Facebook Google+ Twitter

Śmiertelnie poważne uczucie - o miłości z zamachem w tle

Śmiertelnie poważne uczucie - adaptacja utworu amerykańskiego dramaturga Bruce'a Grahama to opowieść która zaskakuje i wciąga do samego końca.

Daria Widawska / Fot. Fot. Teatr Capitol (Materiały prasowe)Zasiadając na widowni przed spektaklem, zastanawiałem się czy wkrótce moim oczom ukaże się kolejna komedia kryminalna, z "momentami wymuszonego śmiechu". W rezultacie było zupełnie odwrotnie i choć w trakcie rozwoju akcji publiczność dowiaduje się coraz więcej o wątku kryminalnym, to jednak szczere uśmiechy w trakcie sztuki też nie były jednostkowe.

Odpowiednim wprowadzeniem do spektaklu jest już scenografia, która przedstawia typowy amerykański pokój, z elementami ściśle zapożyczonymi z tamtejszej popkultury (amerykańskie flagi, zegar z Marilyn Monroe). Styl jakby zapożyczony z katalogu twórczości Andy'ego Warhola. W tle słychać wymowne dźwięki, wskazujące na wielkomiejski zgiełk. W tle słychać nastrojowy, swingujący utwór. To wszystko przygotowuje i wtajemnicza widza w klimat spektaklu.

Fabuła opowieści oparta została na relacji dwojga Amerykanów Maddie i Richarda. Poznajemy ich na początku znajomości, kiedy to Maddie (daria Widawska) czeka na swojego ukochanego (w tej roli Piotr Grabowski), który wraca wyjazdu do Baltimore. Ona dojrzała kobieta, niespełniona aktorka, zarabiająca na życie reklamami środków czystości. Przypuszczalnie jest doświadczona przez los, co owocuje podejrzliwością, jak również wyznawaniem teorii "wielkiego bum" (dzielenie zachowań ludzkich na przed i po seksie). Poza tym główna bohaterka jest niezwykle rozgadana i wręcz napastliwie łaknąca czułości. W trakcie rozwoju akcji, dowiadujemy się że jej były mąż został gejem a na swój ślub zaprosił kobietę i jej partnera (zaskoczony Richard kwituje to: pójdę na ten ślub o ile nie będę musiał całować panny młodej".

Analizując postać Richarda, nie sposób spojrzeć na niego jednotorowo. Wpływa na to na jego podwójna osobowość. Poznajemy go jako mężczyznę z aktówką, wracającego ze służbowej delegacji. Jest punktualny, dociekliwy, pedantyczny, uciążliwy jeśli chodzi o porządek oraz zorganizowany. Stara się ukrywać swoją prywatność. Wszystko to jednak wkrótce się zmieni a wszystkie skrywane tajemnice wyjdą na światło dzienne.

Zarówno Maddie jak i Richard mają zauważalną cechę wspólną: przewrażliwienie na swoim punkcie oraz częste huśtawki nastrojów. Ale czy to wszystko to przepis na sukces i udany związek?

Pierwsza część spektaklu potrafi utrzymać widza w takim przekonaniu. Jednak po ujawnieniu prawdziwego zajęcia mężczyzny, jakim jest zawód płatnego mordercy, szybko zapala z tyłu głowy lampkę z informacją że historia ta może mieć tragiczny finał. Zdolności i profesjonalizm Richarda (w tej roli znakomity Piotr Grabowski) przekonują naturalną Maddie, jak również publiczność iż dramatyczna opowieść może mieć swój happy end. A zbieg okoliczności, który uniemożliwia zlecenie płatnego morderstwa (jakiego miał dopuścić się ukochany) tylko zwiększa zaburzenie podejrzliwości.

Być może czujność u bohaterki została zaślepiona wiarą i potrzebą płomiennego uczucia. Ale czy bohaterowie doświadczyli prawdziwego uczucia....? Czy finałowe zabójstwo wynikało z miłości, przypadku, czy też profesjonalizmu mordercy... A może było wynikiem jednego z kłamstw jakimi obdarowywały się postacie dramatu lub też zwyczajnego lęku i tchórzostwa o potrzebę zmiany dotychczasowego stylu życia... Cena jaką płacą bohaterowie, stawiając na szali nadzieje na prawdziwe uczucie, kosztem rozsądku i wreszcie własnego życia. Odpowiedzi na te pytania autorzy pozostawili publiczności. Spektakl zdecydowanie godny polecenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.