Facebook Google+ Twitter

Śmierdząca, psia sprawa

Dlaczego na angielskiej ulicy nie grozi ci wejście w psią kupę? Proste rozwiązanie problemu!

Tablica - trochę poklejona, ale widać - POSPRZĄTAJ, bo jak nie... to 1000 funtów. / Fot. Elżbieta ŚwiączkowskaDojrzewałam do napisania podobnego artykułu jak Agata Luśtyk. Skoro koleżanka była szybsza to nic ująć - ale dodać mogę.

Zachwycił mnie naprawdę prosty sposób, w jaki rozwiązano ten śmierdzący problem w Anglii. Ulice są czyste, ponieważ niepozorne, acz czytelne tablice informują, że kara za pozostawione psie odchody wynosi 1.000 funtów. Jest wystarczająca, aby odświeżać pamięć właścicieli. Nie zdarza się, żeby ktoś szedł na spacer bez worka i łopatki.

Agata opisała rejony warszawskie, ja zapewniam, że we Wrocławiu jest podobnie. Aczkolwiek wzrasta świadomość posiadaczy czworonoga, że powinno się sprzątać po zwierzaku.

W miarę upływu lat mam coraz mniej oporów, żeby brać przykład z "Dnia Świra". Śmiało wychylam się z okna na widok Pikusia wygiętego w omegę na moim maleńkim trawniczku przed domem i głośno pytam: "Co mi Pani sra tu tym psem...?"

Zachęcam jednak do grzecznego zwracania uwagi właścicielom. Może po trzeciej lub czwartej uwadze na jednym spacerze coś do nich dotrze?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Kilkanaście lat temu, wtedy nie była rozpowszechniona akcja sprzątania psich problemów, byłem światkiem bójki dwóch pań o pozostawiony prezent na malutkim trawniczku przed posesją.
Piesek tak jak pani napisała, wygięty był w omegę. Po skończeniu czynności pani z pieskiem poszła dalej.
Nie spodziewanie rozległo się wołanie właścicielki trawniczka:
Halo proszę pani- zgubiła pani coś!
Dalsza akcja potoczyła się błyskawicznie, pani z pieskiem obróciła się na wołanie, a właścicielka trawniczka podbiegła do niej i wetknęła w kieszeń zawiniętą w papier psią kupę, ta nie zabezpieczona z jednej strony wtarła się w kremowo biały płaszcz, pozostawiając brązową smugę ciągnącą się od pada do kieszeni co wprowadziło w furię właścicielkę psa, zaczęła się awantura.
Właścicielka trawniczka chciała czmychnąć do domu co zaowocowało szybką reakcją właścicielki psa która złapała ją za włosy.
Po krótkiej szamotaninie właścicielka trawniczka oswobodziła się i biegiem puściła się do domu a za nią właścicielka pieska.
Nie wiem jaki był koniec kłótni bo obie panie znikły za drzwiami domu. Odchodząc słyszałem histeryczne wrzaski które cichły w miarę oddalania się od tego domu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciechu znam taki trawnik że te białe klocki leżą bardzo bardzo długo, jak będę przy okazji to zrobię kilka fotek dla właścicieli, na co mam od dawna wielką ochotę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ależ nie zachęcam wcale do zwracania uwagi takim jak ty -Wojtku:) chodzi mi o to,ze często ludzie wchodzą z psem na każdy kawałek trawy jaki znajdą w pobliżu i z czułością patrzą na pupila.Na zwrócona im uwagę niejednokrotnie robią większe oczy niż ich zwierzak...Podpisałam się pod listem mieszkańców Wrocławia do prezydenta miasta p. Dudkiewicza. http://www.stopkupom.pl/index.php?action=wpisy&p=500
We Wrocławiu są dostępne ekologiczne torebki i tekturowe łopatki. Trzeba tylko nauczyć ludzi elementarnych zasad kultury- nie śmieć swoim psem!Posprzątaj po nim - to TWÓJ obowiązek!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pies, jak każda istota, kupę musi robić. Jedyny problem, to gdzie ją ma robić. Sa miejsca, gdzie owa kupa nikomu nie wadzi, a wręcz wspomaga (nawozi) trawniki. Przeciwnicy psów niech nie histeryzuja, bo taka kupa znika błyskawicznie w naturalny sposób, sprawiając wiele radości muchom i robakom wszelkim.To najbardziej ekologiczny sposob.Kupa zabrana do plastikowej torby i wrzucona do smietnika/ toalety to powazniejszy problem zwiazany z wywozem i utylizacją.Jaki wniosek ? Zachowajmy spokój !
Szukajmy kompromisu.
Dlaczego tak piszę? Bo mam psa, który nie urabia sie na klatce schowej, czy na chodniku, ale na pobliskiej łace lub wielkim zarosnietym trawniku (gdzie zadne dziecko sie nie bawi)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak...i znowu anglicy sobie poradzili. Najpierw z kibicami teraz z psimi odchodami :) A u nas ? Jak było tak będzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I u nas w Polsce kary za tego rodzaju przewinienie winny być wysokie nie tylko za niesprzątnięcie psich odchodów na ulicy,ale również i w klatkach schodowych. Samo zwrócenie uwagi nawet w najtaktowniejszy sposób może ale nie musi przynieść po zadanego efektu. Bardzo żenujące jest kiedy pies załatwia potrzeby fizjologiczne na klatce schodowej przy aprobacie swego właściciela, a wielokrotne interwencje w przedmiotowej sprawie nie przynoszą oczekiwanych efektów. Pozdrawiam i życzę sukcesów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.