Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

29712 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 2pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Śmierć temat tabu


Śmierć aktorki Ewy Sałackiej przeraziła wszystkich. Wielu dopiero teraz rozumiało, że są śmiertelni...

Śmierć jest tematem tabu. Wystarczy oglądać telewizję, by przekonać się, że jej motyw jest wstydliwie przemilczany. W reklamach występują piękni, pozbawieni trosk ludzie, którzy wydają się nas przekonywać „życie to „fun”! Zabawa, wyciskanie z życia ile się da, sprawianie sobie ciągłych przyjemności! – oto coś, czemu poświęca się współczesny człowiek. Śmierć? Owszem, gdzieś tam jest, ale dotyczy kogoś dalekiego, przeważnie starego i schorowanego, kto w samotności odchodzi. Prawdziwy cios przychodzi wtedy, kiedy umiera osoba w pełni życia, która wydawała się „wieczna i nieśmiertelna”, która była jednym z nas. Informacja o odejściu Ewy Sałackiej zrobiła wrażenie na wszystkich moich znajomych. Wydawało by się – zupełnie irracjonalna sytuacja.
Fot. PAP/Krzysztof Świderski

Pani Ewa chciała napić się soku z butelki, do której, niestety, zakradła się osa. Użądliła ją w wargę i natychmiast rozpoczęła się bardzo silna reakcja alergiczna. Mim o szybkiej pomocy medycznej było za późno... I nagle na ludzi padł strach. Jak to? Taka piękna, szczęśliwa kobieta odchodzi, bo użądliła ją osa? Efektem jest panika, ludzie sprawdzają po sto razy, czy gdzieś nie schowała się kolejna osa morderczyni... Tragiczna historia tej aktorki pokazała wszystkim coś, co wydawało się dalekie i nierealne, że śmierć jest całkiem blisko i że jest częścią naszego życia.
Młodość niczym pociąg podmiejski?

Na przyjęciach śpiewamy sobie „100 lat!” jako życzenie, by człowiek dożył tak sędziwego wieku. Jest to oznaka sukcesu w życiu, przeżyć wszystkich, rodzinę, znajomych, żyć jak najdłużej – to jest cel. A przecież ktoś kiedyś pięknie powiedział, że nie ma takich, którzy żyją długo, a są tylko tacy, którzy żyją odrobinę dłużej... Średnia życia w Polsce to ok. 70 lat. To bardzo krótko, ludzie starsi dobrze wiedzą, jak szybko przemija życie.

Młodość jest niczym pociąg podmiejski, od czterdziestki człowiek przesiada się do pośpiesznego, a na sam koniec jedzie już Intercity. Lata mijają niezauważalnie i nagle przychodzi ten moment, kiedy trzeba zostawić wszystko. Rodzinę, znajomych, niezapłacony rachunek na kredyt, psa i samochód kupiony na raty. Te wszystkie rzeczy, które tak mozolnie gromadziliśmy przez całe życie i których zdobywanie kosztowało nas tyle energii.

To wszystko gdzieś się rozejdzie, nasze ukochane płyty zostaną sprzedane, nasze książki zniszczone i nikt nigdy nie pomaluje półki, której my nie zdążyliśmy pomalować... Brzmi to smutno, choć tak naprawdę chciałem napisać felieton optymistyczny. Wszystkie te lęki wywodzą się bowiem z braku wiedzy o tym, że człowiek jest isto tą wieczną.

Życie człowieka nie może się tak po prostu skończyć...

Przez wiele lat zajmowałem się problem em życia i śmierci, zbierałem relacje i dokumenty dotyczące tego, czy życie kończy się w momencie śmierci. Nie chciałem się opierać na mądrych i powszechnie uznanych źródłach, ale zweryfikować to wręcz empirycznie. Tak zresztą kiedyś nauczał pewien mędrzec: nie wierz nikomu i niczemu, czego sam nie m ogłeś sprawdzić! Kiedy zacząłem analizować zebrany materiał stało się dla m nie oczywiste, że życie człowieka nie może się tak po prostu zakończyć, że nie m a początku, tak jak i nie może być końca. Z pełnią osobowości, uczuć, niepokojów i doświadczeń nasz umysł w jakiejś nieskończenie doskonałej formie żyje dalej i dalej prowadzi swoją wędrówkę. Jaki jest jej cel? To temat na zupełnie inny tekst i obiecuję, że do tego powrócę.

Myślę, że ludzie popełniają błąd starając się narzucić rozmowom o śmierci gorset tej czy innej religii. Taka droga prowadzi donikąd. Moim zdaniem te zagadnienia powinno się raczej traktować w kategoriach takiej dziedziny wiedzy jak np. fizyka. Po prostu po śmierci ciała fizycznego nasze życie w jakieś formie trwa dalej, a tezę taką można oprzeć nie na żadnych „przemyśleniach i wydumaniach”, ale na faktach. I naprawdę nie interesuje m nie to, że ktoś uważa sprawę życia po śmierci jako nadzieję, którą ciągle m ają śmiertelni... Mam prawo to mówić, gdyż w odróżnieniu od wielu innych ja naprawdę badałem te zagadnienia, czemu poświęciłem kilkanaście lat.

Wiedza rodzajem tarczy

Tego typu wiedza daje rodzaj tarczy, którą człowiek trzyma w ręku i od której odbijają się te wszystkie lęki atakujące nas w takim momencie jak ten, kiedy odeszła Ewa Sałacka. Ta tarcza sprawia, że idziemy przez życie pewniej i czujem y się bezpiecznej, jesteśmy spokojniejsi. Wierzę, że kiedyś taką tarczę będą mieli wszyscy ludzie na ziemi, a zagadnienia życia i śmierci ciała fizycznego będą wykładane w szkołach jako przedmiot z zakresu nauk ścisłych.

Za ile lat to będzie? 100? Może więcej? Zobaczymy. Wiem jednak, że na pewno ta wiedza pozwoli łatwiej znosić te trudne momenty najbliższej rodzinie osoby, która poszła tam, gdzie my pójdziemy odrobinę później. I co naprawdę nie powinno nas tak bardzo smucić, a co powinniśmy przyjąć z lekką zadumą...

Zobacz także:

Robert Bernatowicz OFFline profil autora

Autor: Robert Bernatowicz

Napisz do autora

Artykuły (45) Galerie (0) Średnia ocen (3.85)

Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Dziennikarz radiowy i telewizyjny. Szef publicystyki w TVBiznes i autor audycji autorskich w Polskim Radiu. Od wielu lat prowadzi Fundację NAUTILUS.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

dawidos145

dawidos145 02.07.2011 14:25

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 15

Sprawdźcie swoją datę śmierci na www.smierc.org to się sprawdza!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej G. Krasny 17.09.2006 11:55

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 34

"Wielu dopiero teraz rozumiało, że są śmiertelni..." (chyba miało być: [z]rozumiało). Są śmiertelni?! Mało. Chyba większość Zrozumiała, że życie można stracić naprawdę w każdym momencie i w dowolnej, z pozoru błahej sytuacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 11.09.2006 00:49

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 37

Wszyscy boją się zapewne obiektywnej a surowej prawdy - 100 lat temu nas nie było i za 100 lat też nie będzie.
Pod żadną postacią, jedynie zostanie po nas, ile zapisaliśmy na papierze i w kompie. Do czasu wywalenia na makulaturę lub do wykasowania. No i w pamięci bliskich lub milionów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Bialik 30.07.2006 18:54

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 37

Sądze, że jedną z najwiekszych porażek cywilizacji byłby moment gdy o zagadkach życia i śmierci mówiłoby sie w szkołach..Buta ludzka sięga tak daleko,tak czupurnie pragniemy ogarnąc wszechświat,że zapominamy o jego wielkości.Brak w nas pokory...Dlatego uwazam ,że bardzo potrzebne jest istnienie sfer ,których swym wścibskim ,niedouczonym nosem nie jest w stanie zbeszcześcic człowiek.Ludziom wydaje sie tak wiele...sadzą,że tyle mogą osiągnąc,tylko pojawia sie pytanie-po co?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Radosław Podsiadło 30.07.2006 12:02

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 30

Ciekawe to, co napisałeś, ale, w jaki sposób badałeś tą tajemnicę, jaką jest śmierć, jakich metod fizycznych użyłeś? Moim zdaniem szukanie wytłumaczenia tej tajemnicy jest bezcelowe i bezsensowne. Przed tobą było wielu, którzy próbowali to rozwikłać im się to nie udało, po tobie też będzie wielu. Mimo to życzę Ci powodzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Chlebowski 30.07.2006 10:03

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 32

Tezy bardzo śmiałe. Gorzej będzie chyba z weryfikacją tych tez. Nikt nigdy nie udowodnił istnienia życia po śmierci za pomocą praw fizyki. Obawiam się, że tobie też to się nie uda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.