Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6901 miejsce

Śmierć na wesoło w kieleckim teatrze

Interesująco zapowiada się pierwsza tegoroczna premiera w Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach. W najbliższą sobotę, 8 stycznia 2011 roku, na afisz wchodzi tu sztuka Szymona Bogacza "W imię ojca i syna".

Ta czarna komedia powstała w 2009 roku, znalazła się nawet w finale ogólnopolskiego konkursu o Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną. W listopadzie ubiegłego roku miała swoją prapremierę na deskach Teatru Miejskiego w Gdyni im. Witolda Gombrowicza, pod zmienionym przez samego Bogacza tytułem, będącym swoistym hołdem autora dla uwielbianego Woody Allena: "Wszystko, co chcielibyście powiedzieć po śmierci ojca. Ale boicie się odezwać". Kielecka realizacja jest drugą realizacją sztuki Szymona Bogacza.

Edward Janaszek i Andrzej Plata w jednej ze scen spektaklu "W imię ojca i syna". / Fot. materiał teatru,fot. Maciej ŻórawieckiJej bohater występujący jako Ja (w Teatrze im. St. Żeromskiego zagra go Andrzej Plata) próbuje dokonać "remanentu" swoich niełatwych kontaktów z ojcem. I może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że podejmuje się tego podczas ceremonii pogrzebowej onegoż ojca właśnie (w tej roli Edward Janaszek). Podczas wyimaginowanych rozmów z nieżyjącym rodzicielem młody mężczyzna próbuje zrozumieć przyczyny traumy, którą za sprawą tatusia wyniósł z rodzinnego domu. Stara się odmienić ich chore relacje.

Reżyserem spektaklu "W imię ojca i syna" w Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach jest Piotr Ziniewicz, który tak mówi o swoim zainteresowaniu sztuką Szymona Bogacza: "Szukając polskiego współczesnego dramatu trafiłem na twórczość Szymona Bogacza, a jego dramat „W imię ojca i syna” od pierwszej chwili zachwycił mnie. Znalazłem w nim to wszystko, czego jako reżyser oczekiwałem od dramatu. Pracując nad tym tekstem, z każdym dniem utwierdzam się w przekonaniu o wyjątkowej wartości humanistycznej tego utworu. Jego najważniejszą zaletą jest, w moim odczuciu, otwarta forma. Temat śmierci ojca i za jego pośrednictwem oswajanie tabu śmierci autor realizuje w formie tragigroteski wyjątkowo wrażliwie i umiejętnie, godząc ze sobą wymiar metafizyczny, przestrzeń sacrum z autoanalizą w sposób bezpośredni odnoszącą się do kompleksu i mitu Edypa i elementarnych zjawisk psychoanalizy."

Interesująca dla widza, jak mniemam, będzie też groteskowa formuła przedstawienia, która jak przystało na dobrą "czarną komedię", wywoła nie tylko śmiech, ale i refleksję, dotyczącą naszych kontaktów z najbliższymi, które często pozostawiają wiele do życzenia. Może sztuka ta uświadomi widzom raz jeszcze, że niekiedy jest już za późno, by naprawić nasze relacje z otaczającymi nas ludźmi.

Oprócz debiutującego na deskach kieleckiego teatru Andrzeja Platy i Edwarda Janaszka w spektaklu zobaczymy także Anetę Wirzinkiewicz jako Żonę, Beatę Pszeniczną w roli Mamy; Zuzanna Wierzbińska zagra Siostrę, a Marcin Brykczyński - Przyjaciela Ojca. Ciekawa w swym minimalizmie jest scenografia Izy Toroniewicz. Warto zwrócić też uwagę na muzykę Pawła Kolendy.

Premierowe przedstawienia na scenie Pokój Becketta Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach odbędą się 8 i 9 stycznia br. o godz. 19. "W imię ojca i syna" będzie też grane 11, 12, 14, 15, 28, 29 i 30 stycznia 2011 r.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

5*. Zapowiada się interesująco. Czekam na recenzję po premierze :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brzmi ciekawie. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Agata
  • Agata
  • 05.01.2011 18:54

Jak czas mi pozwoli, to chętnie zobaczę tę sztukę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.