Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

360 miejsce

Dział: Ciekawostki

Ocena: 112pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Śmierć zdejmuje buty


Wypadek. Zmiażdżone samochody. Obok przy drodze leżą martwi ludzie. Jedna rzecz budzi zdumienie – nie mają butów... Przypadek, czy tajemniczy fenomen?

But na jezdni Fot.  Robert Bernatowicz / Fot. Dokładnie pamiętam ten dzień. Wracałem samochodem do Warszawy, kiedy nagle stanąłem w potwornym korku, a droga byłazupełnie zablokowana. Okazało się, że pół godziny wcześniej doszło do tragicznego wypadku samochodowego. Zaparkowałem auto na poboczu i poszedłem obejrzeć miejsce zdarzenia. Dwie osoby leżały na jezdni przykryte ciemną folią. Jedna rzecz zwróciła moją uwagę - obie śmiertelne ofiary nie miały na nogach... butów. Niby drobiazg, ale trochę mnie to zdziwiło.

W pierwszej chwili pomyślałem, że być może ekipa ratowników wydostająca ludzi ze zmiażdżonych samochodów chciała sobie z jakiś powodów ułatwić zadanie i zdjęła im obuwie, ale potem wydało mi się to absurdalne. Uznałem raczej, że widocznie w wyniku zderzenia doszło do tak dużych przeciążeń, że buty samoczynnie zsunęły się im z nóg. Obok stał sanitariusz, który palił papierosa w oczekiwaniu na zakończenie pracy policji, by zabrać zwłoki. Zapytałem go o buty. Powiedział, że to „śmierć ludziom buty zdejmuje”. Bardzo zainteresowała mnie ta sprawa i postanowiłem o tym zrealizować reportaż dla radia, w którym wtedy pracowałem. Oto fragment rozmowy z sanitariuszem, którą nagrałem wiele lat temu w warszawskim szpitalu przy ulicy Hożej.

Sanitariusz: - Zobaczyłem, że to dziecko nie ma butów. Niedobrze jest! To znaczy śmierć – tak pomyślałem.
Robert Bernatowicz: - Śmierć? Co pan ma na myśli?!
- A co, nie słyszał pan o tym? Buty spadają, to człowiek nie żyje. Ale to zawsze tak jest, jak nie ma butów, znaczy trup.
- Buty? O czym pan mówi?
- Niech pan popyta, kogo chce. Tu w szpitalu albo z załogami niech pan porozmawia, ale... to wystarczy tylko choćby z tymi, co holują te pojazdy, bo oni bardzo często widzą najgorsze wypadki. I powiedzą panu to samo co ja, że człowiekowi śmierć zdejmuje buty...
- Co pan opowiada? Nigdy o tym nie słyszałem. Ale... może te buty same spadają, bo uderzenie duże jest? Znaczy siła uderzenia w samochód, to nie dziwne, że spadają.
- Nie rozumie mnie pan, to trzeba zobaczyć. Czasami jest wypadek i w samochodzie ginie człowiek, bo lekko uderzył głową w kierownicę. Niby nic takie uderzenie i nawet w pasach był, a to śmiertelny cios w głowę. I samochód nawet wcale nie tak zniszczony, wydaje się, że taka stłuczka zwykła... patrzę do środka i widzę, że gość nie ma butów, bo mu spadły. A uderzenie nie było duże.
Buty zdjęcie Fot. Robert Bernatowicz / Fot.

Zobacz także:

Robert Bernatowicz OFFline profil autora

Autor: Robert Bernatowicz

Napisz do autora

Artykuły (45) Galerie (0) Średnia ocen (3.85)

Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Dziennikarz radiowy i telewizyjny. Szef publicystyki w TVBiznes i autor audycji autorskich w Polskim Radiu. Od wielu lat prowadzi Fundację NAUTILUS.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 62

Sortuj komentarze:

Cezar Pokorski 18.02.2007 13:38

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 75

Też miałem wypadek, potrącenie przez samochód przed 3 klasą gimnazjum. Spadł mi jeden but. ;) Czy to znaczy, że - być może jak Asen - mam to intepretować jako bycie jedną nogą po tamtej stronie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Monika Dobryłko 18.02.2007 12:42

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 65

Śmierć i buty... Ciekawy fenomen, który opisałam w jednym ze swoich artykułów. Widzę, że i Pana Roberta zaintrygował ten temat :) Pozdrawiam serdecznie. Plusik

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 18.02.2007 12:38

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 66

Czapkę pewnie też zdejmuje, ciekawe czy portfel zabiera. Nie wiem czy się śmiać, czy płakać, kiedy to czytam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 18.02.2007 12:31

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 70

Przeprowadzmy taki eksperyment- ile porzebujemy siły żeby zdjąć but bez rozsznurowania? Ja zazwyczaj w ten sposób zdejmiuję i potrzeba, pi razy oko, 8 kg. Przyjmijmy, ze but waży 200 g. Więc aby zdjąć but potrzebne jest przeciążenie 40 G. Jeżeli wypadek jest śmiertelny to 40 G jest dość powszechnym przeciązeniem. Zdarzają sie i 120 G. Przepraszam za moją domorosłą fizykę. Nigdy nie miałem do tego talentu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 18.02.2007 12:30

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 68

Zabawny temat. A jak np ktoś się otruję, to też mu spadają buty?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 18.02.2007 11:46

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 58

Plus za intrygujący artykuł. Na podobny temat napisałem 6 lat temu. Plastykowe czarne całuny to wspólczesny obraz zabitego człowieka w wypadku drogowym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Panfil 18.02.2007 11:46

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 53

Daje plusa :-) No musze powiedzieć, że nigdy o takim czymś nie słyszałem. Bardzo dobry temat :) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szymon Niemiec 18.02.2007 11:24

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 49

Kiedy rozmawiałem na ten temat z jednym ze znajomych lekarzy, stwierdził on, że w większości wypadków efekt spadania butów jest związany z przedśmiertnym silnym skurczem, a następnie zwiotczeniem mięśni stopy.
Plus za materiał

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Karłowska 18.02.2007 10:59

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 54

Tekst mnie zaintrygował.
Sztuką jest pisać o czymś, co innym często umyka, gubi się gdzieś w natłoku innych z pozoru ważniejszych spraw. Ten tekst sprawia, że chcesz się zatrzymać, pomyśleć i co ważne - przeczytać do końca.
Fascynująca musiała być audycja. Ciekawi mnie jak była realizowana, jak dzwiękiem był ilustrowany obraz... Raz jeszcze - podjęty wspaniały temat!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Baraniak 18.02.2007 10:49

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 52

Bardzo ciekawe spostrzeżenia...aż lekko zaniemówiłem, nigdy nie zwracam na to uwagi. Plus dla Autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.