Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2459 miejsce

Śmierć w internecie. Co się dzieje z kontami Google i na Facebooku po naszej śmierci?

Kiedyś umrzemy, to pewne. Oprócz wspomnień pozostaną po nas również konta w internecie. M.in. w Google i na Facebooku. Czy ich twórcy są przygotowani na taką sytuację?

 / Fot. W24.plKonto na Facebooku

Facebook oferuje dwie możliwości w przypadku śmierci właściciela konta. Jednym z nich jest jego usunięcie, innym nadanie statusu "In memoriam". W pierwszym przypadku administratorzy serwisu oferują "całkowite usunięcie osi czasu i całej powiązanej z nią zawartości z Facebooka, co sprawi, że nikt nie będzie miał dostępu do tych treści". Dzieje się to na wniosek najbliższej rodziny. Konieczne jest przedstawienie aktu urodzenia zmarłego, aktu zgonu lub pełnomocnictwa. Przygotowano specjalny formularz umożliwiający usunięcie konta.

Konto osoby zmarłej może uzyskać też na Facebooku status "In memoriam". Stanie się to na wniosek znajomego lub członka rodziny. Co należy wiedzieć o tego typu koncie? Przede wszystkim, że Facebook nie pozwala na logowanie się do niego, na modyfikowanie danych, dodawanie i usuwanie znajomych, kasowanie czy modyfikowanie treści zamieszczonych przed śmiercią. "Znajomi mogą dzielić się wspomnieniami na osi czasu zmarłej osoby, jeśli zezwalają na to ustawienia prywatności konta „In memoriam”. Każdy użytkownik może wysłać prywatną wiadomość do zmarłej osoby. Materiały udostępnione przez zmarłą osobę (np. zdjęcia, posty) pozostaną na Facebooku i będą widoczne dla odbiorców, którym zostały udostępnione" - czytamy w sekcji pomocy Facebooka. Istotny jest fakt, że konta In memoriam nie będą proponowane użytkownikom. Nie pojawią się też przypomnienia o urodzinach. Żeby uzyskać taki status należy wypełnić stosowny formularz.

Konto Google

Google również przygotował procedurę obowiązującą w przypadku śmierci użytkownika. Po pierwsze, możemy zawnioskować o dostęp do konta osoby zmarłej. Google jednak nie obiecuje, że na to pozwoli. "Decyzję o udostępnieniu zawartości konta zmarłego użytkownika podejmiemy po dokładnym zapoznaniu się ze sprawą, a służąca temu procedura trwa dość długo. Zanim rozpoczniesz, weź pod uwagę fakt, że Google może nie być w stanie udostępnić Ci zawartości konta, a wysłanie prośby czy złożenie wymaganej dokumentacji nie daje gwarancji, że będziemy mogli Ci pomóc" - czytamy na stronie pomocy. Google wymaga też więcej dokumentów: m.in. dowodu tożsamości i poświadczonego notarialnie tłumaczenia przysięgłego na angielski aktu zgonu. Wniosek taki należy dostarczyć pocztą do siedziby firmy w Mountain View w Kalifornii lub przesłać faksem.

Czytaj także: Węgierscy internauci wygrali. Nie będzie podatku od internetu


Całkiem niedawno Google wprowadził też funkcję Menadżera nieaktywnych kont. "Menedżer nieaktywnych kont pozwala użytkownikom udostępnić niektóre dane z ich kont lub powiadomić wybrane osoby, gdy przez określony czas będą oni nieaktywni" - informuje Google. Z poziomu ustawień konta możemy zdecydować po jakim czasie od ostatniego logowania przestanie być ono aktywne. Możliwe przedziały czasowe to: 3, 6, 9, 12, 15 i 18 miesięcy. Miesiąc przed tym okresem zostanie wysłane przypomnienie na podany przez nas adres email i SMS na numer telefonu. Skorzystanie z Menadżera nieaktywnych kont uchroni naszych bliskich od konieczności kontaktu z Google w przypadku naszej śmierci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Niby proste a jakże skomplikowane. W śladach ludzkiego działania są treści o których znaczeniu czasami nie zdajemy sobie sprawy a "przyłożone" do jakiegoś pomysłu czy zjawiska mogą stać się "pierwociną" wynalazku.
Dzisiaj medytowałem nad wynalazczością, ranking polskich uczelni na świecie i ekspose Pani Kopacz.
Wczoraj otrzymałem informację z pierwszej reki na temat: "Podział dochodów z pracy magisterskiej". Ręce opadają.
Wyobraźcie sobie, że za wynalazek w czasie przewodu doktoranckiego lub magisterskiego, zainteresowani dostają tylko "figę" a promotor z tytułem profesora zgarnia wszystko i bez żadnego podziękowania i chociaż upominkowego honorarium?!
A profesor jest wspólnikiem projektu, firmy i udziałowcem w sprawie.

Dopóki ta sprawa w Polsce nie zostanie załatwione, to nie mamy co marzyć o sukcesach polskich uczelni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ważny temat, narazie mało poruszany. Moim zdaniem Google powinny utworzyć cos w rodzaju "cmentarza". W rejestracjach powinien byc też zapis "w wypadku śmierci, co zrobić z kontem" takie jest już nasze źycie, że nie jesteśmy wieczni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Rafale 1 to bardzo dobrze, że Pan jako członek redakcji Wiadomości24 opisuje taki temat. Wielu wydaje się, że to co napiszą i mimo wykreśleń ze strony np. redakcji jednak pozostaje na wieki. Co prawda Polskie Prawo Spadkowe i Cywilne nie nadąża za współczesnością i nikt nie informuje internautów o ich prawach, że obok ubezpieczenia na wypadek śmierci, należy między innymi najlepiej w testamencie uregulować, kto po jego śmierci otrzymuje w spadku ich prawa na Facebooku, Wiadomościach 24 Polska Presse czy Googlach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.