Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71 miejsce

Śmierć zdejmuje obuwie. Dlaczego ofiarom wypadków spadają buty?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-02-18 07:10

Wypadek. Zmiażdżone samochody. Obok przy drodze leżą martwi ludzie. Dlaczego nie mają butów? Na czym polega fenomen, że śmierć "zdejmuje" buty?

But na jezdni Fot. Robert Bernatowicz / Fot. Dokładnie pamiętam ten dzień. Wracałem samochodem do Warszawy, kiedy nagle stanąłem w potwornym korku, a droga byłazupełnie zablokowana. Okazało się, że pół godziny wcześniej doszło do tragicznego wypadku samochodowego. Zaparkowałem auto na poboczu i poszedłem obejrzeć miejsce zdarzenia. Dwie osoby leżały na jezdni przykryte ciemną folią. Jedna rzecz zwróciła moją uwagę - obie śmiertelne ofiary nie miały na nogach... butów. Niby drobiazg, ale trochę mnie to zdziwiło.

W pierwszej chwili pomyślałem, że być może ekipa ratowników wydostająca ludzi ze zmiażdżonych samochodów chciała sobie z jakiś powodów ułatwić zadanie i zdjęła im obuwie, ale potem wydało mi się to absurdalne. Uznałem raczej, że widocznie w wyniku zderzenia doszło do tak dużych przeciążeń, że buty samoczynnie zsunęły się im z nóg. Obok stał sanitariusz, który palił papierosa w oczekiwaniu na zakończenie pracy policji, by zabrać zwłoki. Zapytałem go o buty. Powiedział, że to „śmierć ludziom buty zdejmuje”. Bardzo zainteresowała mnie ta sprawa i postanowiłem o tym zrealizować reportaż dla radia, w którym wtedy pracowałem. Oto fragment rozmowy z sanitariuszem, którą nagrałem wiele lat temu w warszawskim szpitalu przy ulicy Hożej.

Sanitariusz: - Zobaczyłem, że to dziecko nie ma butów. Niedobrze jest! To znaczy śmierć – tak pomyślałem.
Robert Bernatowicz: - Śmierć? Co pan ma na myśli?!
- A co, nie słyszał pan o tym? Buty spadają, to człowiek nie żyje. Ale to zawsze tak jest, jak nie ma butów, znaczy trup.
- Buty? O czym pan mówi?
- Niech pan popyta, kogo chce. Tu w szpitalu albo z załogami niech pan porozmawia, ale... to wystarczy tylko choćby z tymi, co holują te pojazdy, bo oni bardzo często widzą najgorsze wypadki. I powiedzą panu to samo co ja, że człowiekowi śmierć zdejmuje buty...
- Co pan opowiada? Nigdy o tym nie słyszałem. Ale... może te buty same spadają, bo uderzenie duże jest? Znaczy siła uderzenia w samochód, to nie dziwne, że spadają.
- Nie rozumie mnie pan, to trzeba zobaczyć. Czasami jest wypadek i w samochodzie ginie człowiek, bo lekko uderzył głową w kierownicę. Niby nic takie uderzenie i nawet w pasach był, a to śmiertelny cios w głowę. I samochód nawet wcale nie tak zniszczony, wydaje się, że taka stłuczka zwykła... patrzę do środka i widzę, że gość nie ma butów, bo mu spadły. A uderzenie nie było duże.
Buty zdjęcie Fot. Robert Bernatowicz / Fot.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (62):

Sortuj komentarze:

dorota
  • dorota
  • 19.04.2012 12:35

Ale bzdury z ta data smierci.Idzcie sie leczyc!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
anonimowy
  • anonimowy
  • 08.03.2012 09:10

miałem kiedyś wypadek i spadł mi jeden but mianowicie potrąciło mnie auto ale nic mi nie było ale co do butów to ciekawa sprawa bo z tego co kiedyś słyszałem to też nie wolno kłaść butów na stole czy stołkach bo też ponoć śmierć do właściciela wzywa i też parę razy się sprawdziło ojciec takiej jednej sąsiadki czuł się dobrze nic mu nie było żył pełnią życia któregoś dnia czyściła mu buty i położyła na chwilę na stołu lub na stole
nie ważne w każdym razie może dzień później jej ojciec zmarł nie wiem czy to ma coś do życzy ale jednak ciekawe

Komentarz został ukrytyrozwiń
niespiertelna
  • niespiertelna
  • 12.02.2012 13:28

miałam ciężki wypadek straciłam przytomność i spadły mi buty, potem odzyskałam przytomność bo słyszałam plącz siostry.czy to znaczy że" przeżyłam śmierć"

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jola
  • Jola
  • 31.07.2011 16:16

ja przeżyłam swój wypadek jako 9 letnie dziecko, nie pamiętam samochodu , nawet g nie widziałam , nie pamiętam uderzenia,dopiero to jak wstałam , pozbierałam swoje buty, takie kolorowe drewniane trepki , założyłam ,miałam dość mocno starty łokieć, trzymały mnie jakieś panie mówiąc ,że zaraz przyjedzie karetka, tak się przestraszyłam, że uciekłam stamtąd miałam niedaleko do domu. więc w moim przypadku nie sprawdziło się to. Ja

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wejdź i zobacz kiedy umrzesz http://yourdeathdate.info/data-a.php

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tigre666
  • Tigre666
  • 30.07.2011 15:49

A znając datę śmierci, którą można poznać dzięki stronie linkaturs.com/news0041.php
lepiej przygotujemy się na śmierć

Komentarz został ukrytyrozwiń
MaTa
  • MaTa
  • 29.07.2011 13:00

Nie możemy przewidzieć każdego nieszczęścia, ale gdybyśmy mogli się przygotować, zycie i śmierć byłyby łatwiejsze http://yourdeathdate.info/data-a.php
Sprawdźmy kiedy śmierć zechce zabrać nasze buty

Komentarz został ukrytyrozwiń
cezka
  • cezka
  • 17.07.2011 00:15

ja tak jak już tu kilka osób zastanawiam się, czy można rzeczywiście dowiedzieć się kiedy spotka nas śmierć i czy ta strona http://smierc.org/ może nam w tym pomóc

Komentarz został ukrytyrozwiń
ANNA2107
  • ANNA2107
  • 14.07.2011 11:48

ciekawe czy można tą śmierć przewidzieć? tutaj piszą że można, naprawdę ciekawe!!! http://poznajdate.com

Komentarz został ukrytyrozwiń
guzik
  • guzik
  • 13.07.2011 19:18

z wielkim zdumieniem przeczytałam, że autor felietonu - nie wiedział. nie jestem już młoda, ale - od zawsze - wiedziałam o tym, że w chwili śmierci spadają umierającemu buty. ale nie wiedziałam, kiedy spadną moje. dowiedziałam się dzięki http://smierc.org i ciekawym przyszłości - adres ten polecam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.