Facebook Google+ Twitter

Śmierdząca sprawa w Łodzi

Idąc, w poniedziałek, jedną z głównych ulic Łodzi w kierunku największego centrum handlowego Europy natknąłem się na... ścianę smrodu.

Po lewej zdjęcie z dnia 9 czerwca, po prawej z 10 czerwca. / Fot. Krzysztof Ostanówko9 czerwca, 2008 roku. Łódź, centrum miasta. Idę ulicą Zachodnią, do centrum handlowego Manufaktura. Mijam sklepy, patrzę na remontowany odcinek Zachodniej. - O, już puścili tramwaj - pomyślałem. Idę, w myślach złoszczę się na skwar, który leje się z nieba.

Jest godzina piętnasta. Wychodzę zza budynki, chcę skręcić w ulicę Ogrodową, nagle... zostaję uderzony.
Uderzony fetorem z kubłów na śmieci. Próbuję się zorientować o co chodzi, co tak śmierdzi. Po krótszej chwili widzę sześć przepełnionych kontenerów na śmieci, cztery są przewrócone. Rozglądam się, ludzie przechodzący obok reagują podobnie jak ja. Zatykają nos i przyśpieszają krok aby ominąć górę śmieci.

Pomyślałem, - tak nie może być !


Zacząłem robić zdjęcia, choć było mi bardzo trudno (szczególnie pod wiatr). Zapytałem pani pracującej w pobliskim kiosku, czy wie dlaczego te śmieci nie są wywiezione. Stwierdziła: - Zawsze wywozili w poniedziałki, widocznie dziś zapomnieli.Po lewej zdjęcie z dnia 9 czerwca, po prawej z 10 czerwca. / Fot. Krzysztof Ostanówko

Po powrocie do domu postanowiłem dowiedzieć się coś więcej na temat przyczyn zaistniałej sytuacji. Najpierw jednak sprawdziłem aktualną pogodę. Dowiedziałem się, że o godzinie 17.13 temperatura powietrza wynosiła 28 stopni Celsjusza, wilgotność była na poziomie 28 proc., a widzialność powyżej 10 kilometrów. Zastanowiło mnie czy istnieje zagrożenie dla ludzi bądź zwierząt, w związku z kontaktem z taką ilością śmieci.

Na moje pytanie odpowiedział Kierownik Oddziału Nadzoru Sanitarnego Higieny Komunalnej WSSE w Łodzi, mgr Marek Łukasiewicz: - Należy stwierdzić, iż zbyt długie i niesystematyczne opóźnianie kontenerów stanowi na pewno uciążliwości zapachowe (fetor rozkładających się śmieci), nie powinno mieć miejsca i rzutuje na niewłaściwy stan sanitarny miasta.

Zapytałem również firmę ZRK, której logo znajduje się na kontenerach o to dlaczego te śmieci nie zostały wywiezione. Do tej chwili nie otrzymałem odpowiedzi.

Następnego dnia rano


postanowiłem sprawdzić czy kontenery na rogu ulic Ogrodowej i Zachodniej zostały opróżnione. Czekała na mnie niespodzianka. Kontenery stały równiuteńko jeden, obok drugiego. Co prawda nie wszystkie były puste ale nie było już tego uciążliwego smrodu. Od pani z kiosku dowiedziałem się, że: - Jeszcze wczoraj przyjechali i sprzątnęli.

Mogłem spokojnie iść do pracy.
Po lewej zdjęcie z dnia 9 czerwca, po prawej z 10 czerwca. / Fot. Krzysztof Ostanówko
*****
Służbą, która zajmuje się tego typu sprawami na terenie miasta Łodzi, jest straż miejska. Tel. 986.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

A nie byl to przypadkiem jakiś kolejny performance "Łodzi Kaliskiej" albo innej miejscowej awangardy artystycznej?

Komentarz został ukrytyrozwiń

śmierdząca sprawa

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Brawo

Komentarz został ukrytyrozwiń

i to są sprawy, którymi powinni zajmować się DO, +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.