Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

967 miejsce

Dział: Ciekawostki

Ocena: 112pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Śmierć zdejmuje buty


Wypadek. Zmiażdżone samochody. Obok przy drodze leżą martwi ludzie. Jedna rzecz budzi zdumienie – nie mają butów... Przypadek, czy tajemniczy fenomen?


...Naprawdę w to nie wierzyłam, ale ostatnio w wypadku samochodowym zginął mój przyjaciel i choć miał sznurowane adidasy, to tylko jego but spadł z nogi i został w samochodzie (pozostali przeżyli). Zaczęłam się zastanawiać ile prawdy jest w tych ludowych obserwacjach i zaczęłam się przyglądać relacjom w TV - na krótkich felietonach filmowych rzeczywiście kiedy są pokazywane ofiary, to gdzieś z boku leżą zgubione buty, przeglądałam internet, czy aby nie ma jakichś dawnych wierzeń o tym, że np. dusza w ten sposób opuszcza ciało, albo coś w tym stylu... niestety nic nie znalazłam.

Zwykłe zjawisko fizyczne czy... tajemniczy fenomen?


Buty zdjęcie Fot. Robert Bernatowicz / Fot. Sprawa „śmierci ściągającej buty” do dzisiaj jest dla mnie zagadką. Od wielu lat śledzę wszystkie serwisy telewizyjne i zwracam uwagę na to, że śmiertelne ofiary wypadków bardzo często nie mają na nogach butów. To zjawisko musiało być zauważone już wcześniej, skoro funkcjonuje nawet takie ludowe powiedzenie „umarł w butach!”. W słowniku frazeologicznym znalazłem wyjaśnienie, że tego typu zawołanie ma podkreślać „beznadziejność sytuacji, brak dobrego wyjścia itp.”. W tej sprawie przyjąłem trzy hipotezy.

Pierwsza
– jest to zupełnie normalne zjawisko, a zsuwanie się obuwia z nóg ofiar wypadków jest spowodowane jedynie siłą uderzenia.

Druga
– buty spadające ludziom z nóg w chwili śmierci to efekt rozluźnienia mięśni w momencie największego, przedśmiertelnego stresu.

Trzecia
– zakłada wymiar metafizyczny tego zjawiska. O całej sprawie już prawie zapomniałem, ale kilka dni temu przez przypadek w telewizji obejrzałem materiał, który był reportażem z tragicznego zdarzenia na budowie. I znowu ze zdziwieniem zauważyłem, że śmiertelna ofiara wypadku nie miała na nogach... butów!
But na jezdni Fot.  Robert Bernatowicz / Fot.

Zobacz także:

Robert Bernatowicz OFFline profil autora

Autor: Robert Bernatowicz

Napisz do autora

Artykuły (45) Galerie (0) Średnia ocen (3.88)

Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Dziennikarz radiowy i telewizyjny. Szef publicystyki w TVBiznes i autor audycji autorskich w Polskim Radiu. Od wielu lat prowadzi Fundację NAUTILUS.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 60

Sortuj komentarze:

sebastian rosinski 18.02.2007 08:46

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 53

Faktycznie tez słyszałem to od różnych ludzi wiele razy, zastanawia mnie tylko jedno - a co w sytuacji kiedy Ja prawie zawsze na długich trasach prowadzę auto na boso?
- na boso bo jest mi tak wygodniej i na pewno wtedy nie zasnę a pokonuje często tysiąc km na dobę.
-jeżdżę już piętnaście lat i jeszcze nie zdarzyło mi się nawet zadrapać auta.
Ciekaw jestem co na to "specjaliści od śmierci- meritum sprawy" może Ja sobie ściągam jakieś licho :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

sebastian rosinski 18.02.2007 08:46

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 57

bo to prawda

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Baraniak 18.02.2007 10:49

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 52

Bardzo ciekawe spostrzeżenia...aż lekko zaniemówiłem, nigdy nie zwracam na to uwagi. Plus dla Autora.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Karłowska 18.02.2007 10:59

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 54

Tekst mnie zaintrygował.
Sztuką jest pisać o czymś, co innym często umyka, gubi się gdzieś w natłoku innych z pozoru ważniejszych spraw. Ten tekst sprawia, że chcesz się zatrzymać, pomyśleć i co ważne - przeczytać do końca.
Fascynująca musiała być audycja. Ciekawi mnie jak była realizowana, jak dzwiękiem był ilustrowany obraz... Raz jeszcze - podjęty wspaniały temat!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szymon Niemiec 18.02.2007 11:24

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 49

Kiedy rozmawiałem na ten temat z jednym ze znajomych lekarzy, stwierdził on, że w większości wypadków efekt spadania butów jest związany z przedśmiertnym silnym skurczem, a następnie zwiotczeniem mięśni stopy.
Plus za materiał

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Panfil 18.02.2007 11:46

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 53

Daje plusa :-) No musze powiedzieć, że nigdy o takim czymś nie słyszałem. Bardzo dobry temat :) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 18.02.2007 11:46

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 58

Plus za intrygujący artykuł. Na podobny temat napisałem 6 lat temu. Plastykowe czarne całuny to wspólczesny obraz zabitego człowieka w wypadku drogowym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 18.02.2007 12:30

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 68

Zabawny temat. A jak np ktoś się otruję, to też mu spadają buty?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 18.02.2007 12:31

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 70

Przeprowadzmy taki eksperyment- ile porzebujemy siły żeby zdjąć but bez rozsznurowania? Ja zazwyczaj w ten sposób zdejmiuję i potrzeba, pi razy oko, 8 kg. Przyjmijmy, ze but waży 200 g. Więc aby zdjąć but potrzebne jest przeciążenie 40 G. Jeżeli wypadek jest śmiertelny to 40 G jest dość powszechnym przeciązeniem. Zdarzają sie i 120 G. Przepraszam za moją domorosłą fizykę. Nigdy nie miałem do tego talentu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 18.02.2007 12:38

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 66

Czapkę pewnie też zdejmuje, ciekawe czy portfel zabiera. Nie wiem czy się śmiać, czy płakać, kiedy to czytam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.