zrelacjonowanie tej sprawy wymagało sporej pracy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Postąpiono słusznie.
Nie chciałabym, aby w ten sposób utrzymywano moje fizyczne istnienie - trudno bowiem nazwać ZYCIEM egzystencję w stanie odkorowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Znakomity artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.