Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

9260 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 21pkt

Oceń:

Śmierć nienadaremna


W archiwach wielkich koncernów medialnych zaginęły - być może na zawsze - okładki, na których Lech Kaczyński niezmiennie wypadał kostycznie i śmiesznie. A z nimi przerysowany obraz prawicy.

Prawicy populistycznie pochylającej się nad wykluczonymi z kapitalistycznej dystrybucji, ale za to homofobicznej, jak sam prezydent.

Przez media - nareszcie - przebił się obraz ciepłego i szczerze zatroskanego o ojczyznę człowieka. To nie jedyny promyk. Zaskakująca śmierć polskich elit przynosi owoce. Cerkiew i Kościół jednają dwa wielkie narody Europy. Tylko w polityce pozostała wielka pustka. Czy nie ma już opozycji?

Sympatyczny Kaczyński


Pozytywne jest to, że tragedia na ziemi rosyjskiej przywraca nas rzeczywistości, w której Kaczyński jawi się autorytetem wszystkich Polaków (pisano: "to nie jest mój prezydent"): uczciwym, nieskorumpowanym i skutecznym.

Lech Kaczyński po śmierci zaznał spokoju, przynajmniej ze strony prasy i konkurencji politycznej. Telewizje pokazują, jaki był sympatyczny a na stronach internetowych głównych dzienników wychodzi na zdjęciach wyższy od żony, bez zaciśniętych dłoni i szczęk. Gdzie się podział wizerunek zaciekłego populisty?

Nieżyjącemu przywódcy wypominano koszta utrzymania kancelarii. Wysłużonego Tupolewa nie wypadało mu zmieniać na nowoczesny, bezpieczniejszy samolot. Nie wolno było tak licznej ekipie ważnych dla państwa osób poruszać się jednym środkiem transportu. Ale bez narażenia się na zarzuty o rozrzutność i bizantynizm administracja nie mogła forsować międzynarodowych standardów bezpieczeństwa. Katastrofa w Mirosławcu nasunęła wnioski pokontrolne, których MON nie przestrzegał.

Tymczasowy następca zmarłego tragicznie prezydenta, Bronisław Komorowski, naprawi te błędy. Jego nikt już nie będzie krytykował. Kandydat PO jest sympatyczny od samego początku.

Postpolityka


O tym wydarzeniu mówimy: zagłada elit. W pierwszym rzędzie odczujemy je jako zniknięcie opozycji. Na liście śmierci znaleźli się nieprzejednani przeciwnicy Balcerowiczowej transformacji i prokorporacyjnej orientacji PO. Byli to: sam Kaczyński, Walentynowicz, Kochanowski, Gęsicka. Niełatwo ich będzie zastąpić. Czekają nas nie tylko wybory prezydenckie, ale dogrywka senacka i sejmowa. Opustoszał w jednej chwili fotel szefów IPN, NBP, Rzecznika Praw Obywatelskich, przewodniczącej głównej siły opozycyjnej w kraju.

Nurtują mnie dwa pytania polityczne. Pierwsze: czy Marszałek Sejmu konstytucyjnie pełniący funkcję prezydenta, odczeka kilka tygodni, by pustkę po Kaczyńskim zagospodarował ktoś wyłoniony w nadchodzących wyborach? Drugie: czy Jarosław Kaczyński - nieobecny w mediach od tragicznej godziny 8.56 brat zmarłego prezydenta - znajdzie siłę, by przewodzić opozycji.

Przez długie lata PiS, nazywany bez ogródek partią obciachu, był marginalizowany przez PO,
silną i coraz bardziej wpływową grupę modalną, ulgowo i preferencyjnie traktowaną w mediach i na salonach.

Śmiertelny cios, który spotkał prawicę ze strony igrającego z ludzkim życiem losu może okazać się niekwestionowanym zwycięstwem społecznej niesprawiedliwości, z którą prezydent bezkompromisowo się zmagał. Nie mam wątpliwości: po wystygnięciu smutnych nastrojów PO bezwzględnie sięgnie po władzę z tych sektorów, które były blokowane dotąd przez opozycję.

Ostatnia lekcja patriotyzmu


Polska ma wyjątkowe nieszczęście do katastroficznej utraty elit. Hekatomby powstania styczniowego i zaborów, powstania warszawskiego i nocy stalinowskiej na zawsze odcisnęły swoje piętno. Katyń był jednym z historycznych przystanków, który się powtórzył.

96 osób zamkniętych w płonącym Tupolewie dało niepowtarzalną lekcję patriotyzmu. Prawdopodobnie na jej zgliszczach wyrośnie nowe pojednanie, któremu patronuje Kościół i Cerkiew.

- Specjalny telegram kondolencyjny przygotowuje w tej chwili Rosyjski Kościół prawosławny - poinformował dziennikarzy sekretarz episkopatu, bp Stanisław Budzik. Hierarcha przypomniał, że obecnie trwa dialog pomiędzy tym Kościołem i Kościołem katolickim w Polsce na rzecz opracowania specjalnego dokumentu o pojednaniu polsko-rosyjskim.

Jeśli dojdzie do polsko-rosyjskiego przebaczenia to druga śmierć w Katyniu nie będzie bezsensowna. Z nieba - tytułem dziwnego paradoksu i zrządzenia - Lech Kaczyński obejmie wspólnym patronatem swoją ojczyznę i kraj, w którym zginął on i tak wielu Polaków.

Zobacz także:


Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Anna Krajewska 18.04.2010 23:45

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 36

Cytuje opinię polskiego filozofa religii Zbigniewa Mikołejki: "My Polacy potrzebujemy męczeństwa jak powietrza".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Szafranowicz 16.04.2010 13:09

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 29

Proszę pamiętaj, że ze strony lewicy zgineły też (mniejsza ilość ale liczy się jakość) istotne nazwiska. I sądzę, że tak jak zachowanie poprzednie było złe to gloryfikacja pośmiertna jest jedną ze zmor cech narodowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 12.04.2010 20:08

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 45

Jeśli człowiek ma być uczciwy wobec siebie to musi widzieć zarówno plusy jak i minusy każdej osoby i każdej sprawy. Ja nie wpadam w skrajności. Taki obraz jaki teraz, co naturalne, dominuje w Polsce był obecny w mediach choć w mniejszym stopniu. Były powody by Kaczyńskiego krytykować (były także powody by go chwalić). Mamy demokrację. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie. On nie od początku był prawdziwym prezydentem. Musiał się tego dopiero nauczyć i nauczył się.

Poza tym powiedzcie mi czy da się prowadzić politykę jedząc przysłowiową bezę łyżeczką? Taka jest polityka, że czasem ktoś dostanie odłamkiem. Sami komentatorzy polityczni lub osoby zaangażowane w spór polityczny o tym wiedzą. Ja też często dostawałem, dostaję i będę dostawał po tyłku za to w co wierzę. Trudno. Ważne żeby realizować swoje cele. Te razy się nie liczą. Nie wszyscy muszą nas kochać. Mnie wielu nie kocha. To jest cena za trwanie przy ważnych dla człowieka rzeczy. W polityce często jest trudno a nie gładko, że przyjdziemy do wroga Polski, powiemy mu kochaj Polskę a on się natychmiast zgodzi. Tak to nie działa. Polityka (życie) wymaga... tak ofiar.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Ramark 12.04.2010 16:35

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 32

Mam tylko dwie ręce. Podpisuję się pod tym co Pan napisał obydwoma. Teraz prawica ma paradoksalnie szanse na odbudowę swojej pozycji. Potrzeba tylko J. Kaczyńskiego w najwyższej formie. Teraz powinni bezlitośnie punktować rząd. Proszę bardzo wprowadzajcie swoje reformy, nikt wam nie postawi Veta. Dotrzymajcie swoich obietnic,macie pełnie władzy. A p. Komorowski niech pokaże jaki powinien być ponadpartyjny Prezydent. Będę czekał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mira Giza 11.04.2010 20:54

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 37

Słów dzisiaj brak więc postawię tylko 5.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.