Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39020 miejsce

Śmierć i pytania bez odpowiedzi

Bartek Starczewski, kolega, student Uniwersytetu Gdańskiego, został brutalnie pobity przez licealistów w nocy z 18 na 19 października w Sopocie, w pobliżu dyskoteki "Viva".

To nie jest felieton ani opis bieżących wydarzeń. Tekst jest refleksją po śmierci kolegi - Bartka Starczewskiego.

Najbardziej banalne pytania pojawiają się w najtrudniejszych momentach życia, takich które niosą ze sobą ból psychiczny odczuwalny niemal fizycznie. Oto była obok dobrze znana, bliska osoba, która mówiła, żartowała, śmiała się, jej ciało miało indywidualny zapach i charakterystyczny dla siebie sposób poruszania. I nagle to ciało stało się zimne, nieruchome, nieczułe na bodźce. W świadomości bliskich, przyjaciół, znajomych ciało to wciąż ma imię, ale tym imieniem już nigdy się nie podpisze, nigdy też nie zawiąże butów, nie postawi kroku, nie zażartuje.

Śmierć jest niewygodnym aspektem życia, zagadnieniem upychanym w najgłębszych, najciemniejszych zakamarkach świadomości, tym, o czym trudno się rozmawia, myśli, z czym trudno się pogodzić. Fala pytań uderza w momencie konfrontacji ze śmiercią. To pytania banalne, "maglowane" pewnie przez wszystkich. Pytania o sens, zaczynające się od "po co" i "dlaczego", pojawiające się z częstotliwością uderzeń serca. Pytania, na które nikt nie odpowie, które na dodatek nigdy już nas nie opuszczą, zamieszkają w naszej podświadomości.

To boli, kiedy umiera osoba będąca kimś więcej niż numerem PESEL. Boli świadomość tego, że już nie będzie przypadkowych spotkań w mieście, gry w "kosza", życzeń na urodziny. Taki rodzaj bólu zmienia na zawsze, zostawia bliznę na całe życie, młodym każe nagle dorosnąć.
I ciągle te obrazy przed oczami - natrętne wspomnienia, które uświadamiają, że są jedynymi, że nowych już nie będzie. Te wyrzuty sumienia: że tak mało czasu dane było spędzać razem, że przecież miało być jeszcze tyle lat przed nami i wspólnych przeżyć. I ten niedosyt, ta złość, że tak nagle i niespodziewanie, poczucie bezsilności i strach przed własną małością, przed tym, co nieuniknione, przed dziurą, przed pustką.

I te banalne pytania powracające jak bumerang: po co? dlaczego? po co? Dlaczego? po co? dlaczego? dlaczego? ...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Refleksja bardzo bolesna, jestem jednym z bliskich kolegów Bartka bardzo ubolewamy nad jego śmiercią ,,Okrzei" chcieli byśmy by był obok nas i śmiał sie jak zawsze ,,gdy byśmy my tam byli nie doszło by do jego śmierci !!!!!"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Refleksja mrożąca krew w żyłach. Niestety miałem okazję znaleźć zwłoki jednego z najlepszych przyjaciół i chyba zawsze czytając tego typu refleksje będę miał łzy w kącikach oczu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie bardzo rozumiem co znaczy stwierdzenie "licealisci naszej szkoly"-w artykule nie podano nazwy szkoly ale byc moze wie Pani/ wie Pan wiecej niz ja. Poza tym nie jest tez napisane ze zmarl wskutek pobicia. " Kazdy wie (...)"- prosze sprecyzowac "kazdy"; ja sie nie moge podpisac pod "kazdy"; nie zostalo napisane, że zmarl wskutek pobicia. Mial miejsce wypadek samochodowy zaraz po tym jak Bartek zostal dotkliwie pobity. Dochodzenie trwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

niestety jest pani w blędzi pisząc iz " brutalnie pobity przez licalistów" , po pierwsze nie pobili go licealisci naszej szkoly , a do tego kazdy wie z nie umarl na skutek pobicia, tylko poprzez wypadek smaochodowy. oczywiscie rodzinie i przyjaciolom współczuje

Komentarz został ukrytyrozwiń

Refleksja przerażająco prawdziwo i budząca wspomnienia, których nigdy nie uda mi się wymazać z pamięci....
Chwile, w których zastanawiamy się po co żyjemy i czy to życie ma sens...

Komentarz został ukrytyrozwiń

[*] [*] [*]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.