Facebook Google+ Twitter

Smierć własnego dziecka...

Śmierć dziecka, własnego dziecka, jest czymś niemal niemożliwym do ogarnięcia umysłem.

Śmierć dziecka, własnego dziecka, jest czymś niemal niemożliwym do ogarnięcia

umysłem. Można odnieść wrażenie, że jest uchybieniem naturze. Brutalne

przerwanie życia, które jest w fazie rozwoju lub właśnie się zaczęło jest

niewyobrażalnym okrucieństwem. Nie do pomyślenia a jednak się zdarza. Czasem

rodzice muszą być świadkami choroby lub cierpienia i wreszcie śmierci dzieci,

którym dali życie. Co więcej rodzice muszą jakoś dalej żyć. Choć mogą mieć

pod swoją opieką inne dzieci lub stać się ponownie rodzicami w przyszłości

nic już nigdy nie wypełni tej pustki, które zmarłe dziecko zostawia po sobie.



Należy jednak pamiętać, że pomimo tak ogromnej straty rodzice zmarłego

dziecka nadal mają przed sobą przyszłość, jakkolwiek bezbarwna i

bezwartościowa może się ona z początku wydawać. Niezależnie od wieku dziecka,

czy to niemowlę, czy nastolatek, czy osoba dorosła, kiedy umiera, uczucia,

które wywołuje ta śmierć są druzgocące. Rolą rodziców jest kochać, ochraniać,

uczyć swoje dziecko, stwarzać mu warunki do rozwoju. Zanim umrą dzieci

powinni umrzeć ich rodzice. Taka jest naturalna kolej rzeczy. Jednak nigdy

nie wiemy dlaczego ktoś umiera a ktoś inny żyje. Wiemy tylko, że ci, którzy

pozostali przy życiu, muszą wyleczyć swoje rany i żyć dalej. Choć śmierć może

zabrać dziecko miłość do niego nigdy nie przeminie. Śmierć dziecka jest

jednym z najcięższych doświadczeń, z jakim trzeba nauczyć się żyć.





Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.