Pozycja materiału w rankingach:
Istnieje taka śmierć, której każdy człowiek może powiedzieć „nie”. To sprawdzony przez wieki sposób na ocalenie.
Zobacz także:
Artykuły
(231)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.66)
Miejscowość: Rzeszów | Kraj: Polska
O mnie: ...po filozofii i dziennikarstwie
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
BARBARA Romer Kukulska 02.11.2008 18:42
Nie, wcale nie potrzebny odpowiednio zasobny portfel. cała ta procedura łacznie z kremacją jest tańsza niż pochówek tradycyjny na drogiej ziemi szwajacarskiej.
Kosztowność może wiązać sie jedynie z kosztem dalekiej podróży do CH. Kosztów hotelu dla rodziny itp. W Szwajcarii nie ma też nakazu pochówku prochów. Są oczywiście takie skrzynki, boxy granitowe na cmentarzu. Wyglądają troche lepiej niż te schowki na dworcu na kluczyk, mają miejsce na znicz i wieczną lampkę. Można jednak życzyć sobie rozsypania prochów nad Matterhornem, albo wsypaniem do jeziora genewskiego, co jest tańsze. Można zakopać prochy na łące.
Fundacja , która pomaga w odjeściu nie jest instytucja zarobkową. Nie pomaga każdemu, bo zgłaszają się różni ludzie, małżeństwa, pary. Chyba to zjazd z temetu głównego.
Jadwiga Kowalczyk 02.11.2008 18:27
Tak więc Szwajcaria jest miejscem, gdzie osoby cierpiące, lecz majace odpowiednio zasobny portfel mogą zakonczyć zycie w momencie przez siebie wybranym i w sposób estetyczny.
BARBARA Romer Kukulska 02.11.2008 17:22
Czy śmierć nie jest aby siermiężna właśnie, banałem siermiężnym? Mnie się wydaje , że tak. Bo śmierć jest zwykłym następstwem koniecznym.
Tymaczsem narodziny uważane są za cud natury. Coś nadzwyczajnego i pięknęgo.
BARBARA Romer Kukulska 02.11.2008 16:04
Każdy z nas albo przeżył już konfornontację ze śmiercią kogoś bliskiego, albo go taka czeka.
Chce dwa słowa : cyt : śmierć - koniec przychodzi wbrew logice.... o sposobie na śmierć ciała...
Szwajcaria stała się centrum turystyki "śmierci na życzenie". Wbrew pozorom nie jest łatwo uzyskać pomoc i asystę "śmierci na życzenie". Ale to już całkiem inny temat.
Z całego świata przyjeżdzją tutaj ludzie , aby poprosić o podanie środka usypiającego na zwasze. Dowolność wybóru dnia, muzyki towarzyszącej odejście, oraz niewielkie koszty pwodują , że Szwajcaria stała sie atrakcyjna dla "turystów w jedną stronę" , Chcą umrzeć z godnością. Chcą umrzeć niejako świadomie z uśmiechem na ustach, trzymani za rękę.
Nie są samobójcami. Umierają w otoczeiu wybranych członków rodziny. Wszyscy są przygotowani na tę śmierć . Nie jest ona dla nikogo zaskoczeniem. Jest ulgą . Odejściem spowrotem- powrotem skąd się pojawili.
Z chrześcijańskiego punktu widzenia nie mam prawa decydować o dacie swojej śmierci.
Życie zostało mi dane bez mojego udziału i zostanie mi odebrane także bez mojego udziału.
Jednak ludzie dla których nie ma ratunku, a ból jest nie do złagodzenia, postępującą choroba staje się piekłem, pragną umrzeć bez piekła na ziemi. Pragną umrzeć z uśmiechem na twarzy, pragną nie być przyczną cierpienia bliskich. Chcą by zachowano ich w pamięci, by oszczedzić rodzinie tragicznej agonii. Pamięć ludzka, w przeciwieńszwie do okrutnych i tragicznych , przechowuje piękne wspomnienia i chętnie do nich wraca. Zdjęcia, pamiętniki, przedmioty , pozwalają przywołać " bliskość" osób, które kochaliśmy lub podziwiali.
Alicjo, wydaje mi się, że chciałaś dużo przekazać, ale jakby ze wzruszenia ulotniły się argumenty. A może specjalnie , w ten sposób chciałaś czytelnika zmotytywować do refleksji?
Jeśli chodzi o mnie to udało się Tobie, skoro "mimo wszystko" ręka spadła mi na klawiaturą.
PS. co do usuwania wpisów. To podzielam z grubsza pogląd Łukasza. Bezwzględnie należy usuwać wulgarnie obrazliwe komentarze, także czatowanie nie na temat. Inne mogą wbrew pierwotnym pozorom wywołać dyskusję, czego najlepszym dowodem jest właśnie ten przypadek.
Lucyna Firla 02.11.2008 15:48
Twarde dyski nie są tak romantyczne jak kartka papieru :-)
Jadwiga Kowalczyk 02.11.2008 15:29
waciu - zapomniałaś o twardych dyskach...
Lucyna Firla 02.11.2008 14:56
(+)
Piękny, ,głęboki tekst Alicjo.
Lubię właśnie pamiętniki, listy i stare fotografie, które "czynią umarłych żywymi" przynajmniej w naszej pamięci.
Podobają mi się teksty mądre a ich długość nie ma dla mnie kompletnie znaczenia.
Popieram też usuwanie komentarzy pod swoim artykułem, jeśli nie są merytoryczne.
Lidia N 02.11.2008 12:27
Dla rozładowania emocji.
To podobno autentyk, choć trudno uwierzyć (taki trochę na czasie).
Urywek z mowy pogrzebowej: "Nasz John był człowiekiem jedynym w swoim rodzaju, szkoda, że nie co dzień umierają tacy ludzie".
Pozdrawiam i .... jeszcze żyję ;) LMM
Jadwiga Kowalczyk 02.11.2008 07:31
Sądze, że Alicja uznała za konieczne napisać coś o formach naszego "istnienia" po smierci, ale zrobiła to w momencie bardzo obniżonej kondycji.
Coś się stało, Alicjo?
Łukasz Wolski 01.11.2008 22:55
O! Proszę! Dyskusja przynosi efekty i zanosi się na szerszą dyskusję na temat spraw zawartych w artykule.
A generalnie, to jednak ludzie szukali sposobu na nieśmiertelność. I szukają. I będą szukać.