Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Dział: Opinie

Ocena: 26pkt

Oceń:

Śmierć rewizjonisty


Rewizjonizm nie budzi we mnie odrazy, a rewizjoniści zainteresowania. Niemniej ta śmierć niepokornego historyka przykuwa uwagę. Jej związek z poglądami denata jest zbyt silny. Dariusz Ratajczak zginął w czerwcu br., żył 48 lat.

 / Fot. Serwis WiKNie wiadomo, jak umarł. Policja sprawdza, czy zwłoki długo leżały w samochodzie, przeglądane są filmy z monitoringu centrum handlowego. Przypadkowo natknąłem się na jego nekrolog. W wyszukiwarce pierwszy pojawił się tytuł "Kłamca nie ma już siły".

Artykuł, który ukazał się w Gazecie Wyborczej nie pozostawia wątpliwości. Granica między śmiercią cywilną a skonaniem w realu bywa ledwie zauważalna. Banicja znosi wiele barier. Najgorszą jest ludzka wrażliwość, która chroni słabszych i wrażliwszych. Takim był Dariusz. Co się dzieje z człowiekiem, gdy społeczeństwo się od niego odwraca?

Historyk nigdy nie negował holokaustu, ale przyprawiono mu gębę rewizjonisty. Miał wątpliwości, co do rozmiarów żydowskiej tragedii i sposobu unicestwienia tak ogromnej masy ludzi. Przyznam, że nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ponieważ wydaje mi się nieistotne jak zamordowano oraz o ile mniej ludzi pozbawiono życia. Nagłe zniknięcie całego narodu nie wymaga dla mnie, laika jakiegoś wielkiego tłumaczenia. Obłęd jest zdolny do wszystkiego. Szaleństwo, które zmiotło z ziemi całe populacje ogarnęło Pol-pota, Stalina i Hitlera. Kto wie, kogo jeszcze w przyszłości?

Bohater artykułu był dociekliwym naukowcem. Ratajczak nie dość, że sam miał pewne wątpliwości, to jeszcze - z poczucia naukowego obowiązku - powoływał się na badaczy, którzy je podzielali. Włączanie rewizjonistów w dyskurs historyczny, nawet w imię rzetelności badawczej, rozsierdziło strażników ideologii holokaustu.

Ale za fasadą rewizjonizmu krył się dużo gorszy grzech. W 1999 roku w zbiorze esejów polityczno-historycznych pt. "Tematy niebezpieczne" historyk przedstawił nie tylko poglądy rewizjonistów Holocaustu. Zajmował się też finansowaniem rewolucji bolszewickiej (bank Loeb-Kun), duchowymi inspiracjami nazizmu (teoretyk rasizmu Eichmann był półżydem - wypominał) i nadreprezentacją żydowskich komunistów w powojennej Polsce. To wystarczyło, by przyklejono mu etykietę antysemity. Zasłużył na nią - twierdzi Dorota Wodecka-Lasota. - Kara, jaka go spotkała, to zdrowy objaw społeczny - dodaje prof. Andrzej Zoll.

Syna broni ojciec: dlaczego nie konfrontować opinii historycznych?

Zobacz także:


Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 23.06.2010 17:07

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 86

Powiadają, że prawda w oczy kole... Wielu to się nie podobało i jak to u nas w kraju bywa, historię upolityczniano, a żydzi ślizgali się na holokauście. Nawet statystyki osób zamordowanych w obozach, same mówią za siebie..... Brawo, świetny artykuł 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Damian ☮ Mosz 23.06.2010 16:51

Ocena: Ocena pozytywna 93 Ocena negatywna 79

Dziękuję...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Najda 23.06.2010 16:28

Ocena: Ocena pozytywna 90 Ocena negatywna 68

Dariusz Ratajczak był nierozumiany przez otoczenie. Dochodził prawdy, z to nie zawsze podoba się ludziom (wolą się nie narażać na brak akceptacji). Myślę że miał rację, o czym świadczy zmiana poglądu prof. Wiesław Łukaszewskiego. Syn może być dumny ze swojego ojca. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.