Facebook Google+ Twitter

Śmieszno i straszno. "Furie" w warszawskim teatrze Komedia

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-10-19 01:49

Wybierając się do teatru na warszawskim Żoliborzu mamy prawo się spodziewać, że wyjdziemy ze świątyni komedii rozbawieni, lepsi i weselsi, niż przed jego obejrzeniem. Tak istotnie było w przypadku "Furii" Marcina Szczygielskiego.

 / Fot. .Dyskretny urok tego spektaklu polega przede wszystkim na tym, że trzy świetne aktorki (Szykulska, Lipowska, Bursztynowicz), wykreowały bardzo wiarygodne postaci kobiet, których smutny los jest naznaczony osobistym pechem. Nic nas, teatralnych widzów, tak bardzo nie porusza, jak czyjeś nieszczęście, więc nic dziwnego, że z ogromną ciekawością oglądamy wszelkie perypetie bohaterów sztuki.

Zaczyna się niemal dramatycznie, od wtargnięcia pewnego młodego człowieka do domu trzech nobliwych pań, które okazują się zaskakująco żywotne. Stopniowo dowiadujemy się też, że z młodzieńca żaden włamywacz, a trafił do podwarszawskiego domu z całkiem innych powodów.

I tu zaczyna się właściwy bieg zdarzeń, który prowadzi siostry Furie do sporów i wyrzucania sobie wzajemnie doznanych krzywd. W tej rodzinie doszło w przeszłości do dramatu, z którym nie radzą sobie do dziś.

Aby to wszystko zrozumieć i równie dogłębnie przeżyć, należy siąść na widowni Teatru Komedia i uważnie śledząc akcję "Furii" starać się być duchowo wraz z bohaterami.

W każdym z nich jest jakieś psychiczna zadra i pęknięcie. Powinno to przerażać, a jednak wzbudza współczucie i uśmiech widza. Duża w tym zasługa autora tekstu dialogów i skomplikowanej intrygi budującej akcję sztuki. Inteligentna, wyważona emocjonalnie, reżyseria tego przedstawienia wydobywa z tej literackiej materii sytuacyjny humor i pozwala zaistnieć tak znanym aktorkom, jak Ewa Szykulska i Teresa Lipowska. W pierwszej tli się jeszcze młodzieńcze szaleństwo, jakie nie pomagało jej w okresie dorastania i osiągania pełnej dojrzałości. Druga nadal jest niewyczerpanym wulkanem energii i pomysłowości.

O pozostałych postaciach można rzec, iż dotrzymują kroku tym wybitnym indywidualnościom, ale stanowią jednak tło ich aktorskich popisów. Jedyny mężczyzna wzbudza w paniach erotyczne fascynacje i takie ma zadanie. Wobec dominujących na scenie kobiet, reszta jest jego milczeniem.

Osobną kwestią jest gust wybierających spektakl widzów, którzy niekoniecznie lubią oglądać sytuacje przypominające do złudzenia to, czego na co dzień bezpośrednio doświadczają.

autor: Marcin Szczygielski
reżyseria: Tomasz Dutkiewicz
scenografia: Wojciech Stefaniak
kostiumy: Małgorzata Bursztynowicz

Występują:
Barbara Bursztynowicz - Barbara Eryńska
Teresa Lipowska - Teresa Eryńska
Ewa Szykulska - Emilia Eryńska
Dorota Naruszewicz - Magda Eryńska-Michalik
Michał Kruk - Kacper Ferrow
Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.