Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Wypadek. Zmiażdżone samochody. Obok przy drodze leżą martwi ludzie. Jedna rzecz budzi zdumienie – nie mają butów... Przypadek, czy tajemniczy fenomen?
Dokładnie pamiętam ten dzień. Wracałem samochodem do Warszawy, kiedy nagle stanąłem w potwornym korku, a droga byłazupełnie zablokowana. Okazało się, że pół godziny wcześniej doszło do tragicznego wypadku samochodowego. Zaparkowałem auto na poboczu i poszedłem obejrzeć miejsce zdarzenia. Dwie osoby leżały na jezdni przykryte ciemną folią. Jedna rzecz zwróciła moją uwagę - obie śmiertelne ofiary nie miały na nogach... butów. Niby drobiazg, ale trochę mnie to zdziwiło.Zobacz także:
Artykuły
(45)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.88)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz radiowy i telewizyjny. Szef publicystyki w TVBiznes i autor audycji autorskich w Polskim Radiu. Od wielu lat prowadzi Fundację NAUTILUS.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Henryk Kokot 24.02.2010 14:56
Doświadczenie każe mi twierdzić, że właśnie przeciążenie i gwałtowny, przedśmiertny skurcz jest przyczyną tego zjawiska. Wielokrotnie niestety miałem tę wątpliwą przyjemność prowadzić czynności na miejscu wypadku, oglądać zdjęcia, czytać protokoły.
Prawie zawsze, gdy mamy do czynienia z wypadkiem śmiertelnym pieszego, czy rowerzysty - jest on bez butów.
Z racji pewnego zawodowego odchylenia od normy staram się o tym nie pisać.
Jarosław Jakubczak 24.02.2010 15:29
Coś w tym jest…również zauważyłem taką prawidłowość i zastanawiałem się nad fenomenem tego zjawiska. Z naukowego punktu widzenia wyjaśnienie tego nie będzie proste, bo nikt nie prowadzi statystyk pod kątem spadających butów u ofiar wypadków.
Nesi 26.08.2010 20:27
Nie zastanawiałam się nigdy nad tym, ale podrążyłam temat i znalazłam
[url=http://vsevidno.com/]ciekawe informacje na temat śmierci[/url]
Patrycha1415 05.09.2010 13:02
Tak to jest bardzo zastanawiajace. Sama mialam taki przypadek, bardzo dobry kumpel mojego chlopaka zabil sie na motorze robiac akrobacje. Nie mial kasku. Jemu tez spadly buty wiec smierc murowana. Wszyscy jednak mowili ze to z powodu sily uderzenia spadly mu buty. Ale kto to wie ile w tym prawdy.
Mirek 11.09.2010 12:35
syn miał wypadek jadąc motorowerem, kobieta wyjechala na jego pas jezdni wymuszając pierwszeństwo, jeden but spadł i był kilkanaście metrów dalej, natomiast drugi był na nodze. Syn nie odniósł najmniejszego obrażenia. Ma na imię Krzysztof........
....Dzięki Bogu...................
A. 01.11.2010 23:50
19.10.2010 zginal tragicznie moj kuzyn.. uderzyl w niego samochod...patrze na zdjecia w internecie jak jego cialo lezy..i nie ma butow..leza obok..
B. [*]
magdalena sadowska snopczyn 13.04.2011 15:08
Mojego tate potracil samochod osobowy przechodzil przez pasy,samochod jechal180km/h jaak go uderzyl ten samochod to mu obydwa buty spadly a tata zyje co prawda byl bardzo poturbowany !!!!poprostu mial to pisane !!!
kuba18 26.04.2011 14:33
a dlaczego wisielcą spadają buty to mnie coały czas męczy
Jarosław Adamek 14.06.2011 10:06
Dobry temat. Śmierć na prawdę zdejmuje buty. Widziałem nie raz. Nawet zacząłem zastanawiać się co będzie ze mną. Temat mnie troszkę zaniepokoił. Sprawdziłem sobie na http://vsevidno.com/vivusa.html datę śmierci i jestem w szoku. Całkiem niedługo. za 21 lat 2 m-ce i 4 dni. Dziwne. Pozdrawiam.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)