Facebook Google+ Twitter

Śmierć Madzi oczami widza - jesteśmy pionkami w grze

Reakcja jest natychmiastowa. Jedni twierdzą, iż od początku czuli, że za wszystkim stoi matka, dla innych wiadomość była szokująca.

 / Fot. Katarzyna IrzeńskaMy widzowie, przed telewizorami, atakowani serią dramatycznych wypowiedzi. Każdy z nas ma jakieś stanowisko w tej sprawie. Nie ma chyba osoby, która nie zada sobie pytania "Dlaczego?"

Sprawa zaczyna się składać z porozrzucanych puzzli tej historii. Dlaczego kobieta nie zareagowała, jak "nakazuje" instynkt? Przecież w każdym z nas mają miejsce odruchy bezwarunkowe. W tym przypadku natychmiastową reakcją byłoby udzielenie pierwszej pomocy dziecku. Jak wytłumaczyć tę historię, jak wyjaśnić działania matki w szoku?

Takie rzeczy wydają się być nierealne. Myślimy, iż to nas nie dotyczy. Podobne historie dzieją się przecież za oceanem. No i tu postawiamy sobie poprzeczkę, gdyż ten dramat odbywa się dosłownie obok nas. Co teraz myśleć? Jak wytłumaczyć przebieg zdarzeń? I co najważniejsze, czym ta historia jeszcze nas zaskoczy?



Przecież nie mamy pewności, że to koniec? Może to kolejna gra matki, wymyślona łamigłówka? Siedzimy teraz przed telewizorami bądź słuchamy radia, czytamy w mediach. Zastanawiamy się nad dalszymi przebiegami...

Czas start! Gra psychologiczna się zaczęła. Jesteśmy pionkami, na skalę narodową!


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

sen
  • sen
  • 14.02.2012 19:31

myślę że nie nam sądzić i wydawać wyroki. Zapewne gdyby Kasia miała normalne spokojne życie ,zachowała by się racjonalnie ,mało tego do takiej sytuacji by nie doszło.Tak naprawdę w mojej ocenie Kasia wymierzyła sobie jedną z największych kar ,przyciągając takie zdarzenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słuchając i czytając o Katarzynie myślę o niej jako o dojrzałej kobiecie, zimnej,kłamliwej i okrutnej.Do złudzenia przypomina tragedie bohaterów Szekspira. Dzieciobójczyni to straszne słowo.Nieudzielenie pomocy - chwila refleksji i rodzące się pytanie.Czy na pewno mówimy o człowieku,o matce ?Co myślała ta dziewczyna trzymając sztywne ciało swojego dziecka,zagrzebała go niczym małe zwierzątko.Czy wówczas nie odczuwała,że powinno być inaczej,czy nie zalewała się wtedy łzami?Scenariusz filmowy,którego nie powstydził by się żaden reżyser.Gdzie jest miejsce matki Katarzyny,gdzie ona była,a przecież mówimy,że ludzką rzeczą jest błądzić,ale też ludzką rzeczą jest naprawa błędów.Straszne kobiety bez serc bez ducha to szkieletów ludy"Pytam też czy media próbują kreować nowy model człowieczeństwa,bo czegoś tutaj nie rozumiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
tola c
  • tola c
  • 04.02.2012 19:37

za to co zrobila powinna zgnic w pierdlu

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 04.02.2012 16:57

nie mówmy o braku dojrzałości czy zdarzyło sie nieszczeście czy nie !dziecko nie zyje zagrzebane jak porzucona zabawka a czy każdemu moze sie to przydarzyć to jakby jakaś próba rozgrzeszenia!pamietajmy!! zbrodnia jest ZBRODNIA jak można współczuć ze jest sama i mozna jej gdy bystrze mataczy żałować ,ze tez ja zyje w takim kraju no tak to nie anglia.bo tu zmniejszają wyroki....

Komentarz został ukrytyrozwiń
 Tadeusz  b
  • Tadeusz b
  • 04.02.2012 09:34

Jej zachowanie swiadczy o kompletnym braku dojrzalosci do doroslego zycia i zachowania w trudnej sytuacji. Kazdemu moze przydarzyc sie takie nieszczescie , zal mi jej bo przezyla okropny stres. Pani KASIU zycze wytrwalosci. P.S, CHCIALBYM zobaczyc zachowanie jej MALZONKA, bo jak narazie to chyba zostala SAMA - wspulczuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Małgorzata
  • Małgorzata
  • 03.02.2012 22:43

Tak właśnie, ciekawa jestem również jak delej będzie wyglądała ta historia. Mnie dziwiło to, że matka dziecka mówila w czasie przeszłym i do dziś nie slyszalam, aby ktoś wcześniej zwrócil na to uwagę. Poza tym gdzie naturalny instynkt, odruch udzielenia pomocy, nie wierzę, że w szoku matka stwierdziła śmierć dziecka!!!, po czym z zimną krwią zakopała zwłoki, zmyślając wczesniej scenariusz tej dramatycznej historii. Wiem, że ludzie i ich psychika są różni, ale mnie spotkał podobny przypadek, pierwsze co zanim mój syn wydal z siebie jakikolwiek głos myślalam o pogotowiu. Co kryje w sobie ta kobieta i historia, którą wyjawiła???

Komentarz został ukrytyrozwiń
Katarzyna B.
  • Katarzyna B.
  • 03.02.2012 22:34

Pani Kasiu, proponuję czytać sobie na głos, co Pani pisze. "No i tu postawiamy sobie poprzeczkę, gdyż ten dramat odbywa się dosłownie obok nas." Nie dość, że zdanie w kontekście całej wypowiedzi całkowicie nieskładne (jak rozumiem, chodziło o jakieś porównanie do podobnych incydentów na Zachodzie i niemożność uświadomienia sobie, że na "naszym podwórku" też zdarzają się takie sprawy, niezdrowo rozdmuchiwane przez media), to i raczej ładniej brzmi "stawianie poprzeczki", niżeli jej "postawianie". Podobnie ma się sprawa z "Zastanawiamy się nad dalszymi przebiegami..." - sugeruję użycie liczby pojedynczej, czyli "nad przebiegiem". Pozdrawiam i życzę owocnej pracy w przyszłości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.