Pozycja materiału w rankingach:
Violetta Villas zmarła 5 grudnia w swoim domu w Lewinie Kłodzkim. Prokuratura ma zbadać warunki sanitarne w jakich żyła piosenkarka. Śledczy postanowili przeprowadzić sekcję zwłok Violetty Villas.
Prokuratura ma ustalić, czy do śmierci Violetty Villas nie przyczyniło się przestępcze zachowanie osób trzecich, w postaci nieumyślnego działania lub zaniechania. W tym celu zostanie przeprowadzona sekcja zwłok piosenkarki. Violetta Villas zmarła 5 grudnia, o godz. 21 w swoim domu w Lewinie Kłodzkim.Zobacz także:
Artykuły
(79)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.16)
Wiek: 22 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
janinaH 07.12.2011 11:59
Pewnie zmarła z wychłodzenia siedziała w nie ogrzanym pomieszczeniu .Teraz jest takich przypadków bardzo dużo . W moim bloku kilka dni temu omal z wyziębienia nie zmarła starsza pani , która regularnie płacił czynsz i za ogrzewanie , którego nie włączała , zarządzający pozakładał ciepło mierze , jak grzejesz to płać dodatkowo .starsi siedzą w zimnym pomieszczeniu i z zimna wykańczają się .
ona 22 07.12.2011 11:51
ciekawe jakie będzie zakonczenie śledztwa ... jestes ciekawa
marta 07.12.2011 09:03
ona w tym domu to mniała meline schodzili śie do niej menele t drynili coz violletta mniał galata rente bo syn ijej załatfił ale dugo sie nie nacieszyła bo zapiła
Benek 07.12.2011 07:33
w krew już widać niektórym weszło śledzenie, badanie, analizowanie i robienie medialnej nagonko wokół tego. przez następne kilka kolejnych miesięcy będziemy sie karmić wynikami badań prokuratury. Czy Villas umarła śmiercią naturalną czy może ktoś jej w tym pomógł. CHORE ! ludzie chorzy cierpią i umierają w izbach przyjęć szpitali bo lekarze podobno z braku pieniędzy nie mogą podać nawet środka przeciwbólowego a tu wyłoży się grubą sumke na tu by zbadać czy babka w słusznym wieku poprostu sobie zmarła czy też była inna przyczyna. żygać sie chce
Marta Dutkiewicz 06.12.2011 21:12
Koryguję,to co się stało 29/11/2011,pomyliłam się,przepraszam
Marta Dutkiewicz 06.12.2011 21:09
@ do Pana Levy. Lepiej jest nie oceniać kogoś negatywnie. Znam wiele przypadków,kiedy ktoś stara się komuś pomóc lub wydobyć z mieszkania ale ta osoba się na to nie zgadza. Czasem nie możemy komuś pomóc,nawet najbliższej osobie,gdyż ona tej pomocy nie przyjmuje. Tak mogło być i w tym przypadku. Z pewnością każdy syn kocha swoją matkę,nawet matkę z problemami. Ale czasem jesteśmy bezradni. Bardziej oburza mnie to wydanie książki o jej życiu,to ,że ona nie potrafiła się obronić przed jakimiś sensacjami z jej życia tam opisanymi i to,co się stało 29/12/011 we Wrzeniu Świata. Dusza człowieka jest wielką tajemnicą.
levy 06.12.2011 20:22
Ciekawe co na to synek, taki oburzony publikacjami i kochający mamę......